Strona 3 z 13

: pt lut 26, 2010 3:12 pm
autor: jaromir
[quote:76cdeb5590="jurecq"] [quote:76cdeb5590="jaromir"][quote:76cdeb5590="jurecq"] .
o drazku i on BARDZO sie zdziwil, ze moze byc ustawiony poziomo do podlogi;)[/quote:76cdeb5590]
Czy pionowo do podłogi ?[/quote:76cdeb5590]
on znal TYLKO wersje pionowa czyli rurke, a o baletowym nie slyszal... dobrze napisalem.[/quote:76cdeb5590]

Sorry, nieuważnie przeczytałem i nie chwyciłem sensu
[quote:76cdeb5590="jurecq"]
pamietam tez naciski na stroje siatkarek - zeby byly bardziej obcisle i skape - przeszlo. byla tez propozycja odnosnie koszykowki, ale koszykarki jeszcze obronily luzne spodnie i koszulki...
[/quote:76cdeb5590]
co do strojow w sportach halowych , zespolowych, to chyba do lat 70tych byly coraz bardziej skąpe - niemal jak w plazowej, a potem tendencja sie odwrocila i koszykarki graja w szarawarach do kolan, i dopiero ostatnio uznano, ze to chyba przeszkadza , a nie bylo chyba celem zrobienie z zawodniczek bardziej sexy, zreszta koszykarki maja malo wdzieku, co wynika z okreslonych cech fizycznych, lepiej juz wypadają siatkarki, ale i tak uwaga pod tm wzgledem skupia sie na nielicznych jak Baranska, czy Picinini.
Mnie najbardziej podobała się Świeniewicz.

Natomiast w sportach gimnastyczno - tanecznych element atrakcyjniosci fizycznej jest faktem.

Zupelnie innym zagadnieniem jest kwestia prefrerencji, upodobań itd, ale uciekamy od tematu

: pt lut 26, 2010 4:31 pm
autor: jurecq
xx

: pt lut 26, 2010 5:32 pm
autor: Sagittaire
[quote:5dda648d85="jurecq"][ nie chcialem tego mowic bo by mi powiedziano, ze lobbuje za skroceniem spodenek w innych celach;) [ za.[/quote:5dda648d85]

ho ho czyzby Cie J. ogarnela polityczna poprawnosc? :)

Co do klubow, to tez fakt, ze w samej Polsce jest takich kilka (a jesli nie kilka to na 100 % jeden) szalenie eksluzywnych, bez dymu i bynajmniej bez takich tlustych , oblesnych facetow, gdzie i dziewczyny tacza przy rurze w nieco bardziej wysublimowany sposob, a przy tym sa świetnymi tancerkami-technicznie , wiec skoro tak jestes na tak, to sobie mozesz isc i sie "zachwycac" ,nawet jakby Wam tego do olimpiady nie dodali.

Generalnie, to ja juz koncze te rozmowe w tym temacie, bo najwazniejsze, co tak w sumie chcialam powiedziec, zostalo juz powiedziane tzn , ze to mi sie nie widzi na dyscypline olimpijska, bo albo jest w tym za duzo erotyki i wtedy jak oceniac (tak jak napisala J: po sposobie objecia r. nogą?) albo erotyki nie ma i wychodzi dyscyplina jak wiele innych gimnastycznych/akrobatycznych czy jak zwał , wiec po co kolejna w ten sam deseń?

: pt lut 26, 2010 9:20 pm
autor: Father
[quote:6f0ff0b7a0="Agnieszka P."] czym to sie wtedy niby rozni od gimnastyki artystycznej czy cyrku?[/quote:6f0ff0b7a0]
Jeżeli jest wykonywane po mistrzowsku tak jak w materiale Jaromira to od gimnastyki art. się nie różni. Natomiast gdy jest wykonywane rutynowo i na dodatek nie na wysokim poziomie z domieszką artystycznego kiczu to jawi się jako cyrk.
[quote:6f0ff0b7a0="jurecq"]a wracajac do tematu - rura plus tancerka/zawodniczka, bez atmosfery zatechlego dymem klubu, sliniacych sie smierdzacych alkoholem zarosnietych facetow wtykajacych pieniadze za kostiumy - jestem za.[/quote:6f0ff0b7a0]
Tak jak i ja
Z powyższej dyskusji wynika, że faceci sa bardziej otwarci na wszelkie nowinki a kobiety sa bardziej zachowawcze co jest zgodne z naturalna koleją rzeczy :)


[/quote]

: sob lut 27, 2010 12:23 pm
autor: Relena
[quote:bd9f7bcb52]Węszycie tę nieszczesną erotykę jak babcie Dulskie i to Wam przesłania piękno tego tańca [/quote:bd9f7bcb52]

tańcu na rurze jako dyscyplinie sportowej mówię zdecydowanie nie, a to dlatego, że jego podstawą jest erotyzm, sex i podniecenie.
ale jeśli chodzi o prezentowanie go w formie scenicznej jak najbardziej. nie rozumiem też dlaczego dziewczyny/kobiety tak bardzo się mu sprzeciwiają. przecież tańcząc nie trzeba być nago a i tak będąc dobrym wywoła sie piorunujące wrażenie. jestem za rozpowszechnieniem tej dyscypliny, ale tylko jako forma sceniczna.
i tak można się w ten sposób dowartościować. w końcu każda z nas chce się podobać, chce dobrze czuć sie w swoim ciele i chociaż trochę sexownie.


sorry, nie umiem jeszcze sprawnie cytować. ten na górze należy do Father

: ndz lut 28, 2010 3:46 pm
autor: Torin
Ja jestem jak najdalszy od bycia Dulską a nawet Dulskim, ale taniec na rurze ma dla mnie DLA MNIE podkreślę :) wymiar głownie erotyczny i niech taki pozostanie !!!
Przecież nie określa go to jako gorszego czy tez pośledniejszego tylko innego i na co innego nastawionego.
Nijak mu do dyscyplin olimpijskich i niech takim pozostanie.
Erotyzm rulez :)

Torin

: ndz lut 28, 2010 4:17 pm
autor: Father
Torinie! I Ty uległeś tej erotycznej zarazie :D Trzeba to wyplenić!

: ndz lut 28, 2010 4:20 pm
autor: Torin
Rzucam hasło - erotyzm do zamtuza :D

Torin

: ndz lut 28, 2010 5:22 pm
autor: Father
Zamtuzy to pewnikiem jakieś romantyczne przybytki wyposażone w pionowe rury? :lol:

: sob mar 06, 2010 7:39 pm
autor: Yola
Witam. Natrafiłam na tą dyskusję przypadkiem. Nie chcę być intruzem, ale chciałabym zabrać głos, gdyż "siedzę w temacie" i pośrednio mnie dotyczy. Pole dance zajmuję się od ponad 4 lat, jestem instruktorką, również z dyplomem w fitness, prowadzę obecnie własne studio w Warszawie, wcześniej uczyłam w USA. Chcę zaznaczyć, że nigdy nie pracowałam w klubie. Podobnie, jak wiele osób, które zaczęły tańczyć w tamtym czasie, a obecnie prowadzą szkoły, zainteresowałam się pole dance jako formą fitness. Od początku jestem w ciągłym kontakcie z instruktorkami z całego świata.
Niewiele osób wie, że pole dance nie jest jednolity. Każdy instruktor ma własne zdanie, ile powinno być w nim akrobatyki, ile tańca, a ile erotyki. I tak uczy. Ponieważ jest to nowa forma, nie regulowana przez żadną organizację, rozwija się bardzo dynamicznie we wszystkich kierunkach. W wielu krajach, jak UK, Australia, Japonia jest tak wiele szkół, że każdy może dobrać styl, który mu najbardziej odpowiada. We wszystkich swoich stylach pole dance jest tańcem z elementami akrobatyki, coraz trudniejszymi figurami, często zapożyczonymi z chińskiej sztuki cyrkowej na wertykalnym drążku. Tak, akrobatykę na wertykalnym drążku można obejrzeć w cyrku (dotąd była domeną mężczyzn). Oczywiście nie nazywa się to pole dance (lecz "chinese pole") , ale też zwolennicy petycji nie chcą pole dance w igrzyskach pod tą nazwą.
Petycja olimpijska powstała z inicjatywy KT Coats z Vertical Dance (co podkreśla w swoich wypowiedziach Mai Sato). KT uczy pole dance w formie sportowej od ponad 10 lat. To prawda, że w środowisku instruktorskim zdania odnośnie petycji są podzielone. Obawy dotyczą tego, że surowe kryteria punktowania odrą pole dance z elementów tanecznych a skupią się na akrobatyce. Po drugie, obawy dotyczą narzucenia nam, instruktorom, konkretnego stylu prowadzenia zajęć.
Ja osobiście nie uważam, żeby te obawy były słuszne, dlatego podpisałam petycję KT. Różne style i tak już się rozwijają, a włączenie pole dance do dyscyplin olimpijskich pozwoli pokazać atletyczną jego stronę. Są osoby, które zainteresowane są wyłacznie tą stroną pole dance i myślę, że jeśli czują potrzebę zakwalifikowania ich jako sportowców, to są do tego podstawy i nie widzę powodu, dla którego mieliby nie mieć takiej możliwości. A pole dance w formie tanecznej nikt nam przecież nie zabierze. Od wielu lat, my instruktorzy pole dance, próbujemy uświadamiać, że to czym się zajmujemy to nie taniec erotyczny z klubów. Nie ma nic wspólnego ze striptizem, nawet jeśli są instruktorzy (głównie w USA i Australii), którzy pozwalają tańczyć na zajęciach na obcasach. A ponieważ jest to forum baletowe, proszę popatrzcie na występy Eleny Gibson.
Jeśli nawet ta petycja otworzy oczy na to, czym jest obecny pole dance, to już uważam, że osiągniemy sukces.