Życie maturzysty
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
To jest fajna sprawa, wygrac taką olimpiade.. Ale dużo pracy trzeba w to włożyć. A i sama praca tez nie wystarczy.
(Mój kolega nie pisał egzaminów gimnazjalnych z tego tytułu.. Ale aktualnie jest na stypendium w Anglii, więc to juz naprawdę geniusz.. )
Ja zamierzam przyłożyć sie do olimpiady z geografii.. A nóż się uda. Ktoś moze brał udział?
Poza tym chyba jest też tak, ze finaliści mają nie tyle co wolny wstęp na na studia, ale znaczne ułatwienia z tego tytułu.
WOK.. cóż, na mnie czeka w klasie maturalnej. razem z muzyka, filozofią x2, podstawami przedsiębiorczości i środowiskiem.
[size=9]a tak swoja droga to u mnie nawet rzadko sie zdarza, żeby ktoś miał 5 z polskiego.. mimo, że niektórzy sa naprawdę świetni.[/size/
(Mój kolega nie pisał egzaminów gimnazjalnych z tego tytułu.. Ale aktualnie jest na stypendium w Anglii, więc to juz naprawdę geniusz.. )
Ja zamierzam przyłożyć sie do olimpiady z geografii.. A nóż się uda. Ktoś moze brał udział?
Poza tym chyba jest też tak, ze finaliści mają nie tyle co wolny wstęp na na studia, ale znaczne ułatwienia z tego tytułu.
WOK.. cóż, na mnie czeka w klasie maturalnej. razem z muzyka, filozofią x2, podstawami przedsiębiorczości i środowiskiem.
[size=9]a tak swoja droga to u mnie nawet rzadko sie zdarza, żeby ktoś miał 5 z polskiego.. mimo, że niektórzy sa naprawdę świetni.[/size/
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
Uczę się i uczę, kończy się rok, żegnają nas nauczyciele, koleżanki, koledzy, uczę się i uczę, w gazecie piszą, że w piątek już pierwsza matura, niewiele wychodzę z domu, choć zauważyłam, że pobliski kasztan wręcz eksplodował kwieciem, uczę się więc tym bardziej, podkreślam już nawet długopisem w podręcznikach, a co tam, i tak uczynię coś spektakularnego z tą książką ósmego maja, zalewam się kawą, pocieszam się bez wyrzutów sumienia górami lodów i stosami ciastek, snuję nocami plany na długie wakacje, śpię długo, uczę się i uczę - a matury nadal nie ma.
Niech to się wreszcie stanie!
Miejmy to wreszcie za sobą, drodzy państwo!
Niech to się wreszcie stanie!
Miejmy to wreszcie za sobą, drodzy państwo!
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
szczerze odradzam Wam naukę ostatniego dnia, to największy błąd jaki można popełnić. wtedy jest już po prostu za późno. trzeba sobie zostawić ten czas na wypoczynek, relaks (oczywiście w miarę możliwości) i takie hmm... ułożenie zdobytej wiedzy w głowie. W dzień matury musicie bowiem być wypoczęci by móc w pełni wykorzystać zdobywaną przez lata wiedzę...
No to połamania długopisów! :)
...a potem i tak wszyscy stwierdzicie, że matura to był pikuś, ale dużo przyjemniej jest mieć już ją za sobą... :wink:
Jeszcze raz powodzenia!
No to połamania długopisów! :)
...a potem i tak wszyscy stwierdzicie, że matura to był pikuś, ale dużo przyjemniej jest mieć już ją za sobą... :wink:
Jeszcze raz powodzenia!
Ja też się cały czas uczę i zdaje mi się że nic nie umiem, ale w ten długi weekend postanowiła się już nieco poobijać, bo mama mnie starsznie pilnuje żebym się nie zamęczyła. Ja też trzymam za was kciuki, damy radę :D i ani się nie obejrzymy, a będzie już po maturkach. Pozdrawiam wszystkich maturzystów.
PS. Piszcie jak wam poszły poszczególne egzaminy.
PS. Piszcie jak wam poszły poszczególne egzaminy.