Dziadek do orzechów - spektakl

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Justynie wypadł czarny królik z wiadomego miejsca , ale zgrabnie go podniosła w ostatnim przegięciu i zastukała obcasami (ale nieOBCESowo)... Achh. Podziwiamy tańce...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

widownia jak rozumiem szaleje, a juz na srodek wychodza Chinczycy - teraz króciutkie i zabawne pas de trois Chińczyków.

[color=blue:54e482600c]Rosjanki w czerwonych kozakach! Szybko na scenę, chiński taniec trwa tylko 2 minuty![/color:54e482600c]
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

I znowu OKLASKI!
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Po teraz powinien byc taniec rosyjski! Jako przygrywka "Międzynarodówka":
"Chwała ci ojczyzno, tyś ziemia swobody... przyjaźni narodów ostoja i straż "
Justi
Posty: 99
Rejestracja: sob gru 17, 2005 4:24 pm

Post autor: Justi »

Rozlegają się wiwaty !
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

no tak, dyrygent nie może się oderwac od partnerki to orkiestra gra co popadnie!!!
Rotbart
Posty: 394
Rejestracja: pn maja 02, 2005 12:47 pm

Post autor: Rotbart »

Słychać z widowni okrzyki zaszokowania Tańcem rosyjskim! Co za prędkość! :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :twisted: :twisted: :twisted:
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Międzynarodówka pzrebrzmiała, a w trakcie wstawali dawni działacze proletariatu i śpiewali...
Chińczycy fantastycznie wykonali akrobacje z typowym dlań wdziękiem...
A gdzie był chochoł ? Iskry leciały z butów Rosjanek- rzeczywiście prędkosc oszałamiająca!
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Jabłuszko wyjmuje kij i zawiesza na nim jedną pointę. Stoi na baczność pilnując wejścia do garderoby. Jakiś bachor z kremówką, drugi bachor z piernikiem, i jeszcze jeden z batonem TWIX wkraczają do akcji. Celuję w nich moją szpadą. Oto nasza wymiana zdań (ach, ta dzisiejsza bachoro-młodzież).
-STOP!! STAĆ! DOKUMENTY PROSZĘ!
-NIE MAM. JA JESTEM Z WADOWIC (a tu cię mam, gagatku!)
-A JA Z TORUNIA! ( następny!:evil: )
-NIE MA PRZEJŚCIA! ŻADNYCH KREMÓWEK, PIERNIKÓW, BATONÓW I SOCZKÓW! WYNOCHA MI STĄD!
(bachory wpadają w ryk i beczą, uciekając. Jabłuszka otrzepuje paczkę i z pointą na szczycie kija przyjmuje pozycję pionową).
ODPOWIEDZ