Thierry Verger
Ja mam wrażenie, że on ostatnio częściej jest w Polsce niż we Francji :shock: W EDSie w Warszawie ostatnio jest prawie co miesiąc...
Wybiorę się do niego na warsztaty, jak trochę technikę podszkolę, bo pewnie nawet poziom początkujący u niego musi coś umieć :).
A Paweł Kuryło uczy gdzieś na stałe w Polsce, czy tylko na warsztatach się pojawia?
Wybiorę się do niego na warsztaty, jak trochę technikę podszkolę, bo pewnie nawet poziom początkujący u niego musi coś umieć :).
A Paweł Kuryło uczy gdzieś na stałe w Polsce, czy tylko na warsztatach się pojawia?
No to prawda :) Ciągle jest w Polsce. Już z rok tak chyba mam, że ciągle go w Polsce widzę ;) No ale nie narzekam.
Kto ma okazję, niech do niego idzie. Zajęcia u niego różnią się całkowicie od wszystkich innych, na jakich w swoim życiu miałam okazję być. Bardzo specyficzny, ale uwielbiam go. Jo_Ann - jak masz okazję, to do niego idź. Na grupie niższej powinnaś sobie poradzić, nawet jeśli nie jesteś technicznie dobra. W końcu od tego są warsztaty - od nauki (:
Paweł Kuryło jest stosunkowo często w Polsce, ale zajęcia prowadzi raczej tylko w formie warsztatów. Niedawno był w Krakowie.
Kto ma okazję, niech do niego idzie. Zajęcia u niego różnią się całkowicie od wszystkich innych, na jakich w swoim życiu miałam okazję być. Bardzo specyficzny, ale uwielbiam go. Jo_Ann - jak masz okazję, to do niego idź. Na grupie niższej powinnaś sobie poradzić, nawet jeśli nie jesteś technicznie dobra. W końcu od tego są warsztaty - od nauki (:
Paweł Kuryło jest stosunkowo często w Polsce, ale zajęcia prowadzi raczej tylko w formie warsztatów. Niedawno był w Krakowie.
Będzie w połowie maja w EDS, pewnie się wybiorę. Jak kasy starczy ;).
Widziałam go parę razy w przelocie, gdzieś w korytarzu i mimo strasznego wyglądu wydał mi się sympatyczny :P.
Raz na warsztatach wchodziłam na salę, on stanął za mną w kolejce do faceta, który siedział na krzesełku i odhaczał obecności, ja podaję swoje nazwisko, przechodzę, i słyszę za sobą "Baba Jaga". Facet prawie zleciał z krzesła :D.
Widziałam go parę razy w przelocie, gdzieś w korytarzu i mimo strasznego wyglądu wydał mi się sympatyczny :P.
Raz na warsztatach wchodziłam na salę, on stanął za mną w kolejce do faceta, który siedział na krzesełku i odhaczał obecności, ja podaję swoje nazwisko, przechodzę, i słyszę za sobą "Baba Jaga". Facet prawie zleciał z krzesła :D.
No prawda, wygląd może przerazić ;) Lubi stwarzać innym ich undergroundowy wizerunek (te kucyki na czubku głowy, ocieplacze na rękach, długie spodnie zupełnie podwinięte itd).
A Baba Jaga to jego ulubione słowa :D Poza tym lubi chyba polskie jedzenie, bo umie jeszcze mówić żurek i pierogi. Śmieszny jest (:
A Baba Jaga to jego ulubione słowa :D Poza tym lubi chyba polskie jedzenie, bo umie jeszcze mówić żurek i pierogi. Śmieszny jest (: