Wiecie co, jak tak teraz czytam ten temat to dochodzę do wniosku, że ja wszystko lubię jeść i jestem okropnym łasuchem :D Bo mam ochotę na wszystko co wyżej wymieniliście... Uwielbiam słodycze, fastfoody i generalnie wszystko co niezdrowe i (niestety) niedozwolone.
Ale za to jaką przyjemnoś sprawia zjedzenie takiego zakazanego przysmaku raz na pół roku :)
No właśnie. Większą przyjemność odczuwa się kiedy się je takie rzeczy od czasu do czasu, a nie jest to stały element diety ;) przecież przyjemność powinna płynąć z umiaru, jak to nauczał Epikur :)
Golonka dobrze wypieczona - może być jeszcze z włoskami (byle nie za dużo ;) )
Szczególnie z knajpy o nazwie Taurus - "smakosze" golonki wiedza gdzie to jest ;)
Mmmmmmniam :D
oj to za oryginalna nie będę - czekolaada!
bardzo lubię też lody, jak już wspomniała [b:10e4b9bb6b]Agne$[/b:10e4b9bb6b] - Amerykańskie, takie śmietankowe, kojarzą mi się z czymś takim niesamowicie leciutkim. no i nie wiem, czy to też możnaby dodać do smakołyków, ale papierosy { :roll: }. zakazane na pewno są, szczególnie w moim wieku. ;) tak to lubię to, co ma charakterystyczny smak, ostre, kwaśne, słodkie chyba mniej. i na pewno otręby owsiane, ale One są zdrowe i można się zajadać. :twisted:
A ja teraz jestem nad morzem i gdy przechodzę koło tych wszystkich słodkich rzeczy to najtrudniej jest mi się oprzeć przed krówką adwokadową :smile: Taka dobra ciągutka :D
mus czekoladowy z wiśniami i bitą smietaną ;) pewnie jadam raz na rok, nie dlatego że zakazany ale ze strasznie słodki i warto jeść takie cudo przy specjalnych okazjach :)