Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Fantastyczne!
Szkoda, że u mnie w szkole tylko disco od biedy... :?

Ale przynajmniej się rozciągamy, no i tutaj jestem chwalona.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

[quote:08d502a039]ciekawa jestem czy rumba też tam jest [/quote:08d502a039]

skoro tance latynoamerykanskie to pewnie tak ;)

[quote:08d502a039]tylko ta cholerna siatkówka... [/quote:08d502a039]

masz cos do siatkowki, kochanie? :mrgreen: ja najabardziej lubie wlasnie ta gre zespolowa.

[quote:08d502a039]Niby dobrze, ale kroki sa prymitywne... [/quote:08d502a039]

a czego ty bys oczekiwala w zwyklych ogolnoksztalcacych szkolach ;)

ja tez mam w szkole towarzyski, ale nieobowiazkowy.
jednakze uczeszczam :mrgreen:

neno, my tez mamy gimnastyke, ale o ile na samym poczatku robilam sobie nadzieje, ze beda szpagaty iiitttddd to skonczylo sie na przewrotach, jaskolkach, gwiazdach, skoku przez skrzynie i innych tympodobnych zabkach, czy kladzeniu sie na nogach.
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

OOOOCHHH, rozciąganie jest super. (jako jedyna w klasie je lubię :wink: ).
Ja chodzę do klasy tzw. "twórczej", to której były wybierane tylko kreatywne, zdolne dzieci :wink: i właśnie dlatego robimy dużo ciekawych rzeczy. Np. chodzimy na różne, przeróżne zajęcia, i w zeszłym roku moja klasa była na zajęciach tańca towarzyskiego. Teraz dużo osób chodzi;).
Ja osobiście wolałabym, żeby w ogóle nie było tańca, niż to, co jest teraz- durnowaty nowoczesny... :x :x
[size=7:39d79d5379]przy okazji- siatkówka rządzi[/size:39d79d5379] :D
Nulka
Posty: 13
Rejestracja: czw lis 30, 2006 10:16 pm

Post autor: Nulka »

Oczywiście rozumiem, że bywają ludzie, którzy lubią siatkówkę', jednak nie jest to zwykle100% klasy i w tej sytuacji granie w nią na każdych zajęciach może zniechęcić skutecznie do wf np. mnie :? Nauczycielki(zarówno w gimnazjum jak i liceum) wszelkie propozycje zmian ignorowały lub, co więcej, reagowały kpiną (m.in. kiedy chciałyśmy pograć w piłkę nożną :D ), a przecież wszystkiego warto spróbować ( w każdym razie w dziedzinach sportowych :twisted: ). Dobre rozwiązanie wprowadzono na studiach gdzie można wybrać typ zajęc z WFu np. joga, łyżwiarstwo , taniec towarzyski itd. o ile a)nie ma się w czasie zajęć wybranej grupy ważnego wykładu b) są jeszcze miejsca i tu kłopot , bo dla spóźnialskich zostaje tylko...siatkówka :wink: !!!
A wracając do tematu: cieszę się bardzo, że istnieją szkoły gdzie dostrzeżono potrzebę tańca
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Taniec towarzyski na studiach? Dobrze ze jest cos takiego - u mnie do wyboru byl basen, wf ogolny i silownia. Nic ciekawszego niestety nie wymyslili - szkoda, uwzam ze na studiach czlowiek rowniez powinien sie tworczo rozwijac.
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

[quote:e465491e5e=".:Agga:."]Taniec towarzyski na studiach?[/quote:e465491e5e]nie tylko towarzyski. wiele szkół tańca wydaje "dokument", który można przedstawić na uczelni i mieć zaliczony "WF". a sądzę, że jeżeli przy uczelni działają jakieś zespoły tańca to tam też zaliczają (chociaż tutaj nie mam pewności)...
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

No właśnie nie wszędzie zaliczają w ten sposób. Często nie ma wogóle takiej opcji.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

[quote:6e3a66056d]Oczywiście rozumiem, że bywają ludzie, którzy lubią siatkówkę', jednak nie jest to zwykle100% klasy i w tej sytuacji granie w nią na każdych zajęciach może zniechęcić skutecznie do wf np. mnie [/quote:6e3a66056d]

u mnie wlasnie na ogol to wszyscy w siatke chca grac :D nawet ci nienajlepsi :D

[quote:6e3a66056d]m.in. kiedy chciałyśmy pograć w piłkę nożną [/quote:6e3a66056d]

najwieksza katorga dla czesci zenskiej mojej klasy :shock:

u mnie w szkole jest towarzyski, ale nieobowiazkowy, po lekcjach, z astry :) no i corocznie orgazniwazny jest konkurs tanca :D
oneira
Posty: 36
Rejestracja: śr sty 03, 2007 2:25 pm

Post autor: oneira »

Oj, z tym szpagatem to zupełna prawda... Nie tańczę baletu, ale troszkę klasyki uczyłam się w zespole, w którym tańczyłam, więc umiejetności mi pozostały. Jak byłam w podstawówce i przychodziłąm do mojej przyjaciółki to jej starszy brat zawsze mnie prosił:"zrób szpagat, zrób szpagat!", a jak byli u niego koledzy, to było tak za każdym razem. Oczywiście z chęcią pokazywałam swoje umiejętności, bo byłam mała i też miałam z tego radochę.
Ale ostatnio, gdy poprosiła mnie o to koleżanka (mam dziś 23 lata) to mnie to nieco piorytowało.
To jest tak trochę, jakby się było małpką na sznureczku, która umie robić sztuczki na zawołanie, niestety...
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

no u mnie różnie bywa. Często ludzie gdy sie dowiadują charakteryzują mnie jedynie z tym ("to ta co tańczy"), cą ciekawi, wypytująm, chcą bym coś pokazała. Nie ukrywam ze uwielbiam odpowiadac na pytania i widziec ze podziwiające miny :P:P
ODPOWIEDZ