O balecie w OCH-teatrze - warsztaty

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

a bo ja choruję na zobaczenie Natalii na żywo od dłuzszego czasu tylko nigdy nie mam okazji... baaaardzo mnie interesuje, wydaje mi sie jedna z najbardziej uroczych, cudownych i ciekawszych polskich tancerek. Wiadzialam fragmenty z nia: co za pasja w tancu... U W I E L B I A M!!!! W moim obłędzie gdybym wiedziala, ze zobacze jakas probke jej tanca to z uwagi na to tylko bym pewnie pognala do Warszawy dzis. A powiedz prosze cos wiecej o tym jak to zatanczyla.. jestem spragniona jakijkolwiek informacji.

PS tak jak napisalam na fb nie moge odzalowac, ze nie wyopytalam K o to kto dzis wystapi... co za pech, ze to przegapilam...
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Z tego co napisałem dziś w innym wątku, ja zainteresowałem się bliżej tym tematem stosunkowo niedawno, jestem na etapie, że zaczynam wiedziec czego nie wiem.
Nie było powiedziane co tańczyła.
Jeżeli tak bardzo cię kręci jej taniec to nie dziwię się , ze byłaby to okazja dla Ciebie zobaczyć ją.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

powiem wiecej, ze nie tylko taniec. mam wrazenie,z e to przeurocza i latwa w pierwszym kontakcie osoba.
jesli ktos byl, to baaardzo prosze o kilka slow o tym tancu wiecej :)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Natalia Trafankowska wykonala choeografię Beaty Wrzosek, na potrzeby tego warsztattu zaytułowaną "Rozterka". Niestety, mimo ze czarujący Sławek W. trochę zanadto przejął konrole nad warsztatem i sam odpowiadał na większosc pytań zamiast dać się wykazać (bynajmniej nie nieśmiałym) dziewczynom. Ewał Głowacka na szczeście nie dała się mu tak łatwo - co dośc oczywiste, to Gwiazda, jak jaromirze napisałeś - dama z klasą. Przy okazji bardzo dziękuje za miłe słowa - dla takich odbiorców warto walczyć o akie warsztaty i je organizować. Sprawa macieżyństwa umknęła Sławkowi bo w srodowisku baletowym to już normalne - żadne specjalne zagadnienie. Chciałam je puruszyć ale się nie udało :( Chetnie odpowiem na wszelkie pytania tu.

natalie Trafankowską warto napewno zobaczyć w Niebezpiecznych związkach - wielka rola - jak będa grali w Poznaniu.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

skoro mozna pytac to ja jeszcze podpytam o wykonanie tej rozterki: co to bylo? i jakie wrazenia z tego tanca?
O Zwiazkach wiem, niestety jednak mimo ze ogromnie bym chciala, to Poznan na dzien dzisiejszy jest poza moim zasiegiem.... Po cichu marze jednak, ze moze w maju przyjada do Łodzi, bo sa tak srednio co 4 lata a ostatnio byli 4 lata temu ... Z tym, ze obawiam sie, ze jak przyjada z jednym spektaklem, to pewnie dadzą w obsadzie Agnieszkę Wolną i z zobaczenia N.T. bedą znowu nici...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Rozterka była tańczona boso, więc to już determinuje rodzaj ruchu, technike i da Ci jakies wyobrażenie. generalnie ruch wywodzący sie w modernu plus trochę neoklasyki w port de bras, skokach, było tez trochę w parterze - slizg po podłodze, pełzanie. generalnie mnie przywodziło to na mysl kobietę miotajaca sie między jakimis rzeczami (osobami? myslami? wspomnieniami?) które ja dręcza, które stara się odepchnąc, z którymi walzy, które jednak sa jej porzebne, lub własnie między którymi muzi wybrac. natalia tańczyła w czarnej krótkiej tiulowej paczce, leginsach i topie - wszystko czarne. Nie wiem czy oddałam nastrój i uda Ci się trochę sobie to wyobrazić. Acha, światło, było przyćmione, półmrok, reflektory przy podłodze rzucały czerwone światło. Ale np. kiedyś indziej choreograia ta była wykonywana w czerwonym kostiumie ;)
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

[quote43="Kasia G"] trochę w parteże - slizg po podłodze, [/quote43] podłoga była niezbyt przyjemna i czysta

[quote43="Kasia G"]miotajaca sie między jakimis rzeczami (osobami? myslami? wspomnieniami?) [/quote43]. w sensie fizycznym pomiędzy końcami sceny ograniczonymi dekoracjami teatralnymi, dwa razy po skoku musiała mocniej wyhamować niżby chciała , scena w tym teatrze to pomost poprzecznie umieszczony do sali, widownia po obu stronach ( od pólnocy ( od wejscia dla publiczności dobudowana - podobne rozwiązanie widziałem w Rozmaitościach, gdzie Maria Seweryn zaczynała ), nawet jężeli tradycyjna scena jest tej szerokosci , to są jeszcze kulisy, a tu sciany z dykty po bokach, a w nich drzwi, schodki , którędy wchodzą i schodzą aktorzy

[quote43="Kasia G"] tańczyła w czarnej krótkiej tiulowej paczce, leginsach i topie - wszystko czarne.[/quote43] zastanawiałem sie czy to już można nazwac paczką ( tutu ) , sama ażurowa spodniczka nałozona ( przewiązana ) , jak napisałaś, na legginsy, top połaczony ażurową tkaniną przylegajacą do ciała. Myślałem, ze paczka to całość z górą i ramiączkami
[quote43="Kasia G"]światło, było przyćmione, półmrok, reflektory przy podłodze rzucały czerwone światło. [/quote43] nie zauważyłem raczej przyćmienia świateł, jeżeli było to słabe, tancerka była widoczna wyraźnie, widocznie wzrok przywykł do takiego swiatła bo tam jest trochę słabe oświatlenie, czekalem na występ na widowni, a Ty Kasiu za "kulisami" więc może trudniej mi było zauważyć róznicę .

Drzuciłem parę uwag, ale dla mnie najważniejsze jest wiedzieć czy to już była paczka?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Tak, to już była paczka - paczka to po prostu baletowa spódniczka, w przeszłosci często była nakładana czy dowiazywana do reszty kostiumu lub już na tanerce doszywana o gorsetu - zresztą dawne suknie-rogówki i krynoliny tez tak wyglądały - montowane były często w jedną calośc dopiero a sylwetce. Nie znano przecież zamków błyskawicznych, itp. zapinano na haftki i inne takie wynalzazki więc zeby nic sie nie porozpinało często panie po prostu "zaszywano" w sukienki :) A na seri - dziś paczka to i spódniczka i jako całosc - damski koostium baletowy - sukienezka z tiulową spódnicą.

Trudno wyrokowac co dla kogo jest przyćmionym światłem - w och-teatrze na warsztatach baletowych wybrano pzćmione z wygaszoną widownią dla lepszej koncentracjji na pokazie i dla nastroju, w trakcie rozmowy z zapaloną widownią. Na innych warsztatach cały czas jest ciemno i oswietnenie tylko na prowadzących, na spekaklach widziałam mozliwości aparatury stąd to oświetlenie nazwałam "przyćmionym"

Podłoga wg oceny tacerzy jest dobra (dlaczego: niezbyt przyjemna?) i nie zauwazyłam zeby była brudna czy niezadbana - moze to po prostu widać jak się siedzi na poziomie sceny ale "baletowa" plastykowo-gumowa podłoga baleowa ma to do siebie ze nie błyszczy jak lusto i nie powinna
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Dzieki za wyjaśnienie zakresu znaczenia słowa PACZKA i przyczynek do historii konstrukcji ubioru....
A co do podlogi to zapewne moje wrażenie patrząc pod właśnie takim kątem - widać wszystkie cienie i szarości na planszy.
ODPOWIEDZ