Strona 21 z 30
: wt mar 24, 2009 11:28 am
autor: stokrotkaa
A jeszcze chciałam coś dodać...
Anorektyczki mają to do siebie, że wciąż i wciąż chcą być chudsze, aż do 'wagi 0'- ja wcale nie mam takich marzeń i nie dążeń, kocham swoje ciało(wreszcie!) takim, jakim jest teraz. Kocham ten brak skrępowania na plaży i na codzień, po prostu w każdej sytuacji czuję się świetnie w mojej skórze...
:)
: wt mar 24, 2009 4:35 pm
autor: Śnieżka_19
wcale nie wszystkie. w anoreksji nie tyle chodzi o odchudzanie co o unikanie jedzenia. jesli przy twojej wadze wciaz ograniczasz jedzenie to dazysz do wagi 0. a to ze czujesz sie dobrze w swoim ciele, ze wydaje ci sie ze nie musisz jesc to jest choroba. anoreksja to jest choroba psychiczna, gdybys byla zdrowa nie myslalabys tak.
Nie podoba mi się szczerze mówiąc ta rozmowa, bo niejedna osoba o slabszej psychice czytając posty stokrotki reklamującej swoje schorzenie może sama zapędzić się w chorobę.
: wt mar 24, 2009 4:51 pm
autor: stokrotkaa
[b:c877dbe4e8]Śnieżka[/b:c877dbe4e8], ten temat jest poświęcony właśnie tego typu sprawom. Jeżeli jest to dla Ciebie temat tabu, to wcale nie musisz tego czytać. Po drugie, wcale nie dążę do wagi 0- lekarz nakazał mi jeść codziennie 1200kcal i tak właśnie robię.
Nie promuję anoreksji(?!), chciałam jedynie obalić mity mówiące o tym, że chude tancerki nie mają siły, żeby tańczyć etc.- może w początkowej fazie odchudzania/nowego stylu życia. Uważam też, że żeby coś osiągnąć trzeba dużo z siebie dać.
Chyba każdy nauczyciel Wam mówił, jak ważna jest szczupła sylwetka w balecie...
: wt mar 24, 2009 5:03 pm
autor: Maron
SZCZUPŁA a nie CHUDA :?
: wt mar 24, 2009 5:17 pm
autor: stokrotkaa
Mnie żaden nauczyciel wprost nie powiedział, że chuda- wiadomo- ale to było zrozumiałe- teraz mówią mi, że mam idealną sylwetkę...
: wt mar 24, 2009 7:26 pm
autor: Ewa J.
I dalej to samo, jak grochem o ścianę. Jednym słowem; rozmowa jak z dzieckiem.
Stokrotko, wybacz, ale to co mówisz właśnie najlepiej świadczy o zaburzeniu psychicznym, o tym, że przestałaś kontrolować to, o czym tutaj mówisz.
[quote:12535a131b="stokrotkaa"][b:12535a131b]Śnieżka[/b:12535a131b]
Chyba każdy nauczyciel Wam mówił, jak ważna jest szczupła sylwetka w balecie...[/quote:12535a131b]
Piszesz to samo już w którymś pod rząd poście! Masz tą frazę zakodowaną w głowie niemal na zasadzie odruchu warunkowego, jak u psa Pawłowa. Zapala się lampka, pierwsza myśl, która przychodzi do głowy - najważniejsze to być szczupłą! Za wszelką cenę. To nie jest zdrowe myślenie.
Nauczyciel mówił, mówił i cóż z tego? Spełniłaś jego życzenie. Konsekwencja; jesteś chora. Cieszy Cię to?
Jeśli nie, to wyciągnij z tego właściwe wnioski. Jeśli tak - przestań sprzedawać takie chore przekonania tutaj i w każdym innym publicznym miejscu.
[quote:12535a131b="stokrotkaa"][b:12535a131b]Śnieżka[/b:12535a131b]
Nie promuję anoreksji(?!), chciałam jedynie obalić mity mówiące o tym, że chude tancerki nie mają siły, żeby tańczyć etc.- może w początkowej fazie odchudzania/nowego stylu życia. Uważam też, że żeby coś osiągnąć trzeba dużo z siebie dać.[/quote:12535a131b]
To nie chciej, ani nie próbuj obalać tego mitu, bo to właśnie żaden mit, ale szczera prawda. Co z tego, że przez jakiś czas czujesz się dobrze, skąd wiesz, jak długo?
Jak już Joanna i Olimpia wcześniej pisały - taki stan trwa do czasu, prędzej czy później odbije się to na twoim zdrowiu, zresztą sama przyznałaś, że odczuwasz już tego skutki (bóle żołądka np.)
I nie mów proszę, że nie promujesz anoreksji, bo robisz to - być może nawet nieświadomie, chociaż wątpię - próbując wpoić błędne przekonanie jako fakt, że spokojnie można sobie chorować na anoreksję i mieć przy tym nieskończenie dużo sił, jak osoba zdrowa. To jest właśnie mit, dlatego przestań już o tym pisać, bo możesz w ten sposób zaszkodzić innym.
Chciej wreszcie zrozumieć i przyjąć do świadomości to, że [b:12535a131b]niemożliwe jest[/b:12535a131b] chorowanie bez żadnych szkodliwych następstw i uszczerbku dla zdrowia na anoreksję.
Zaszkodziłaś już sobie, to z całym szacunkiem, przestań wypisywać takie niedorzeczności publicznie, żeby jeszcze innym zaszkodzić. Zauważ poza tym, że udowadniasz tylko w ten sposób swoją własną lekkomyślność, brak przewidywalności konsekwencji itd., nic więcej.
: wt mar 24, 2009 8:43 pm
autor: stokrotkaa
Ewa, nie mam tej 'frazy zakodowanej głowie' tylko to ciągłe przekonywania nauczycieli o ważności szczupłej sylwetki zdecydowały o tym, że zaczęłam się odchudzać. I tak naprawdę, to niewiele go obchodzi to, że jestem chora, skoro coraz lepiej mi idzie w tańcu i jest ze mnie zadowolony. Zresztą pisałam już wcześniej, że nie jestem typową anorektyczką z huśtawkami nastroju i brakiem sił, mdlejącą przy pierwszej lepszej okazji.
Prawdą jest to(pisze p r a w d ą, bo to mi też przekazali nauczyciele), że sił do tańca to nie mają właśnie osoby o przeciętnej sylwetce, i im jest ona lżejsza, tym jest łatwiej, człowiek nie męczy się tak szybko.
Skoro uważasz, że świadomie promuję anoreksję, to albo nie jesteś dość inteligentna albo nie potrafisz czytać tekstu ze zrozumieniem, albo mi zazdrościsz, albo chcesz mi zrobić na złość(tylko dlaczego?)
A w anoreksję wpadłam przez przypadek, bo prawdziwa anorektyczka- gdyby kazano jej jeść codziennie 1200kcal- dostałaby chyba zawału albo skrzętnie chowała jedzenie i niewiadomo co robiła... Ehh...nie chowam masła pod paznokciami.
: wt mar 24, 2009 9:12 pm
autor: Maron
ta szczupła sylwetka jest jak z trenowaniem...
trener ci powie: masz dużo trenować i masz dużo ćwiczyć, ale jeśli nie będzie się tego kontrolowało - dojdzie do przetrenowania, kontuzji lub czegoś innego.
ja pier**** dziewczyno!! skoro wiesz że nie obchodzi go to czy jesteś zdrowa czy nie to dlaczego słuchasz to co on mówi i ciagle to powtarzasz?! wydaje mi się że powtarzając to chcesz sobie wmówić że twoja chudość jest przymusem nauczyciela, gadając dookoła wszystkim że to twój wybór, tak trzeba i wypada... zresztą ŻADEN nauczyciel, np. matematyki nie powie uczniowi że za dużo się uczy tegoż przedmiotu [chociaż to się odbija na innych przedmiotach, jego zdrowiu, relacjach z rodziną i rówieśnikami etc.] tylko dalej będzie mówił "jest świetnie, pracuj dalej" mając klapki na oczach i nic nie widząc... masz się słuchać swojego ciała, a nie opinii innych którzy mają widocznie w dupie twoje zdrowie!!
: wt mar 24, 2009 9:19 pm
autor: Ewa J.
[quote:2de5ef1ef6="stokrotkaa"]Skoro uważasz, że świadomie promuję anoreksję, to albo nie jesteś dość inteligentna albo nie potrafisz czytać tekstu ze zrozumieniem, albo mi zazdrościsz, albo chcesz mi zrobić na złość(tylko dlaczego?)[/quote:2de5ef1ef6]
Tak stokrotko, wszystkie te czynniki razem wzięte. Zazdroszczę Ci przede wszystkim Twojej choroby. Ba, ogromnie! (tak a propos, wbrew ewentualnym przypuszczeniom - nie jestem słoniem, który z zawiścią myśli o szczupłych tancerkach, bo według wskaźnika BMI sama mam niedowagę, ale nie jest to na pewno anoreksja).
Czytać ze zrozumieniem umiem i to lepiej, niż Ci się wydaje, bo widzę bardzo dobrze to, co ukryte między słowami, a ocena tego, kto tu nie grzeszy inteligencją, należy chyba do osób postronnych.. Pogląd Twoich nauczycieli uważam w dużym stopniu za herezję, bo w żaden naukowy sposób udowodnić się tego nie da (a na pewno nie na dłuższą metę), wobec czego dalsze prowadzenie tej dyskusji uważam za bezcelowe.
: śr mar 25, 2009 10:25 am
autor: stokrotkaa
Zatem.
Nie życzę nikomu świadomego dążenia do anoreksji(choć sama tego nie doświadczyłam), ale zawsze będę myśleć tak jak moi nauczyciele(wybaczcie, ale to oni są moimi tanecznymi autorytetami). U nas to wygląda następująco: są potrzebne tancerki do spektaklu- odrzucają większość, wybierają max.5 , po czym stwierdzają, że pozostałe się nie postarały wystarczająco i trzeba będzie szukać reszty potrzebnych gdzie indziej. Może to wynika po części z tego, że moinauczyciele są zwolennikami rosyjskiej szkoły.
Ale, szczerze powiedziawszy, zawsze myślałam, że taka presja na punkcie wyglądu jest wszędzie(?) Ja byłam kiedyś przyzwyczajona do uwag wykrzykiwanych przez pół sali: "Spójrz w lustro, wyglądasz jak (...), myślisz, że ktoś będzie chciał Cie taką oglądać na scenie?!?"- to był straszny wstyd... :shock: :oops: