generalnie nazwa bollydance sie wlasnie wziela ze stylu tanca jaki wystepuje w filmach produkcji Bollywood, po obejrzeniu 2, 3 filmow mozna to mniej wiecej odroznic od innych stylow
Tak... Ja też. Ściągnęłam całą ścieżkę dźwiękową. W ogóle film jest cudowny. CZasem hinduskie w telewizji lecą, ale na kanałach typu TV4, czy coś, takich mniej popularnych. Miałam okazję obejrzeć "Gdyby jutra nie było" ale jakoś nie udało mi się skończyć. Może nie miałam cieprliwości czekać aż naprawdę rozwinie się akcja ale to co widziałam świetne nie było. Jakoś nudno. Ale ostatnio coraz częściej filmy hinduskie pojawiają się jako dodatki do gazet wszelkich;) Może w końcu staną się popularne w Polsce i dotrze ich do nas więcej. Bo rocznie w Bollywood produkuje się o wiele więcej filmów niż w Hollywood;)
Jest tandetna. I jest to tez kwestia tego, ze jak obejrzysz ze trzy albo cztery, to juz masz dosc. "Czasem slonce, czasem deszcz" jest najlepszy, ale gdybys widziala do jako 7 z kolei ot tez by Ci sie nie podobal, bo do tych filmow sie czlowiek przyzwczaja i go pozniej mecza.
no nie wiem, po 7 czy 8 filmach zaczyna sie dopiero dostrzegać prawdziwe Bollywood, poza tym te filmy to nie tylko kolorowe stroje i tance, są też filmy głęboko psychologiczne, aczkolwiek mniej znane ponieważ nie tak widowiskowe wizualnie