Tekst Kasi jakiś taki krótki i w ogóle ledwo się zaczął już skończył - nie tak miało być !
A poważnie(j) mówiąc to jestem miło zaskoczony poziomem wydawnictwa.
Znaczy się zdaje się być lepszy od poprzedniej serii. Tekstu dość sporo i całkiem na temat.
Nawet taki szpec baletowy jak ja (hmm czyżbym widział jakieś pokątne uśmieszki tudzież inne turlania się po podłodze ze śmiechu ?? a któż to tam się za brzuch trzyma i aż przygięło go/ją do ziemi - czyżby niestrawność ??
Samą płytkę na razie jeszcze oglądnąłem - ładna nie powiem.
Ale muszę jeszcze umieścić ja w odtwarzaczu i sprawdzić zawartość. Łykęd niestety nie dał mi tej szansy ze względu na brak czasu coby spokojnie skupić się na zawartości.
W dodatku wino mi się w domu skończyło - a jak tak balet bez lampki wina oglądać ??
Torin