Maksim Woitiul (Wojtiul)

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
milton
Posty: 408
Rejestracja: sob lis 12, 2005 4:25 pm

Post autor: milton »

Cóż....nie każdemu musi odpowiadać klasycznej rosyjskie aktorstwo (szczególnie w baletech wszelkiego rodzaju....od śpiącej po po czajkowskiego)...... zresztą maks podobno (bo ja akurat w tego sam nie widziałem) też kiedyś miał inny gest i inny typ aktorstwa (i szczególnie charakteryzacji). Czy to dobrze czy źle......kwestia gustu. Mi osobiście patrząc na na naszą scenę bardziej odpowiada wyraz i typ aktorstwa S. Basałajewa i W. Jaroszenki niż Maksa, który jest dla mnie zbyt zachodnioeuropejski już. Ja na scenie chciałby widzieć emocje, wyraz itd. Dlatego uważam, że wszelcy książecia w interetacji S. Basalajewa są znakomici. Ponieważ bardzo rzadko zdarza się w tym kraju, aby partner robił coś więcej niż partnrował......A p. Basałejew przepięknie przeżywa wszelkie emocje. I jak dla mnie właśnie o to chodzi.. Niektórym wyda to się przerysowane, innym przedrzeźniane......A jak dla mnie to jest właśnie teatr baletowy taki jak być powinien. W klasycznej rosyjskiej tradycji (swoją drogą równie bardzo często opera neo-brutalistyczna jest równie często krytykowana...vide K. Warlikowski) Bo to jednak jest pewien zabytek (żywy) sztuki i uważam, że pewne przerysowanie i to "prieżywanie" świetnie wpisuje się w estetykę baletu. Zresztą.......czasem artysta naprawdę tak czuje na scenie, która rządzi sie swoimi prawami.

A jak wypadną poszczególne role na Annie....przekonamy się już w tym tygodniu......
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

Ach miltonu, miltonu :) ... a czy ja atakuje Twojego Basałajewa z tym całym wyrazem, że tak go bronisz? Tosz ja jedynie się na głos zastanawiam jakie role do niego pasują - niech on sobie przeżywa, na zdrowie - a najlepiej w takich rolach, które właśnie tego przeżywania wymagają.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

święte slowa. Ja myślę zę i Maksim i Serge mogą byc akurat doskonałymi Wrońskimi, a kazdy w swoim charakterze - jeden bedze mlodzieńczy, uwodzicielski i może nawet nieco dandysowaty, drugi przeżywający, bardziej dramatyczny i sentymentalny - to wszystko dotyczy gry aktorskij i wyrazu scenicznego, bo z tańcem to zobaczymy jak będzie - nie znam na razie tej choreografii
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

mnie nie za bardzo interesuje wsumie Maksim ani nic, nawet na oczy go tańczącego nie widziałam... ale powiem wam, że z pudelkiem, Jolką i Dodą to troche za ostro wyskoczyliście....
pudelek ma przede wszystkim charakter prowokacyjny, ma wzbudzać sensację plotkami, zachowując się przy tym bardzo arogancko w stosunku zarówno jak i do celebrities takich jak Jola, jak i do porządnych znanych ludzi bardziej lub mniej sumiennie pracujących na "chleb". a nikt tu nie mówił o tym żeby nie daj boże jakieś ploty napuszczać, nagadywać, obrażać - co jest zwykle jednak robione na właśnie na takim pudelku [tylko nie w dosłownym i wyrazistym tych słów znaczeniu]. zresztą przeciętny Kowalska czy Nowak po to tam zagląda, żeby się ponabijać bo komuś znowu majtki było widać, albo ponarzekać że jakaś tam celebrity zarobiła kolejne kilka milionów...
myślę że dziewczyny nie miały na pewno na celu dowiadywania się rzeczy obraźliwych na temat Maksima :roll: przecież wiadomo jak się kogoś zaczyna lubić to się chce wiedzieć o tej osobie więcej... [no chyba że się nienawidzi, to też chce się wiedzieć więcej ale w innym celu właśnie]

a tak czy siak, rozmawiając o danej osobie - wymieniając opinie, zachwycając się, bądź krytykując - poprzez właśnie taki internet, w pewnym sensie staje się osobą publiczną, i nie ważne czy jest to Maksim czy Polina - tak samo jak wszystko co w ogóle piszemy, wszystko się staje publiczne i na swój sposób znane [wiadomo że nie na taką skalę jak wszelakie gwiazdy i gwiazdeczki, no ale w gronie baletowym tak].
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Oczywiście, że nikt nie miał na myśli nic obraźliwego, albo choćby w złym guście plotkarskiego, ale dotąd raczej nie pisaliśmy na tym forum "kto jest z kim, kto ma ile dzieci" albo o innych rzeczach dotyczących prywatności gwiazd baletu, o ile nie są to rzeczy powszechnie znane i publicznie podane do wiadomości, np. na stronie S. Woźniaka są jego zdjęcia prywatne z rodzną, wiec kto ciekawy moze sobie obejrzć jego żone i synów :) Natomiast skoro o życiu prywatnym M. Wojtiula takie informacje nie "latają po Internecie lub prasie" to niech tak pozostanie. Zgadzam się zę tancerz, zwłaszcza wybitny jest w dużym stopniu osobą publiczną, ale na naszym polskim podwórku nie aż tak bardzo i zapewne nie życzyłby sobie by omawiać jego życie osobiste n forum. Akurat "warszawska filia" forum ma okazję spotykać Maksa na gruncie prywatnym czy towarzyskim ale nawet wtedy nie mowimy o jego życiu osobistym a tylko zawodowym. Rozumiem, zę wielbicielki tak przystojnego tancerza mogą być zaintereswane np. tym czy jest on "wolny" ;) ale z drugiej strony esli traktują go jak idola, czyli inne gwiazdy sceny, estrady, czy filmu to nigdy prywatne związki idola nie przeszkadzaly fakom go uwielbiać ;) i na tym poprzestańmy
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

cóż nawet nie specjalnie mnie to interesuje jego sprawy prywatne i inne, ale nie spodobało mi się określenie "baletowy pudelek" tymbardziej że siłą napędową pudelka nie jest sam fakt pisania bardziej lub mniej prawdziwych rzeczy, a po prostu hienowata chęć czytelników zdobycia ofiary pod postacią krzywdzącej plotki.

porównanie to miltonie, jak najbardziej nie na miejscu.

ZAPEWNE MILTON PRZESADZIŁ PRAGNĄC ZNALEŚĆ MOCNE PORÓNANE, KTÓRE ODZWIERCIEDLAŁO BY JEGO MYŚL. NA TYM MOŻEMY ZAKOŃCZYĆ DYSKUSJĘ CZY NA NASZYM FORUM POWINNIŚMY OMAWIAĆ ŻYCIE PRYWATNE TANCERZY
MODERATOR
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

w sobotę 2 maja na TVP Info mozna bylo obejrzeć odcinek programu Zawodowcy poswięcony Maksimowi - moim zdaniem bardzo sympatyczny i świetnie zmontowany - dobrze oddaje to kim i jaki jest Maks (na ile moge się wypowiadać). Oczywiście nie obyło się bez wpadek, ale i tak nalezy docenić Zawodowców ze nakręcili taki program o tancerzu. Pierwsza wpadka to oczywiście tytuł odcinka... "Baletmistrz" - no po prostu szkoda słów - szkoda że nie skonsultowali tytułu z bohaterem... Druga wpadka to przy rozmowie o partii Błękitnego Ptaka, którą Maks debiutował w Warszawie to pokazanie zdjęć i fragmentu nagrania ze spektaklu Śpiącej królewny nie z debiutu czy innego spektaklu z Maksem w roli Ptaka ale z ubiegłego sezonu z przedstawienia w którym tę rolę tańczyl Paweł Koncewoj - no tu już "dali ciała" :evil:
Nie zmienia to faktu że wyszedł program baaardzo sympatyczny, ciekawy, dużo mówiący nie tylko o bohaterze ale i o balecie warszawskim i balecie (jako zawodzie) w ogóle. Oprócz bohatera wypowiadają się też: Krzysztof Pastor, dyrektor Polskiego Baletu Narodowego, Karol Urbański, tancerz warszawskiego zspołu, kolega z zespołu, Walery Mazepczyk, tancerz i pedagog warszawskiego zespołu, kolega i od początku taneczny "mentor" Maksa oraz jedna z pań pedagog warszawskiego baletu. No, może szkoda że nie porozmawiano z żadną z partnerek scenicznych Maksa....

Dla wszystkich którzy będą na "majówce" nie załapali się / nie zauwazyli / nie mają TVP Info / zapomnieli itd link
http://www.tvp.pl/publicystyka/ekonomia-i-gospodarka/zawodowcy
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Hmmm po oglądnięciu całości mam wrażenie że w główny bohater rozdartym nieco jest.
Kocha to co robi i trochę chyba nienawidzi.
Droga tancerza otwarła go na sztukę a zamknęła na jakieś nie dokońca sprecyzowane tęsknoty ....
Ciekawe, czy tylko ja mam takie wrażenie czy też to obserwacja bardziej ogólna.

Torin
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

hmm, może coś w tym jest... choć nienawiścią bym tego nie nazwała. Chodzi raczej o potrzebę DOCENIENIA a w naszym kraju kto takiego Maksa zna i docenia.. nie łódźmy się - garstka baletomanów, czasem jacyś widzowie. Stąd działania z pogranicza - udział w reklamach, spektaklach, programach TV. Na pewno chcialo by sie więcej niż to co oferuje mu Polska: więcej spektakli, ról, publiczności.. Z drugiej tu już zapuścił korzenie. A że czasem się odechciewa - no cóż. Moze ten wydźwięk który wychwyciłeś Torinie wynika z faktu że program był kręcony w ostatnich dniach przed powrotem Maksa na scenę po kontuzji o której mówił, po ponad 2 miesiacach nietańczenia, które trzeba bylo na pewno cierpliwie i boleśnie odpracować zeby wyjsć na scenę w roli Romea
Klaudiaa
Posty: 13
Rejestracja: czw sie 13, 2009 12:49 pm

Post autor: Klaudiaa »

Pamiętam kiedy po raz pierwszy byłam na balecie jakieś 3 lata temu. Był to 'Romeo i Julia'. Maksim tańczył partię Benvolia, ale już wtedy żałowałam, że nie Romea, bo nie mogłam oderwać od niego wzroku. :) Teraz staram sie jak najczęściej bywać na przedstawieniach, ale wcześniej zawsze sprawdzam czy będzie tańczył Maks;)

A co do reklamy tych mebli: od dłuższego czasu nurtowało mnie czy to naprawdę jest Maks. A jednak..;)
ODPOWIEDZ