Ja mam przeprosty od urodzenia i to całkiem duże;/ może jakbyś miała większe to by bolało... nie wiem. ja czasami jak przeprostuje to coś mi tam tak dziwnie przeskakuje...
No jasne, ze jest ;) Na poczatek mozesz np stanac w I pozycji, lekko rozsunac stopy(ale nie az tak, zeby wyszla Ci II pozycja) na taka szerokosc, zebys ciagle miala kolana od srodka zlaczone. Z czasem ten odstep miedzy stopami powinnas miec coraz wiekszy ;)
Mam nadzieje, ze zrozumiale to opisalam :)
Ja znam inny sposob, wedlug mnie troche lepszy. Usiasc w siadzie plaskim z nogami wyciagnietymi do przodu. Podciagnac kregoslup - pilnowac zeby byl prosty, nastpenie odciagnac rzepki w kolanach tak zeby piety podniosly sie z ziemi. Po pewnym czasie stanie sie to calkiem normalne. Wtedy powiekszy sie tez odstep miedzy stopami w I pozycji o ktorym pisala groteska.
Tak, to tez jest dobre cwiczenie, sama z reszta rowniez je stosuje ;) Dodam tylko, ze w tym siadzie plaskim kiedy mocno sie napnie nogi, piety jakby same sie podniosa - wtedy sprobuj dociskac kolana do ziemii tak, zeby piety ciagle byly w gorze.
A propos I pozycji gdzie stopy nie są złączone:
Ja słyszałam, że na konkursach dziewczyny, które miały przeprosty nie przysuwały do siebie pięt. Mnie moja pani pedagog mówi, że to błąd i choć jest mi nie wygodnie z przystawionymi piętami to muszę je złączać.
"odciagnac rzepki"? nie za bardzo rozumiem :? ale ja np. robie cos podobnego w tym siadzie płaskim tylko, że chwytam jedna nogę za stopę w fleksie i ciągnę ją do góry a drugą ręką dociskam kolano albo jak stoję to prostuje nogi jak naj bardziej i rękami jeszcze staram się je dociskać tylko ciężar przenoszę do przodu :) czuję wtedy jak pod kolanami mi coś rozciąga się chociaż nie wiem czy to takie dobre :wink:
U nas też wszyscy muszą stać ze złączonymi piętami niezależnie od tego czy mają przeprosty czy nie. Dawniej stałyśmy z rozłączonymi, a potem właśnie też pani nam powiedziała, że to jednak niepoprawne.
[size=9:01c5edf6fe]Usunęłam część postu[/size:01c5edf6fe]