Strona 28 z 124
: pt gru 02, 2005 11:03 am
autor: Rotbart
[quote:086e7371be="Justyna Ch-ipcio"]Szczerze mówiąc również i ja należę raczej do przeciwników twórczości Kasi Nosowskiej i innych produkcji spod skrzydełek Kasi Kanclerz (choć osoba z niej niezwykle miła). :roll:
Rotbarcie a o co chodzi z tym "żucać" bo nie bardzo łapię :?: [/quote:086e7371be]
Uriel napisałą ,,żucać", ale teraz już to zmieniła.
[quote:086e7371be="Justyna Ch-ipcio"]
Rotbarcie, jest nią dlatego że nie ma własnego stylu i zmienia w sposób szybki i nieprzemyslamy styl swojego repertuaru w zależności od obowiązujących trendów. I nie zarzucałabym Czajori nieumiejętności argumentowania, doprawdy. :twisted:[/quote:086e7371be]
Justyno, Ty to napisałaś (z czym się nie zgadzam), jeśli pokażesz mi w którym miejscu Czajori uargumentowała swoją wypowiedź to ja zakręcę 32 fouettes!
: pt gru 02, 2005 11:21 am
autor: Justyna Ch-ipcio
Ech, zostawmy ten argumentacyjny spór.
Mnie fascynuje to "żucać", przecież gdyby Uriel je zmieniła to byłaby adnotacja o zmianie postu a nie ma :!:
Uriel, czy Ty zmieniłaś ten post, czy nie?
: pt gru 02, 2005 11:37 am
autor: girl interrupted
Ja się może tylko na chwilę przyłączę w "obronie "Hey. Bardzo mnie zaskoczyła opinia Ch-ipcia jakoby Nosowska podążała za obowiązującymi trendami bo nigdy mając kontakt z jej twórczością tego nie zauważyłam, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że jest w tym co robi indywidualistką . sądzę jednak, że to zależy od definiowania słowa trend. Jeśli to zarzut,że Nosowska czy Heu nie są "niszowi" no to faktycznie nie są, ale to nie świadczy o spadku poziomu ich muzyki.A sam trend nie bierze się z tego, że sporo grupa osób czegoś słucha. Jeśli natomiast ich muzyka nosi jakieś cechy akutualnie (bądź w przeszłości) uznane za obowiązujący trend to chętnie bym przeczytała jakie konkretnie.
Co do epitetów to zgadzam się , że argumentacja powinna się pojawić. Nie chodzi bowiem o stwierdzenie, że coś się nie podoba bo to faktycznie argumentacji się nie domaga ale jeśli mówi się akurat "nie podoba mi się bo jest(i tu wybeiramy ten właśnie jeden epitet a nie inny)-to trzeba ten wybrany uzsadanić, słowa mają różną denotację.
: pt gru 02, 2005 11:38 am
autor: girl interrupted
Heu=Hey:)
: pt gru 02, 2005 12:13 pm
autor: Justyna Ch-ipcio
Ciekawa dyskusja nam się wywiązała.
Witam po długiej nieobecności girl interrupted :D
Jako że nie jestem fanką twórczości Kasi Nosowskiej nie mogę bronić swojego zdania w pełni profesjonalnie. To co napisałam jest podyktowane po prostu odczuciem. Na przestrzeni sporego odcinka czasu wszystkie piosenki K.N. brzmiały tak jak coś co własnie było "na topie". I to wtórnie. Zaznaczam tutaj iż moje przedstawiane tu sądy są całkowicie subiektywne! I nie mam zamiry kruszyć o nie kopii :wink:
Swoją drogą K.N. budzi jak widzć spore emocje a to bardzo się przecież w sztuce liczy.
: pt gru 02, 2005 7:13 pm
autor: Czajori
To, że nie podałam innych argumentów, niż cytowane wielokrotnie epitety, jest dowodem na to, że uważam je za wystarczające wytłumaczenie. Poza tym, nie chce mi się tłumaczyć, czemu nie lubię tekstów wiecznie o tym samym, ciągle o toksycznych związkach (jakie to chwytliwe, nieprawdaż?), strachu, smutku, bólu, ogólnym mroku (nie mylić z mhrokiem) i o tym, jacy ludzie są podli i źli. Z tego samego powodu nie lubię Kasi Kowalskiej. Czy dół jest naprawdę taki fajny? Nie sądzę. Nie cierpię mieć doła. Ktoś, kto wiecznie ma doła, jest dla mnie sztuczny. Dodam, iż "sztuczny" jest jednym z synonimów słowa "pretensjonalny". Co do koniunkturalizmu, Justyna Ch-ipcio wytłumaczyła już dosć dokładnie.
: pt gru 02, 2005 8:41 pm
autor: Rotbart
[quote:fff88444f7="Czajori"]To, że nie podałam innych argumentów, niż cytowane wielokrotnie epitety, jest dowodem na to, że uważam je za wystarczające wytłumaczenie. Poza tym, nie chce mi się tłumaczyć, czemu nie lubię tekstów wiecznie o tym samym, ciągle o toksycznych związkach (jakie to chwytliwe, nieprawdaż?), strachu, smutku, bólu, ogólnym mroku (nie mylić z mhrokiem) i o tym, jacy ludzie są podli i źli. Z tego samego powodu nie lubię Kasi Kowalskiej. Czy dół jest naprawdę taki fajny? Nie sądzę. Nie cierpię mieć doła. Ktoś, kto wiecznie ma doła, jest dla mnie sztuczny. Dodam, iż "sztuczny" jest jednym z synonimów słowa "pretensjonalny". Co do koniunkturalizmu, Justyna Ch-ipcio wytłumaczyła już dosć dokładnie.[/quote:fff88444f7]
Czajori, najwyraźniej bardzo pobieżnie znasz twórczość zarówno Heya jak i Nosowskiej, więc jak dla mnie - ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu.
: sob gru 03, 2005 9:08 am
autor: Rotbart
Patrz moja poprzednia wypowiedż.
Uriel, jesteś taka pocieszna! :lol:
: sob gru 03, 2005 9:28 pm
autor: Czajori
Nigdy nie mówiłam, że znam twórczość Hey dogłębnie, a ta część, którą znam, wystarczająco mnie zniechęciła. Cała dyskusja nie miała dla mnie sensu od początku. Życzę więcej dystansu w odbiorze opinii innych ludzi w przyszłości.