Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Zgadzam się całkowicie. :wink:
Po za tym często okazuje się, że po paru latach Szkoły Baletowej, jakiś trzynastolatek pokocha coś innego. I teraz chce zrezygnować. Nie ma problemu, dobre gimnazjum i kropka. Ale mi się wydaje, że to nie takie proste. Często w SB jest ogólnie niższy poziom nauczania, bo szkoła skupia się przede wszystkim na tańcu. Podoba mi się to, że moja szkoła w Gdańsku, taka nie jest. Poziom ma bardzo wysoki, dobre podręczniki i wspaniali nauczyciele. Są dwa języki- francuski i angielski. Podoba mi się, że jest wysoki poziom i "szkolny" i baletowy. Co do mniejszesz ilości osób w klasach- u mnie w klasie jest czternaście osób, i porównując klasę czternastoosobową z 26-osobową (tyle osób było w mojej klasie w starej szkole), jest o wiele lepiej! Przy mniejszesz ilości osób, łatwiej się prowadzi lekcje, i więcej wchodzi do głowy. :twisted: Ale, jak już napisałam, nie we wszystkich szkołach baletowych tak jest. I to jest, niestety, problem. :roll:
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

nurtuje mnie jedna rzecz...
mianowicie czy uczeń gimnazjum w osb dostaje się do "baletowego" liceum bez żadnych utrudnień? czy uczniowie baletówek mają poprostu liceum zapewnione? bo z tego co sie orientuję to nauka w liceum nie jest obowiązkowa, a jak się zdarzy w osb już taki naprawdę za przeproszeniem tłuk (z przedmiotów ogólnokształcących), to jednak jest windowany do klas licealnych?

wybaczcie niewiedzę :roll:
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Jeżeli ktos jest naprawdę "niepojetnym uczniem" i dodatkowo nie przoduje z przedmiotów zawodowych to zwykle szkoła idzie z rodzicami na ugodę i taki delikwent dostaje "naciągane" świadectwo" (tzn. z przedmiotów z których powinien nie zdać dostaje 2) i idzie do innej szkoły (niebaletowej, chociaz zdazało się, że do innej SB). nie możliwe jest zimowanie dwa lata w jednej klasie. Jesli chodzi o egzaminy do gimnazjum/liceum to nie ma jakis progów punktwych, które trzeba zdobyc aby zdać. Kazdy kto przystąpi do egzaminu automatycznie przechodzi do nastepnej klasy SB.
Troche to chaotycznie napisałam, ale mam nadzieje, że się połapiesz :wink:.
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

dzięki, o to właśnie mi chodziło :)
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Nie, po prostu (przynajmniej tak jest u mnie) po szóstej klasie jest egzamin( selekcja ) , po gimnazjum następna i wtedy dopiero jest zapewnione skończenie szkoły. Nie jestem pewna, Makowa Panienko, ale tak chyba jest.
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

no ale jak ktoś jest taki [b:ab71460c94]super-super-super [/b:ab71460c94]z baletu a tłuk kompletny z matmy, historii itepe to co robią?
przecież nie można chodzić tylko na baletowe zajęcia, a nie pozbędą się ze szkoły takiego talentu...
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Wiadomo,że w SB się najabardziej liczą pzredmioty zawodowe, więc jeśli taki talencik nie radzi sobie z matematyką , czy polskim, to ma naciągane oceny i jakoś funkcjonuje.
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Tego to ja już nie wiem, no ale myślę że takiego "tłuka" zostawią, jak jest taki zdolny, przecież w tańcu nie matematyka się liczy... No nie??
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Jak ktoś jest świetny z przedmiotów zawodowych, to krzywda mu sie nie stanie. A klasy I, III i VI to klasy selekcyjne - w tych klasach najwięcej osób niezdaje lub samemu odchodzi.
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

a ja słyszałam o przypadku ucznia SB, który musiał powtarzać klasę, właśnie przez matematykę.
ODPOWIEDZ