Warsztaty z uczestnikami You Can Dance
[quote3d="Soprana"]z jakimiś głupimi warsztatami u egurrroli.[/quote3d]
warsztaty warsztatami, nie trzeba ich od razu tak traktować, w equrroli uczą profesjonalni instruktorzy wiec jakby nie patrzeć tym uczestnikom daleko do ich poziomu
są dobrymi tancerzami i nikt im tego nie zabierze ale nazywanie niektórych nauczycielami moim zdaniem jest mocno przesadzone, Ida i Błażej moim zdaniem (subiektywne bo ich nie poznałam) to że tańczą nie znaczy że są instruktorami tańca
wszystko jest wynikiem kasy i jeździe na fali popularności dopóki świat o nim nie zapomni
nawiasem mówiąc na sylwestra w Warszawie też wystąpią, mają swoje 5 minut...
warsztaty warsztatami, nie trzeba ich od razu tak traktować, w equrroli uczą profesjonalni instruktorzy wiec jakby nie patrzeć tym uczestnikom daleko do ich poziomu
są dobrymi tancerzami i nikt im tego nie zabierze ale nazywanie niektórych nauczycielami moim zdaniem jest mocno przesadzone, Ida i Błażej moim zdaniem (subiektywne bo ich nie poznałam) to że tańczą nie znaczy że są instruktorami tańca
wszystko jest wynikiem kasy i jeździe na fali popularności dopóki świat o nim nie zapomni
nawiasem mówiąc na sylwestra w Warszawie też wystąpią, mają swoje 5 minut...
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
nie bulwersuje się tym tematem, bo oprócz wypowiadania się na forum mam jeszcze swoje życie, w którym nie brakuje mi emocji. 
jedyne czego chyba z naszej rozmowy nie zrozumiałam to...Wasze święte oburzenie typu: "jak to? oni prowadzą warsztaty?" . Myślę, że skoro większość uczestników uczy tańca na co dzień (ma doświadczenie) to chyba może być nazwana instruktorami (co Wy poddawaliście w wątpliwość ). Pewnie nie wszyscy powinni być nauczycielami-Ida to dobry przykład. Jednak nie mam nic przeciwko temu, żeby np. taki Gleba uczył (nawet bez papierka instruktorskiego wydanego gdzieś tam). i tylko o to mi chodziło w moich postach. nie chce wchodzić w kłótnie o słówka i słóweczka. to było co chciałam przekazać od siebie, a wcześniej może zagmatwałam. żadnych aluzji i odniesień do innych wypowiedzi, więc proszę bez podsumowywania moich podstawowych umiejętności.
specjalnie zorganizowano warsztaty sygnowane wielkimi nazwami (ycd, tvn itd itp), żeby przyciągnąć rozmarzone tłumy fanów poszczególnych tancerzy ( a raczej kieszenie tych tłumów). co byśmy nie powiedzieli to egurrola i jego spółka tak zarobi tyle, że się w głowie nie mieści. taniec nie jest tu na pierwszym miejscu.
koniec z mojej strony. pozdrawiam serdecznie
jedyne czego chyba z naszej rozmowy nie zrozumiałam to...Wasze święte oburzenie typu: "jak to? oni prowadzą warsztaty?" . Myślę, że skoro większość uczestników uczy tańca na co dzień (ma doświadczenie) to chyba może być nazwana instruktorami (co Wy poddawaliście w wątpliwość ). Pewnie nie wszyscy powinni być nauczycielami-Ida to dobry przykład. Jednak nie mam nic przeciwko temu, żeby np. taki Gleba uczył (nawet bez papierka instruktorskiego wydanego gdzieś tam). i tylko o to mi chodziło w moich postach. nie chce wchodzić w kłótnie o słówka i słóweczka. to było co chciałam przekazać od siebie, a wcześniej może zagmatwałam. żadnych aluzji i odniesień do innych wypowiedzi, więc proszę bez podsumowywania moich podstawowych umiejętności.
specjalnie zorganizowano warsztaty sygnowane wielkimi nazwami (ycd, tvn itd itp), żeby przyciągnąć rozmarzone tłumy fanów poszczególnych tancerzy ( a raczej kieszenie tych tłumów). co byśmy nie powiedzieli to egurrola i jego spółka tak zarobi tyle, że się w głowie nie mieści. taniec nie jest tu na pierwszym miejscu.
koniec z mojej strony. pozdrawiam serdecznie
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
[quote38="inscrutable.m"] a Gleba.. Cos nawet słyszałam o jego malym teatrze tanca.. [/quote38]
Ja byłam dwa razy na warsztatach prowadzonych przez Florka. O ile hip hop jest jeszcze do zniesienia, to na warsztatach ze współczesnego działy się tragedie. Gorszego pedagoga nie miałam. Kolejne osoby siadały na ławeczce albo wychodziły.
Ale tańczy świetnie, jest bardzo miłą osobą i podziwiam to co robi w sprawach organizacyjnych (np. cały BRUK festival w Gdyni).
Ja byłam dwa razy na warsztatach prowadzonych przez Florka. O ile hip hop jest jeszcze do zniesienia, to na warsztatach ze współczesnego działy się tragedie. Gorszego pedagoga nie miałam. Kolejne osoby siadały na ławeczce albo wychodziły.
Ale tańczy świetnie, jest bardzo miłą osobą i podziwiam to co robi w sprawach organizacyjnych (np. cały BRUK festival w Gdyni).
[quote3d="Princess Maron"][quote3d]Kolejne osoby siadały na ławeczce albo wychodziły.[/quote3d]
dlaczego?[/quote3d]
Zajęcia były opisane jako niezaawansowane, a układy były dosyć skomplikowane. Było też trochę rzeczy kontuzjogennych i kilka osób nabiło sobie sporo siniaków, albo się potłukło przy różnych przewrotach. Prowadzący raczej nie dostosował poziomu i z dwudziestu osób pierwszego dnia ostatniego zostały cztery, które już miały kontakt ze współczesnym.
dlaczego?[/quote3d]
Zajęcia były opisane jako niezaawansowane, a układy były dosyć skomplikowane. Było też trochę rzeczy kontuzjogennych i kilka osób nabiło sobie sporo siniaków, albo się potłukło przy różnych przewrotach. Prowadzący raczej nie dostosował poziomu i z dwudziestu osób pierwszego dnia ostatniego zostały cztery, które już miały kontakt ze współczesnym.
-
TaNcErKa.kk
- Posty: 7
- Rejestracja: ndz paź 14, 2007 5:58 pm
A ja byłam na Tych warsztatach niestety tylko na zajeciach z Natalia (Ruda) i musze powiedziec za bardzo mi sie podobaly . Ciesze sie ze pojechalam mimo to ze bylam chora i mialam kontuzje . A jesli chodzi o trenerke to naprawde super uczy i jest bardzo miła , oczywiscie każdy wie ze ślicznie tańczy.
