: śr lip 25, 2007 10:21 am
[quote29="M."]Po tym wycinku z dziennika myślę sobie, że żona Niżyńskiego musiała być fajną i dzielną babką.[/quote29]
no, może po wycinku, generalnie bym polemizowała, a historycy w ogóle robia z niej swego rodaju potwora... juz choćby z racji tego ze to ona "omotała" Wacława itd itp. No ale to raczej do rozstrząsana na podstawie innych źródeł i ksiązek o Niżyńskim
Film - powtórze, bo juz gdzieś to pisałam - piekny, choc nazwac go "dokumentem" to chyba naduzycie - dokumentalna impresja lepiej by pasowało. Mimo to - wczoraj go nie obejrzałam. Oglądałam go w kinie i raz mi na długi czas wystarczy...
no, może po wycinku, generalnie bym polemizowała, a historycy w ogóle robia z niej swego rodaju potwora... juz choćby z racji tego ze to ona "omotała" Wacława itd itp. No ale to raczej do rozstrząsana na podstawie innych źródeł i ksiązek o Niżyńskim
Film - powtórze, bo juz gdzieś to pisałam - piekny, choc nazwac go "dokumentem" to chyba naduzycie - dokumentalna impresja lepiej by pasowało. Mimo to - wczoraj go nie obejrzałam. Oglądałam go w kinie i raz mi na długi czas wystarczy...