BALETKI

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
lailana
Posty: 227
Rejestracja: sob maja 01, 2010 3:21 pm

Post autor: lailana »

ja osobiście nie wyobrażam sobie że miałabym gumki wiązać, przecież mogą się wżynać...najlepiej przyszyć troczki...
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Mnie też byłoby niewygodnie, ale jak widać niektórzy tak ćwiczą i im to nie przeszkadza:-)
martini_rosso
Posty: 236
Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm

Post autor: martini_rosso »

Przyznam, że kiedyś z lenistwa gumek nie zszyłam - i wiązałam je na każde zajęcia. Nie było to niewygodne - nie przeszkadzało w ogóle w ćwiczeniu, ale faktycznie zbyt ładnie takie baletki nie wyglądają, więc supełek zakrywałam ocieplaczami na kostki. Teraz gumki w baletkach mam zszyte metodą opisaną przez Lorenzo - zszyte końcówki gumek, zakładanych na stopę "na krzyż". Do następnych baletek mam zamiar przyszyć troczki, które chyba są najbardziej estetyczne...
eszter
Posty: 3
Rejestracja: sob lut 04, 2012 6:00 pm

Post autor: eszter »

hej!!! mam może dziwne pytanie, ale proszę o odpowiedź. czy w takich zwykłych baletkach można chodzić po ulicy? pytam, bo na wakacjach widziałam pare osób pomykających w takich szmacianych http://www.taneczne.pl/oferta/obuwie/baletowe/baletki-atlasowe i wyglądały ślicznie. widziałam też gwiazdy np. Amy Winehouse. http://e4.pudelek.pl/p2158/ed1973ba001efe494b8457f6
ale z tego co się orientuje to baletki nie mają żadnego podbicia... można więc w nich chodzić po ulicy?! albo może trzeba je jakoś "podbić" u szewca, tylko czy to możliwe?
sorry za głupie pytanie,ale kogo pytać jak nie profesjonalistów :)
Lienka
Posty: 182
Rejestracja: pn kwie 05, 2010 3:48 pm

Post autor: Lienka »

W baletkach tanecznych nie da się chodzić po ulicy. Mają tylko cienką skórzaną podeszwę, często dwudzielną, czyli tylko pod palcami i pod piętą. Wyjście w nich na ulicę skończyłoby się pewnie ich zniszczeniem, o ile w ogóle byłabyś w stanie zrobić parę kroków. Chodziłoby Ci się pewnie nie wiele lepiej niż w zwykłych skarpetkach :P
Nie łatwiej po prostu kupić baleriny?
eszter
Posty: 3
Rejestracja: sob lut 04, 2012 6:00 pm

Post autor: eszter »

[quote:68aa78d43b="Lienka"]W baletkach tanecznych nie da się chodzić po ulicy. Mają tylko cienką skórzaną podeszwę, często dwudzielną, czyli tylko pod palcami i pod piętą. Wyjście w nich na ulicę skończyłoby się pewnie ich zniszczeniem, o ile w ogóle byłabyś w stanie zrobić parę kroków. Chodziłoby Ci się pewnie nie wiele lepiej niż w zwykłych skarpetkach :P
Nie łatwiej po prostu kupić baleriny?[/quote:68aa78d43b] "nie da się" to znaczy że jest bardzo niewygodnie, tzn czuć wszystko pod stopami, jakby się chodziło boso lub jak mówisz w skarpetkach? hmmm, jeśli tak, to znaczy, że się jednak da w nich chodzić :lol: mnie tam jest często wygodniej chodzić po ulicy boso niż w obcasach :mrgreen:
a te z niepodzieloną podeszwą...?
balerinki już mam,po prostu strasznie ładnie takie baletki wyglądają, stąd pytanie :smile:
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Ładnie, to wyglądają na sali ćwiczeń, albo na scenie. Na ulicy będą wyglądać, no cóż - głupio. Ale jak ktoś się uprze, to przecież może się nawet w płetwach do nurkowania lansować ;)
eszter
Posty: 3
Rejestracja: sob lut 04, 2012 6:00 pm

Post autor: eszter »

Hahaha... Spoko, jestem wiolonczelistką, do "lansowania" codziennie służy mi noszony na plecach futerał :lol: nie potrzebuje do tego szmacianych bucików
przeszukiwałam forum i nawet trafiłam na temat jakie baletki kupić http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=7953 i pojawiła się tam kwestia "zależy od tego, czy na ulice czy do domu"... dlatego postanowiłam dopytać o konkrety, na co zwrócić uwagę, bo jak widać sa baletki "solidniejsze". Czy lepiej kupić tą podeszwę podzieloną czy całą, jak z wygodą, itp. no, ale dla niektórych to lans 8)
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Kwestia związana była z komfortem. Trudno o taki w zwykłych baletkach. Wiesz co, są balerinki, które naprawdę przypominają baletki, nawet jak je zdejmiesz to się tak dziwnie zwijają. Ekhem, sama mam takie - czarne i noszę je w ciepłe, suche dni, ale mają zwykłą podeszwę, dość cienką, ale solidną, bo to buty na ulicę. Podobne do [URL=http://www.shoes.co.uk/media/Image/product/6927_39_butterflyblackleather.gif]takich[/URL]
[URL=http://4.bp.blogspot.com/-uC3p3X_orE8/TiqnS6BcdrI/AAAAAAAACTs/PevDREmfYXA/s640/P1090887.JPG]te są całkiem ładniutkie[/URL]

EDIT:
haha, nieźle - przypadkiem znalazłam stronkę z balerinkami do chodzenia po ulicy, ale wykonane przez firmy, które robią baletki i pointy m.in.:Bloch i Repetto
[URL=http://www.plainjayne.org/ballerinas-as-best-flat-shoes-for-a-casual-yet-elegant-style/]link[/URL]
akcesdance
Posty: 14
Rejestracja: wt lut 02, 2010 11:38 am

Post autor: akcesdance »

Pomysł z chodzeniem w baletkach po ulicy nie jest niczym nowym. Od ok 10 - 15 lat dostęne są tzw. baletko-jazzówki (góra z baletki podeszwa z jazzówki) http://www.akcesdance.pl/balet/index_bal_jazz.php Używane są głównie do salsy, jako obuwie taneczne treningowe, na wesela i do normalnego chodzenia
ODPOWIEDZ