Strona 4 z 8
: ndz sty 15, 2006 3:59 pm
autor: Joanna
Te studia, jak nazwa wskazuje, uczą właśnie metodyki, czy tego, jak nauczać, podobnie jak takie kierunki jak np. wychowanie plastyczne czy muzyczne.
Mnie chodzi bardziej o to, że skoro ktoś już dostał się na te studia, to znaczy że poziom jego umiejetności musiał być wyższy niż 'z byle kółka tanecznego'. A więc musiał się co najmniej 'trochę' postarać, pozaciskać zęby itd., bo bo tego nie da się wyrobić techniki na poziomie przynajmniej dobrym. A to, gdzie się tego nauczył, to juz sprawa drugorzędna...
Inna sprawa, że nieczęsto zdarzają się na pedagogice baletu osoby nie po SB, ale o tym była już mowa.
: pn sty 16, 2006 1:21 pm
autor: .:Agga:.
No tak, ale jesli juz dostanie sie tam osoba ktora nie skonczyla SB to jej umiejetnosci sa raczej na nizszym pozniomie niz innych uczennic/studentek. Czy w takim razie wogole powinna brac sie za te studia zeby pozniej uczyc innych, jesli sama juz na stracie umie mniej?
: pn sty 16, 2006 1:32 pm
autor: Kasia G
to pytanie do samej/samego zainteresowanej/-go. Wkońcu po to własnie idzie sie na studia zeby podwyższyć swoje umiejętnosci, nauczyć się czegoś. W balecie takie ciągnięcie w góre i zaciskanie zębów jest chyba na porządku dziennym... Jesli nam na czymś bardzo, bardzo zalezy to chcemy to osiągnąc za wszelką cenę. A nawet jesli sie nie uda to warto spróbować. Oczywiscie trzeba relanie ocenic własne możliwości ale skoro juz taka osobe na te studia przyjmą to znaczy ze komisja ocenia ze sobie poradzi - a potem to już sie trzeba bardzo starać i zrobic wszystko zeby cel osiągnac.
Podczas nauki na PB m.in. poznaje sie realia szkoły baletowej bo studenici muszą odbywac praktyki w szkołach i na koniec przygotowac lekcje pokazową. Nie rozumiem więc do konca Twego pytania czy obaw: jesli ktos dostał się na PB i ją ukonczył to czemu nie miałby brac się za nauczanie (nieważne gdzie nauczył isesamego tanca)? No i jeszcze jeden warunek - musi go ktos zatrudnić ;)...
: wt sty 24, 2006 10:27 pm
autor: Tanc...
Czytałem powyższe posty - krótko - nie trzeba być dobrym tancerzem ,żeby dobrze uczyć i odwrotnie , a znam takie osoby ,które nie były w szkole baletowej a skonczyły odpowiednie studia i uczą w szkole baletowej . 8) Generalnie nie ma na to reguły .Każdy człowiek inaczej się umie przystosować do wykształcenie i rzeczywistości .
Pedagogika Baletu
: śr mar 01, 2006 9:35 am
autor: cinek
Witam Wszystkich, wiem że ten temat juz był poruszany ale chciałam się dowiedzieć coś więcej na temat studiów na tym kierunku. Interesuje mnie to jak wyglądają egzaminy na ten kierunek ,czy zwykle jest duzo chętnych jak przebiega egzamin z tańca klasycznego , charakterystycznego i oczywiście z jezyka.Oficjalnie jestem poinformowana( dostałam wytyczne z dziekanatu) ale interesuje mnie to od kuchni czy osoba która nie skończuła PSB tylko inną szkołe gdzie miała taniec klasyczny , nowoczesny i charakterystyczny ma jakąkolwiek szansę na dostanie sie na te studia. Powiem otwarcie że ja nie mam potrzeby zaistnienia na scenie ale chciała bym pracować z dzieciakami i naprawdę moim celem jest zaszczepienie w maluchach miłości do tańca klasycznego i dobre nauczenie ich podstaw, tak żeby póżniej wiedziały o czym jest mowa i nie miały braków stając wśród innych tancerzy.
: śr mar 01, 2006 2:33 pm
autor: Kasia G
Tanc.... to pytanko do Ciebie - podziel się doświadczeniem!!!
: pt mar 03, 2006 8:04 pm
autor: balletnica
Sama chodzę do Szkoły Baletowej i bardzo chciałabym pójśc do Wawy na Pedagogikę Tańca. Jestem ciekawa jak długo trwają te studia i ile procent zdanej matury z WOT-u jest wymagana aby się dostać. Oraz jak wyglądają przyjęcia,czy są szczegółowe i trudne??? :?:
: pt mar 03, 2006 9:37 pm
autor: Tanc...
8) Podzielę się ,ale nie teraz .Odpisuję tylko ,że podzielę się ,ale teraz nie mam chwilowo czasu .Bo tu jest o tym duzo do napisania .
: ndz kwie 16, 2006 1:01 pm
autor: baletnica86
ktos wybiera sie w tym roku???????????? podobno studia maja bardzo podrozec wiecie cos????????
: ndz kwie 16, 2006 2:58 pm
autor: Kasia G
O ile mi wiadomo było zagrozenie wprowadzenia pełnego finansowania studiów z kieszeni studiujących ale na razie zostało zażegnane - takie przynajmniej mam ostatnie wiadomości... :roll: