Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
Zgadzam się całkowicie. :wink:
Po za tym często okazuje się, że po paru latach Szkoły Baletowej, jakiś trzynastolatek pokocha coś innego. I teraz chce zrezygnować. Nie ma problemu, dobre gimnazjum i kropka. Ale mi się wydaje, że to nie takie proste. Często w SB jest ogólnie niższy poziom nauczania, bo szkoła skupia się przede wszystkim na tańcu. Podoba mi się to, że moja szkoła w Gdańsku, taka nie jest. Poziom ma bardzo wysoki, dobre podręczniki i wspaniali nauczyciele. Są dwa języki- francuski i angielski. Podoba mi się, że jest wysoki poziom i "szkolny" i baletowy. Co do mniejszesz ilości osób w klasach- u mnie w klasie jest czternaście osób, i porównując klasę czternastoosobową z 26-osobową (tyle osób było w mojej klasie w starej szkole), jest o wiele lepiej! Przy mniejszesz ilości osób, łatwiej się prowadzi lekcje, i więcej wchodzi do głowy. :twisted: Ale, jak już napisałam, nie we wszystkich szkołach baletowych tak jest. I to jest, niestety, problem. :roll:
Po za tym często okazuje się, że po paru latach Szkoły Baletowej, jakiś trzynastolatek pokocha coś innego. I teraz chce zrezygnować. Nie ma problemu, dobre gimnazjum i kropka. Ale mi się wydaje, że to nie takie proste. Często w SB jest ogólnie niższy poziom nauczania, bo szkoła skupia się przede wszystkim na tańcu. Podoba mi się to, że moja szkoła w Gdańsku, taka nie jest. Poziom ma bardzo wysoki, dobre podręczniki i wspaniali nauczyciele. Są dwa języki- francuski i angielski. Podoba mi się, że jest wysoki poziom i "szkolny" i baletowy. Co do mniejszesz ilości osób w klasach- u mnie w klasie jest czternaście osób, i porównując klasę czternastoosobową z 26-osobową (tyle osób było w mojej klasie w starej szkole), jest o wiele lepiej! Przy mniejszesz ilości osób, łatwiej się prowadzi lekcje, i więcej wchodzi do głowy. :twisted: Ale, jak już napisałam, nie we wszystkich szkołach baletowych tak jest. I to jest, niestety, problem. :roll:
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
nurtuje mnie jedna rzecz...
mianowicie czy uczeń gimnazjum w osb dostaje się do "baletowego" liceum bez żadnych utrudnień? czy uczniowie baletówek mają poprostu liceum zapewnione? bo z tego co sie orientuję to nauka w liceum nie jest obowiązkowa, a jak się zdarzy w osb już taki naprawdę za przeproszeniem tłuk (z przedmiotów ogólnokształcących), to jednak jest windowany do klas licealnych?
wybaczcie niewiedzę :roll:
mianowicie czy uczeń gimnazjum w osb dostaje się do "baletowego" liceum bez żadnych utrudnień? czy uczniowie baletówek mają poprostu liceum zapewnione? bo z tego co sie orientuję to nauka w liceum nie jest obowiązkowa, a jak się zdarzy w osb już taki naprawdę za przeproszeniem tłuk (z przedmiotów ogólnokształcących), to jednak jest windowany do klas licealnych?
wybaczcie niewiedzę :roll:
Jeżeli ktos jest naprawdę "niepojetnym uczniem" i dodatkowo nie przoduje z przedmiotów zawodowych to zwykle szkoła idzie z rodzicami na ugodę i taki delikwent dostaje "naciągane" świadectwo" (tzn. z przedmiotów z których powinien nie zdać dostaje 2) i idzie do innej szkoły (niebaletowej, chociaz zdazało się, że do innej SB). nie możliwe jest zimowanie dwa lata w jednej klasie. Jesli chodzi o egzaminy do gimnazjum/liceum to nie ma jakis progów punktwych, które trzeba zdobyc aby zdać. Kazdy kto przystąpi do egzaminu automatycznie przechodzi do nastepnej klasy SB.
Troche to chaotycznie napisałam, ale mam nadzieje, że się połapiesz :wink:.
Troche to chaotycznie napisałam, ale mam nadzieje, że się połapiesz :wink:.
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm