taniec ludowy
Bardzo kocham taniec ludowy(jak i balet). Miłością do tego typu tańca zaraziłam się od moich dwóch starszych braci, którzy tańczyli w ukraińskim zespole ludowym. Ja natomiast od 5 lat tańczę w polskim zespole ludowym. Moim zdaniem ludowy jest pięknym tańcem ale bardzo wyczerpującym. Osoby, które nigdy nie tańczyły krakowiaka w pełnym stroju na scenie oświetlonej mega gorącym światłem pewnie nie wiedzą o czym mówię. Nie zgadzam się z kimkolwiek kto mówi że taniec ludowy to nie taniec. Osoba, która tak mówi chyba nigdy go nie widziała albo po prostu jest głupia;)
Bardzo się cieszę że są jeszcze osoby, który o tańcu ludowym widzą coś więcej niż tylko"Krakowiaczek jeden miał koników siedem..."^^
Bardzo się cieszę że są jeszcze osoby, który o tańcu ludowym widzą coś więcej niż tylko"Krakowiaczek jeden miał koników siedem..."^^
Dla mnie Krakowiak jeszcze jeszcze, nie jest taki męczący.. ale oberek w łowickim stroju ! To jest dopiero ciężar.;P Aczkolwiek bardzo, bardzo lubię stroje łowickie, a o samych tańcach (oberku i kujawiaku) nie wspomnę, bo kocham je. Ogólnie dla mnie polski folklor jest wspaniały. Co region inne tańce , inne stroje.. z regionalnych najbardziej lubię śląskie suity, wielkopolskie tańce ("Wiwat!" najlepszy, szczególnie "finał" z wirującymi w obrotach od wolnych do szalenie szybkich .
) , przeworskie, jako że jestem lokalną patriotką
, i oczywiście góralskie, które maja taki żywiol i tzw "POWER" w sobie,że głowa mała.
Z tańców narodowych mazur... jeszcze jak jest olbrzymia scena tak jak np. w CK w Kielcach, to jest to prawdziwy mazur.. wicher, zamaszyście i w ogóle.
jak wcześniej wspomniałam ,również oberek z kujawiakiem są tymi "moimi" tańcami, w których czuję się dobrze. 
Co do zagranicznego folkloru to tańce spiskie, ukraińskie i rosyjskie..
Tańce ludowe tańczę już od 9 lat, a pokochalam je bardzo kiedy byłam na jednym z koncertów "Mazowsza".Widząc jak Ci wszyscy ludzie tańczą stwierdziłam,że ja też chce..i tak się zaczęło.
Co do zagranicznego folkloru to tańce spiskie, ukraińskie i rosyjskie..
Tańce ludowe tańczę już od 9 lat, a pokochalam je bardzo kiedy byłam na jednym z koncertów "Mazowsza".Widząc jak Ci wszyscy ludzie tańczą stwierdziłam,że ja też chce..i tak się zaczęło.
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
Nasze stroje łowickie ważą 8 kg, ale jest warto je założyć. Są przecudne, a w tańcu nie czuje się tego ciężaru. Osobiście tańce łowickie i opoczyńskie są moimi ulubionymi, oraz suita żywiecka, którą zatańczyłam po raz pierwszy na deskach teatru, tańczę od lat czterech ale już mam zaplanowane przejście z jednego zespołu do drugiego, a później... cóż... sprawdzę, czy nadaję się do Mazowsza 
Ostatnio cieszyłam się jak "głupia" bo w wymogach na tancerza do Mazowsza, jest że tancerka powinna mieć od 160.. a ja miałam przez bardzo długi okres czasu 157-158.. aż tu na wakacjach niespodzianka!:P skoczyłam do 161. 
W łowickich tańcach uwieeelbiam obroty.. takie szybkie, wirujące.. stroje wtedy tak pięknie wyglądają, prawie jak tęcza.....
W łowickich tańcach uwieeelbiam obroty.. takie szybkie, wirujące.. stroje wtedy tak pięknie wyglądają, prawie jak tęcza.....
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
Obroty, ale ja uwielbiam gdy partnerka robi za coś w rodzaju turbiny napędowej partnera, który robi kosę czy kolanka. Ale uwielbiam chyba najbardziej bociana, to jest coś niesamowitego. Zwykle to partner podnosi partnerkę, a tu jest na odwrót, robi piorunujące wrażenie na scenie 
[bf7]Kasiek[/bf7], powiadasz, że 160? To cieszę się niezmiernie, bo przed długi czas było od 165 do 172, a ja mam 166 i jakbym tak zmalała za te kilka lat (bo chcę jeszcze trochę stażu w innym zespole mieć
) to co wtedy? xD
[bf7]Kasiek[/bf7], powiadasz, że 160? To cieszę się niezmiernie, bo przed długi czas było od 165 do 172, a ja mam 166 i jakbym tak zmalała za te kilka lat (bo chcę jeszcze trochę stażu w innym zespole mieć
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm