Wkładki do point ...
Czy mógłby mi ktoś napisać recenzje wkładek LIKO i LIKO PINK?
Ja nigdy większej wartości nie przykładałam do wkładek, mam czwarte pointy z Grishko a ciągle używam tych samych gąbczastych wkładek z Akcesu i nawet dobrze mi się w nich tańczyło. Ale chciałabym spróbować czegoś innego, pomyślałam o wkładkach sylikonowych, bo dziewczyny z grupy zawsze mówiły mi, że one nie mogły by ćwiczyć w takich moich, bardzo polecały mi sylikonowe. Rzecz w tym, że nigdy nie tańczyłam z sylikonami, a zobaczyłam, że wkładki LIKO PINK mają 8mm grubości na czubku! To prawda? Nie wiem, czy LIKO nie będą za cienkie, z kolei boję się, że LIKO PINK będą za grube...
Ja nigdy większej wartości nie przykładałam do wkładek, mam czwarte pointy z Grishko a ciągle używam tych samych gąbczastych wkładek z Akcesu i nawet dobrze mi się w nich tańczyło. Ale chciałabym spróbować czegoś innego, pomyślałam o wkładkach sylikonowych, bo dziewczyny z grupy zawsze mówiły mi, że one nie mogły by ćwiczyć w takich moich, bardzo polecały mi sylikonowe. Rzecz w tym, że nigdy nie tańczyłam z sylikonami, a zobaczyłam, że wkładki LIKO PINK mają 8mm grubości na czubku! To prawda? Nie wiem, czy LIKO nie będą za cienkie, z kolei boję się, że LIKO PINK będą za grube...
Te wkładki żelowe, które w Polsce kosztują około 120-180zł (zależy gdzie) można kupić za granicą nawet za 50zł.
Różnią się przede wszystkim grubością od tych za 60 - 80 zł.
Ja mam niebieskie "Eurotard" (są w Pas de Chat, Sawarcie) i baardzo je polecam, ale chyba bardziej opłaca się zamówić za granicą. Mam je już jakieś 1,5 roku i nadal są super, a używam ich conajmniej 5 x w tygodniu.
A czy używa ktoś z Was wkladek Bunheads? Zastanawiam się czy by sobie nie zamówić z Londynu (wychodzą ok. 60zł + przesyłka), ale nie wiem czy warto. No i jak one wyglądają w porównaniu z tymi grubymi żelowymi?
Różnią się przede wszystkim grubością od tych za 60 - 80 zł.
Ja mam niebieskie "Eurotard" (są w Pas de Chat, Sawarcie) i baardzo je polecam, ale chyba bardziej opłaca się zamówić za granicą. Mam je już jakieś 1,5 roku i nadal są super, a używam ich conajmniej 5 x w tygodniu.
A czy używa ktoś z Was wkladek Bunheads? Zastanawiam się czy by sobie nie zamówić z Londynu (wychodzą ok. 60zł + przesyłka), ale nie wiem czy warto. No i jak one wyglądają w porównaniu z tymi grubymi żelowymi?
ja mam chyba takie http://www.bunheads.com/gel/OuchPouch.html są cienkie i na początku jakoś w nie nie wierzyłam, ale właśnie bardzo dobrze chronią palce, a przy tym "czujesz" podłogę. w środku masz warstwę żelu, która przystosowuje się do palców. takie żelowe wkładki nie powodują odparzeń jak silikony (mimo, że używałam talku), a jak się przepocą, to możesz spokojnie je przeprać :)
widziałam, że teraz wychodzi jakaś nowa linia ouch pouch, ale poza fajnymi kolorkami chyba nie różni się zbytnio od tych starszych http://www.bunheads.com/gel/CarouselCollection.html
widziałam, że teraz wychodzi jakaś nowa linia ouch pouch, ale poza fajnymi kolorkami chyba nie różni się zbytnio od tych starszych http://www.bunheads.com/gel/CarouselCollection.html