O wszystkim i niczym

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

buahahaha! wybaczcie mało elokwenty post (wytnę go później, I promise!), ale Father - rozwaliłeś mnie tym nazwijmy to, sylogizmem :lol: :lol: :lol:
miss Julia
Posty: 96
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 6:28 pm

Post autor: miss Julia »

[quote:1eee542270="Princess Maron"]a po co komu się rozciągać skoro nie jest tancerzem/sportowcem/miłośnikiem fitnessu lub czego tam jeszcze[/quote:1eee542270]
dla samego rozciągania... U mnie np. jak ktoś zrobi taką sztuczkę to wszyscy "wywalają gały" Choć to jest przecież nic
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:5c869baa1e="miss Julia"]dla samego rozciągania... U mnie np. jak ktoś zrobi taką sztuczkę to wszyscy "wywalają gały" Choć to jest przecież nic[/quote:5c869baa1e]
Podzielam Twój pkt. widzenia. Fajnie jest w towarzystwie sciagnąć komuś nogą kapelusz z głowy. Ja wprawdzie tylko potrafię noga wyłaczyć światło i dlatego znam to uczucie. :D
miss Julia
Posty: 96
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 6:28 pm

Post autor: miss Julia »

Dziekuje Fatherze... W końcu zawsze prawie chodzi o to by się "pokazać"... Bo całe życie jest sceną;)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Joanno czy mozemy jeszcze pogadać? Ostatecznie to temat własnej próżnosci ociera się o temat przewodni.
Julio. Pokazać czasem sie można pod warunkiem, że jest co pokazywać. A życie jest sceną ale dla Pana Boga :wink:
miss Julia
Posty: 96
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 6:28 pm

Post autor: miss Julia »

Z tym ostatnim będę się spierać... Bo czy makijaż przed wyjściem z domu rózni się od tego ze sceny? A ubiór? Zawsze gramy, Fatherze... I my ,a nie Bóg, przynajmniej w większości przypadków decyduje o naszej roli i reszcie obsady...
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

To ja Ci odpowiem też dosłownie. Makijaż jest po to aby kobieta stała sie atrakcyjniejsza dla mężczyzny. Ubior jest po to aby nie zmarznąć a jeszcze jest taniec który istnieje po to aby sie porozumieć bez używania uszu. Herezje- nieprawdaż?
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:12828bd3df]To ja Ci odpowiem też dosłownie. Makijaż jest po to aby kobieta stała sie atrakcyjniejsza dla mężczyzny.[/quote:12828bd3df]

o niekoniecznie.
wbrew pozorom, kobiety bardzo często 'wyglądają' dla innych kobiet.
(zresztą, z mężczyznami też tak bywa - owi wcześniej wspomniani panowie pakujący bez umiaru na siłowni, przecież nie robią tego dla kobiet, które nierzadko są wręcz against...)


ps. off przeniosę później do tematu 'o wszystkim i o niczym' :)
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Dość często gramy też dla siebie.
I o nie zależnie od tego czy jesteśmy facetem czy babką.
Robimy coś co powoduje podniesienie u siebie a to samooceny a to dowartościuje nas w jakiś inny sposób.
Nie zawsze potrzebujemy lustra innych oczu aby poczuć się dobrze.
Pewnie jest tak, że kobiety czasem wyglądają nie dla facetów nie dla innych kobiet, a faceci pakują nie dla panienek czy podziwu innych pakerów, ale po to aby w swoich oczach być lepsi....

Torin
p.s.
no off top extra - ale jakżeż fajny ! :)
[size=7:6826452e6c]p.s.II
w przyszłym tygodniu idę nurkować - niby nie a propos ale chyba jednak ;)[/size:6826452e6c]
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Torinie! Dawno sie nieuzewnetrzniałeś. Brakowało Ciebie szczególnie w takich dyskusjach.
Ale wracajac do tematu to niezgodze sie z Tym:[quote:d7f4d7ba4e="Torin"]Dość często gramy też dla siebie[/quote:d7f4d7ba4e]
Jeśli nawet wydaje się nam, że gramy dla siebie to zawsze w kontekście jest jakiś przynajmniej wirtualny drugi człowiek.
Makijaż, pakowanie, podnoszenie umiejetnosci tanecznych są tego dobrymi przykładami, jeszcze zaliczył bym do tego sztukę
Są jeszcze inne bezwzględne wartości np etyczne, matematyczne a generalnie opierajace sie na naukach scisłych. I na tych polach faktycznie możemy "grać dla siebie" a ludzie religijni powiedzieliby, że dla Boga. Rozwiazanie zadania matematycznego, bądż postąpienie zgodnie z naszym sumieniem nie podlega ocenie innych ludzi ponieważ zadanie rozwiazalismy niezaleznie od tego czy to sie komuś podoba lub nie. Postępujemy etycznie nawet wtedy gdy to sie nie podoba naszemu otoczeniu. Właśnie z takich zachowań człowiek może czerpać prawdziwą satysfakcje bez najmniejszego cienia próżności.
No ale przytrułem jak kaznodzieja. Cos spać nie mogę bo jestem podminowany tym, ze dzisiaj po dłuższej przrwie rozpoczynam sezon łyżwiarski
ODPOWIEDZ