Strona 3 z 3
: czw sty 22, 2009 5:33 pm
autor: Father
[quotedd="Kasia G"]Po to zwracamy uwagę, ze jest tancerka a nie "baletnica"[/quotedd]
Niby to i racja ale słowo tancerka wśród zwykłych ludzi ma wydżwiek mniej poważny od baletnicy. Tancerka może być rewiowa, kabaretowa, na rurze

a najmniej przeciętni ludzie skojarzą ją z baletem. Dle wielu tancerka kojarzy się wręcz z frywolnością.

: czw sty 22, 2009 5:51 pm
autor: Joanna
[b73]Father[/b73], hmm, ciekawe, bo np. dla mnie konotacje o jakich piszesz, ma raczej 'baletnica', a tancerka brzmi bardziej profesjonalnie, a nie jak z rewii lat 30-tych

: czw sty 22, 2009 6:01 pm
autor: Father
A to chyba zależy od tego w jakim środowisku sie obracasz.
Bo ja wśród nowobogackich. Dla nich tancerka= streaptiserka

: czw sty 22, 2009 6:09 pm
autor: Kasia G
no własnie, a tancerki baletowe nie zycza sobie byc "baletnicami" - baletnice to były w XIX wieku równoznaczne z osobami lekkiego prowadzenia się.....
: czw sty 22, 2009 6:11 pm
autor: Joanna
Father - cóż, ciekawie to świadczy o Twoich znajomych.
Zresztą, jakąkolwiek ilością swoich znajomych nie zmienisz tego, że na co dzień, potocznie, określenie baletnica w środowisku - nomen omen - baletowym!, ma wydźwięk raczej pejoratywny (trochę inaczej to słowo funkcjonuje w kontekście np. literackim, ale to chyba wiadomo).
: pn sty 26, 2009 9:27 pm
autor: Lady_Gold_Moth
Jeśli chodzi o taniec i trening - to jeszcze towarzyski się właśnie trenuje - bo on jest klasyfikowany jako sport (na tej samej zasadzie mówimy, że trenuje się łyżwiarstwo figurowe czy gimnastykę artystyczną, chociaż są to sporty 'uartstycznione'

).
Trenować balet... to brzmi dziwnie

Na balecie są lekcje, jakieś tam disco - dance się trenuje, na instrumencie się ćwiczy, sport się uprawia i tak dalej
