Mam 14 lat i właśnie się obudziłam, że chciałabym uczęszczać do szkoły baletowej. Zawsze to było moje takie dalekosiężne marzenie, o którym nawet na poważnie nie myślałam. Jednak ostatnio zrozumiałam, że taniec to moje całe życie i to właśnie w tym kierunku chcę ukształtować swoją przyszłość. Trzeba było do tego dojrzeć i otwarcie przyznać się do tego przed samym sobą. Powiem szczerze - nie chciałabym być extra primabaleriną (chociaż kto wie

), bo wątpię, że będę tak dobra jak Ci, którzy tańczą balet od dziecka, ale na razie moim takim marzeniem i celem jest podszkolenie techniki, bo przyszłość chciałabym związać z tańcem współczesnym i jezz'em:)
Prawdę mówiąc uczęszczam do Teatru Tańca i są to zajęcia przede wszystkim z tańca współczesnego. Taka mieszanka. Improwizacja, kontakty itp. Jezz'u jest malutko, jednak chcę się pod tym względem rozwijać. Może pcham się na głęboką wodę, bo szczerze przyznam, że nigdy nie brałam udziału w typowo baletowych lekcjach. Jedynie czasem moja pani instruktor prowadzi rozgrzewkę, ale jest to raczej jedynie odłam całego świata baletowego. I to pewnie mnie przed Wami zdyskwalifikuje - nigdy w życiu nie miałam na sobie pointów - tańczyłam do tej pory jedynie w baletkach.
Jak na razie napisałam do różnych ogólnokształcących szkół baletowych z moją sytuacją i zapytaniem czy byłaby możliwość przyjęcia mnie do szkoły. Tylko w OSB w Warszawie na stronce internetowej jest ujęte, że mogą przyjąć utalentowane osoby, które chcą tańczyć balet mimo iż przekroczyły wiek rekrutacji. Bardzo mnie to ucieszyło. Na innej stronie było napisane, że rekrutacja ewentualnie może objąć dzieci do lat 13. A w innych szkołach nie było o tym mowy, tak więc mam nadzieję, że może wypali z tą szkołą w Warszawie:)
Wiecie może, czy takie osoby w moim wieku mają jakąś szansę na przyjęcie do szkoły baletowej? Będę wdzięczna, aby ktoś jasno przedstawi mi sytuację w jakiej będę się znajdować. Wiem, że się nie poddam, bo jestem gotowa na poświęcenia i ciężką pracę. Bardzo mi na tym zależy. Myślę o tej szkole w Warszawie, chociaż mieszkam niedaleko Szczecina, więc poświęcenie z mojej strony będzie również ogromne.
PS. Jak myślicie - jeśli moje marzenie będzie miało możliwość realizacji, zaczynać od nowego roku szkolnego, czy może już od nowego semestru?
[to pytanie jest raczej zaspokojeniem marzeń, które są troszkę odległe, na razie jest to zwykłe gdybanie, ale przecież trzeba walczyć! Jeśli ktoś kocha taniec i poświęci mu się całym sobą, to przecież może osiągnąć sukces:) Dobry tancerz zatańczy wszystko, do każdej muzyki:)]