Witam. Widzę i czytam, że został odkurzony temacik fan klubu i tańczenia przez facetów na pointach.
Jeżeli można to wtrącę trzy swoje grosiki w tym temacie.
Zgodzę się z tym co napisał Piotr Malaga i inni panowie z tego forum, ale na temat faciów i point mam swoją teorię.
Zawsze będę powtarzał, że czystą poezją jest oglądanie jak tańczą piękne tancerki na pointach i jeżeli jest to wykonane czysto technicznie i z niebiańską wprost wirtuozerią.
Naprawdę tak wykonaną perfekcyjnie wariację taneczną to się ogląda z zapartym tchem, bynajmniej ja tak mam jak jestem na przedstawieniu baletowym, aż żal jest wychodzić z Opery bo chciało by się jeszcze i jeszcze, to działa jak narkotyk-stan wiekiej eufori.
A co do kwesti tańczenia przez facetów na pointach to uważam, że dlaczego nie jeżeli byłoby to przedstawione tak jak wspomniałem wyżej, czyli z dobrym smakiem- może być zabarwione lekką nutką humoru tak jak to jest w przypadku Trocksów, których jest wielkim fanem.
Oczywiście zatańczone świetnie technicznie, do tego fajny układzik choreograficzny i jakaś dobra muza, to napewno przyjemnie by było obejrzeć takie przedstawienie.
Zresztą Ja sam osobiście jestem wielkim pasjonatą i fascynatem tańczenia na pointach, i bardzo doceniam wszystkich tańczacych na pointach, bo wyobrażam sobie ile trzeba poświęcić aby dojść do takiej perfekcji.
Przyznam się szczerze, że dziadziuś wojtek4p

z racji iż mam już 37 wiosenek na karku, sam posiada czarne pointy wykonane na prywatnie zamówienie przez Pana Zbyszka B. (którego serdecznie pozdrawiam, wykonuje świetne baletki i pointy też ).
Niestety nie mam możliwości spełnienia swoich marzeń o profesjonalnym ćwiczeniu na pointach, bo po prostu nie mam gdzie i brak profesjonalnego nauczyciela.
Tliło się światełko w tunelu jak miałem moje zajęcia, ale niestety dobre się skończyło bardzo szybko i marzenia padły.
No tak ktoś mnie zapyta a po co takiemu facetowi pointy i w tym wieku, przecież i tak już nic nie osiągniesz.
A tu nie chodzi o to by tańczyć czy występować, bo o tym to wie i zrozumie każdy trzeźwo myślący człowiek.
Chodzi tu o wielką pasję i chęć spróbowania czegoś o czym się marzyło i się dotychczas nie udało zrealizować.
To jest po prostu taki bakcylek, który ma każdy tylko jedni wolą np. zbierać znaczki, kamyki a ani mają swojego świrka np. na punkcie tańca.
Także kochane forumkowiczki- tancerki nie miejcie nam faciom za złe, że też kochamy i doceniamy pointki, bo my Was i tak nie wygryziemy, a zawsze będę oglądał Wasze popisy wirtuozerskie na pointach z zapartym tchem.
Serdeczne pozdrowionka dla Pań od wojtka4p.
