Tak, krew, krzyki a wszystko komputerowe. Po japońskiej "Klątwie" bałam sie zajrzeć pod łóżko.
Poza tym lubię jeszcze skandynawskie filmy, na przykład "Kolor mleka", chociaż dziwne są. Czasem ciężko coś zrozumieć. Ale akurat "Kolor..." lubię bardzo.
Ja rowniez lubie horrory produkcji japonskiej. Roznia sie od amerykanskich przede wszystkim tym, ze hmmm jakby "mniej tlumacza", widz sam musi sie wielu rzeczy domyslic. A niezbadane sa sciezki psychiki ludzkiej ( xD ), czasem sami mozemy siebie wystraszyc tym, co nam przyjdzie do glowy.
Nie tylko horrory Japonia ma ciekawe ;) Np "Lalki" czy "Pozwol mi uciec" , nie zawsze w 100% zrozumiale dla wszystkich dramaty.
Ja jednak lubie kino, nad ktorym mozna pomyslec, choc przyznam, ze czasem wole na spokojnie wylaczyc mozg i obejrzec byle co, niewymagajace myslenia :P
ja tez wole te kino zmuszajace do myslenia, czyli glownie europejskie, szczegolnie francuskie ;) ale czasami milo jest "wylaczyc" sie i obajrzec cos, gdzie wszystko jest podane jak na talerzu
nawiazujac do filmow zmuszajacych do myslenia
"Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" wchodzi do kin za dwa dni, musical z Johnnym Deppem :D
http://pl.youtube.com/watch?v=L_hgrfZVlJA