Jak dopasować pointy?
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
Też mam takie wrażenie Czajori. Wtedy pointa najbardziej się rozciąga i spada z nogi, dlatego ważne są wszelkiego rodzaju troczki i gumki.
Co do za małych point- na własną odpowiedzialność można ćwiczyć, ale po co?! Jak moża sobie wybrać dobrze dopasowane i nie myśleć w czasie ćwiczeń jak to bolą mnie nogi, bo mam za małe pointy. To, że tej tancerce nic się nie stało to oczywiste, ale musiały ją nieźle nóżki boleć...
Co do za małych point- na własną odpowiedzialność można ćwiczyć, ale po co?! Jak moża sobie wybrać dobrze dopasowane i nie myśleć w czasie ćwiczeń jak to bolą mnie nogi, bo mam za małe pointy. To, że tej tancerce nic się nie stało to oczywiste, ale musiały ją nieźle nóżki boleć...
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Ja uważam, że najlepsze są pointy takie na styk. Może nie za małe, ale już lepsze za małe niż trochę za duże. W ogóle podobno w za małych, albo na styk pointach mniej się obcierają palce bo nic sie nie przesuwa. I właściwie to chyba to potwierdzam, bo rzeczywiście ostatnie kupiłam sobie mniejsze pointy i lepiej mi sie ćwiczy i rzadziej mam rozwalone palce :)
Taniec w zadużych poitach jest niebezpieczny wogóle nie czuje się stopy i podłogi. Bardzo ciężko łapie się pion o ile wogóle jest to możliwe, no i rośnie ryzyko kontuzji. Zdażyło mi sie ćwiczyc w zadużych poitach i jest to strasznie męczące już chyba z dwojga złego wolę przymałe.
:roll:
Niestety trudno kupuje sie wysyłkowo obuwie wogóle a już poity w szczególności... stopa stopie nie równa.
:roll:
Niestety trudno kupuje sie wysyłkowo obuwie wogóle a już poity w szczególności... stopa stopie nie równa.