Dzięki za rady. Zaraz idę na kolejny trening. Będę usprawniał technikę i sam plan, ale nie przestanę ćwiczyć. Systematyczność ważna rzecz.
Ostatnio zauważyłem, że nie rozluźniałem maksymalnie mięśni. Teraz to naprawiam i czuję to porządnie. Ciekawe jak będzie z efektami.
Forum czytam cały czas, przebrnąłem już przez połowę tematów o rozciąganiu.
Co do poprawnej techniki rozciągania, to staram się robić tak żeby czuć w danym momencie mięsień, który rozciągam. Przy wymachach w bok czy rozciąganiu do szpagatu poprzecznego, tyłek kieruję do tyłu a tułów pochylam lekko do przodu.
Przy francuzie prostuję obie nogi. Tylna skręcona, prostopadle względem nogi wykrocznej. Tułów pochylam do przodu. Obiema rękoma opieram się o ziemie tak, aby noga wykroczna była między nimi.
Chciałem zapytać jeszcze o dziwny sposób, który niektóre osoby tutaj lubią stosować.

Mianowicie opieracie nogi o ścianę leżąc na plecach i rozciągacie się do szpagatu męskiego przez xx czasu.
Mógłbym coś takiego spróbować zwłaszcza, że mój kolega z dobrymi efektami rozciągał się w taki sam sposób, tylko że nie wiem jak tu ma się sprawa rozgrzewki + jak często to stosować?