Troczki
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
No tak, ale kokardki zademonstrowane przez Gościa to fotki nie ze strony baletowej, ale z witryny sklepu sprzedającego kostiumy dla dziewczynek. W takim przypadku troczki spełniają funkcję wyłącznie estetyczną, a nie praktyczną, jak w czasie tańca. Stąd właśnie sposób ich wiązania, który jest najbardziej odporny na ruchy nóg, które ewentualnie mogłyby coś poluzować.
Dlatego aż dziw, Goosiu, że nikt nie zwrócił uwagi na Twój "awangardowy" sposób wiązania :P
Co do point bez troczków, na pewno są o tyle wygodniejsze, że na pewno nic się nie rozwiązuje :P Myślę, że jeśli wszyje się gumki na krzyż na kostce i złączy je za kostką, efekt będzie zbliżony, a nie trzeba będzie myśleć o wystających "farfoclach". :)
Dlatego aż dziw, Goosiu, że nikt nie zwrócił uwagi na Twój "awangardowy" sposób wiązania :P
Co do point bez troczków, na pewno są o tyle wygodniejsze, że na pewno nic się nie rozwiązuje :P Myślę, że jeśli wszyje się gumki na krzyż na kostce i złączy je za kostką, efekt będzie zbliżony, a nie trzeba będzie myśleć o wystających "farfoclach". :)
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
Mi tam [url=http://img75.imageshack.us/img75/3746/30a3zx.jpg]bez troczków [/url]nie spadają, chociaż gumkę mam tylko na wierzchu (ale żaden problem przyszyć także z [url=http://img362.imageshack.us/img362/9710/37a7jw.jpg]tyłu[/url] - tu akurat jest zdjęcie z troczkami, ale chodzi mi o sposób przyszycia gumek). A zawsze można pięty nakalafoniować. A mają one całą masę zalet - można je bardzo szybko założyć, lub błyskawicznie zmienić na inne (np. jeśli jedne się złamią), są wygodne, troczki się nie rozwiązują i nie wyłażą ich końcówki. Jedyny chyba z nimi problem to to, jak na takie rozwiązanie zapatruje się pedagog.