Zagadki - wakacje 2009
Ech, Bajaderko, przecież ja z nikim kotów nie zamierzam drzeć, ale lubię po prostu JASNE zasady ;) A więc jeśli moja odpowiedź została zdyskwalifikowana za to, że nie użyłam pełnej, obowiązującej nazwy: "ŚPIĄCA KRÓLEWNA", oczywiście zwracam honor, ale z tego, co mówisz wynika, że chodzi ci o coś zupełnie innego.
Również mogę zacytować wypowiedź Agasiek:
"4. Śpiąca Królewna[b:f1e0fd888b]?[/b:f1e0fd888b]"
Jak widzisz, tutaj też pojawił się znak zapytania, co według Twoich zapatrywań, a co wynika ponadto z zacytowanego przez Ciebie fragmentu mojej wypowiedzi (z pominięciem słowa "może", które de facto przy udzielaniu odpowiedzi używane jest przez wiele osób, tak samo jak owa kość niezgody - nieszczęsny pytajnik) również można uznać za przypuszczenie. Tak więc zastosowany przez Agasiek znak "?" również pozwoliłby w ten sposób postrzegać jej odpowiedź - jako przypuszczenie, którego Ty, jak wyżej stwierdziłaś - nie uznajesz.
No więc może stwórzmy regulamin, w którym zawarte będą na pewno następujące zasady: jeśli ktoś doda słowo "może", albo: "?", to znaczy, że tak sobie tylko przypuszcza, a wtedy jego odpowiedź się nie liczy. Ach, ale czegóż to w życiu można być pewnym! :) (jak mawiał mój wychowawca, tylko tego: śmierci i podatków). Śmieję się oczywiście, ale uderzyła mnie po prostu ta niekonsekwencja i chciałam całą rzecz wyjaśnić i sprostować, ale zakańczam na tym zamieszanie.
Również mogę zacytować wypowiedź Agasiek:
"4. Śpiąca Królewna[b:f1e0fd888b]?[/b:f1e0fd888b]"
Jak widzisz, tutaj też pojawił się znak zapytania, co według Twoich zapatrywań, a co wynika ponadto z zacytowanego przez Ciebie fragmentu mojej wypowiedzi (z pominięciem słowa "może", które de facto przy udzielaniu odpowiedzi używane jest przez wiele osób, tak samo jak owa kość niezgody - nieszczęsny pytajnik) również można uznać za przypuszczenie. Tak więc zastosowany przez Agasiek znak "?" również pozwoliłby w ten sposób postrzegać jej odpowiedź - jako przypuszczenie, którego Ty, jak wyżej stwierdziłaś - nie uznajesz.
No więc może stwórzmy regulamin, w którym zawarte będą na pewno następujące zasady: jeśli ktoś doda słowo "może", albo: "?", to znaczy, że tak sobie tylko przypuszcza, a wtedy jego odpowiedź się nie liczy. Ach, ale czegóż to w życiu można być pewnym! :) (jak mawiał mój wychowawca, tylko tego: śmierci i podatków). Śmieję się oczywiście, ale uderzyła mnie po prostu ta niekonsekwencja i chciałam całą rzecz wyjaśnić i sprostować, ale zakańczam na tym zamieszanie.
Ja rozumiem Twoje pretensje, ale nie raz w zagadkach takie wypowiedzi byly nieuznawane, jako zgadywanki, nie chodzi o postawiony znak zapytania tylko o caloksztalt tresci.
Ale zeby bylo sprawiedliwie, to [color=red:335a28c998]1 punkt[/color:335a28c998] dla Ciebie i jeden dla Agasiek, nie chcę kolejnej forumowej sprzeczki:)
Ale zeby bylo sprawiedliwie, to [color=red:335a28c998]1 punkt[/color:335a28c998] dla Ciebie i jeden dla Agasiek, nie chcę kolejnej forumowej sprzeczki:)
[color=darkred:6668e7f8d7]Nie widzę nic w wypowiedzi Ewy J - co mogłoby pozbawić ją punktu. Co prawda były kiedyś nawoływania do tego by ograniczyć strzelanie w ciemno ale z tego co pamiątam, chodziło o wymienianie bezmyślnie co chwila różnych tytułów - bez żadnego namysłu. Myślę, że wypowiedź Ewy nie miała takiego charakteru i bardzo się cieszę, że problem udało się rowiązać bez mojej interwencji. [/color:6668e7f8d7]
I chyba przez zupełny przypadek udało mi się dojść do tego, kto znajduje się na 4 zdjęciu. A więc czyżby to była Irina Golub? ;)
No tak, żeby uniknąć dalszych niesnasek, być może powinnam była napisać zdanie twierdzące, tym bardziej, że jestem pewna odpowiedzi, ale cóż, taki jest mój styl, taki charakter.. w końcu nie warto być za bardzo pewnym siebie, bo z każdej przesady nic dobrego nigdy nie wynika. Przy czym nie znaczy to wcale, że tym razem strzelam (a nawet jak strzelam, to tylko na podstawie analizy kostiumów, rekwizytów itp., które owszem, same w sobie również mogą zawieść, lub wprowadzić w błąd.)
PS. Tak, tak, Torinie, w pełni się zgadzam co do Twojego punktu widzenia, aczkolwiek jak sam stwierdziłeś, "bywam asekurancka dość mocno", no bo niestety, ale w tej dziedzinie kimś o ugruntowanej wiedzy zupełnie jeszcze nie jestem.. [size=8:38ae266210](a poza tym prywatnie jestem tak upartą, zawziętą i często pokazującą "rogi" osobą, że po prostu przed Wami tutaj, staram się te ciemne strony charakteru jak najlepiej ukryć.. ;)[/size:38ae266210]
No tak, żeby uniknąć dalszych niesnasek, być może powinnam była napisać zdanie twierdzące, tym bardziej, że jestem pewna odpowiedzi, ale cóż, taki jest mój styl, taki charakter.. w końcu nie warto być za bardzo pewnym siebie, bo z każdej przesady nic dobrego nigdy nie wynika. Przy czym nie znaczy to wcale, że tym razem strzelam (a nawet jak strzelam, to tylko na podstawie analizy kostiumów, rekwizytów itp., które owszem, same w sobie również mogą zawieść, lub wprowadzić w błąd.)
PS. Tak, tak, Torinie, w pełni się zgadzam co do Twojego punktu widzenia, aczkolwiek jak sam stwierdziłeś, "bywam asekurancka dość mocno", no bo niestety, ale w tej dziedzinie kimś o ugruntowanej wiedzy zupełnie jeszcze nie jestem.. [size=8:38ae266210](a poza tym prywatnie jestem tak upartą, zawziętą i często pokazującą "rogi" osobą, że po prostu przed Wami tutaj, staram się te ciemne strony charakteru jak najlepiej ukryć.. ;)[/size:38ae266210]
<off top mode on>
Ale czasem warto pokazać nawet nieco na wyrost, że wiemy coś z pewnością - nawet jak okaże się to pomyłką, budujemy wizerunek ludzia o ugruntowanej wiedzy poglądach itp. Ale masz racje - zdecydowanie nie przesadzać :)
Inna sprawa, że patrząc po twoich wypowiedziach bywasz asekurancka dość mocno :D
<off top mode off>
Torin
Ale czasem warto pokazać nawet nieco na wyrost, że wiemy coś z pewnością - nawet jak okaże się to pomyłką, budujemy wizerunek ludzia o ugruntowanej wiedzy poglądach itp. Ale masz racje - zdecydowanie nie przesadzać :)
Inna sprawa, że patrząc po twoich wypowiedziach bywasz asekurancka dość mocno :D
<off top mode off>
Torin