Lepiej póżno niż wcale. U mnie już widać trochę poziom testosteronu spadł i dlatego zacząłem interesować się tańcem. Tylko moi dawni kolesie mają go w nadmiarze bo z dezaprobatą na moje zainteresowania sie patrzą, chociaż horyzont tego patrzenia maja mocno ograniczony przez zchorzenie zwanym popularnie lustrzycą.
Taborze! Wydaje mi się iż nawet po 60-siatce nie jest najgorzej. :smile:
balet potrzebuje facetow!!
sprostowanko nie Tabor a Trebor a tak naprawdę Grzegorz (Trebor z dawnych czasów szkolnych do dziś nie wiem skąd się wziął, ale tak przywarło) :D , ja raczej nie przyznaję się co do moich zainteresowań tańcem klasycznym szczególnie w pracy oprócz dwóch osób z mojego grona bliskich przyjaciół, i nawet jedna z koleżanek mi trochu zazdrości, niestety nie może ona uczestniczyć w takich zajęciach z powodu problemów z kręgosłupem :sad: (może dołączy na forum).
A to co mnie zmotywowało do pójścia na te zajęcia to jako forma ruchu i praca nad swoim ciałem co przyda mi się w pracy (pracuję jako przedstawiciel handlowy), a poza tym pożyteczniej spędzę czas niż siedząc przed telewizorem i trzymając w jednej ręce pilota a w drugiej piwo. :)
A to co mnie zmotywowało do pójścia na te zajęcia to jako forma ruchu i praca nad swoim ciałem co przyda mi się w pracy (pracuję jako przedstawiciel handlowy), a poza tym pożyteczniej spędzę czas niż siedząc przed telewizorem i trzymając w jednej ręce pilota a w drugiej piwo. :)
właśnie jestem po pierwszych zajęciach, ale o tym w zakładce kursy, warsztaty, audycje.
To co piszesz Father że będę dokonywał sprzedaży produktów tanecznym krokiem to duże uproszczenie bardziej chodzi mi o taniec jako metoda walki z stresem i jako odskocznia od codzienności (tak żeby nie zwariować) :D
To co piszesz Father że będę dokonywał sprzedaży produktów tanecznym krokiem to duże uproszczenie bardziej chodzi mi o taniec jako metoda walki z stresem i jako odskocznia od codzienności (tak żeby nie zwariować) :D