...nie tylko balet jest na świecie...
Grotesko, oczywiście, że z baletu nie zamierzam zrezygnować (najwyżej zamienię ognisko baletowe, na zajęcia w prywatnej szkole). Ale czas, aby spróbować też czegoś nowego. Latka lecą, a ja wciąż trzymam się "spódnicy" naszego kochanego ogniska. Z klasyki nie osiągnęłam niczego (chodzi mi, że niczego profesjonalnie) i już nigdy tego nie osiągnę, bo jestem za stara, a w housie mogę się jeszcze wykazać, kto wie
Swoje lata mam, ale wystarczy trochę samozaparcia i może coś z tego wyjdzie... wybitnych osiągnięć to już pewnie mieć nie będe (bo o tym było trzeba myśleć najpóxniej w wieku lat 15), ale czas pokaże 
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ja miesiąc temu zaczęłam chodzić na hh i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba. To prawda, że ciężko jest mi się uczyć równocześnie baletu i hh ale myślę, że jeszcze trochę i będzie dobrze. W klasyce jest fajnie, bo przychodzę na zajęcia i mogę się wyciszyc, uspokoić, a na hh jest całkiem inna atmosfera. NIe ma takiej dyscypliny na zajęciach i jest na pewno o wiele głośniej
Ale do obu tych styli potrzeba tyle samo energii i jestem tak samo zmęczona. I tak samo możena się zrelaksować na hh jak i na klasyce:)
[quoteac="nathaliye_r"] niektórzy dodają też aktywizm polityczny, modę hiphopową, slang, przemysł filmowy, teatr, czy nawet architekturę.[/quoteac]
Właśnie tego nie do końca zrozumiałam. Dobrze, że napisałaś 'niektórzy', bo właśnie mi cały czas chodzi o to, żeby przełamać to. 'To', to znaczy bajki typu "osoby tańczące hh chodzą w wielkich bluzach z kapturem(moda hh-powa), rapują gdzieś pod blokami, zachowują się jakoś specyficznie, chodzą grupkami itp....".
No dobra, nie kontynuuję, bo już o tym pisała
Może po prostu źle to zrozumiałam..?
Właśnie tego nie do końca zrozumiałam. Dobrze, że napisałaś 'niektórzy', bo właśnie mi cały czas chodzi o to, żeby przełamać to. 'To', to znaczy bajki typu "osoby tańczące hh chodzą w wielkich bluzach z kapturem(moda hh-powa), rapują gdzieś pod blokami, zachowują się jakoś specyficznie, chodzą grupkami itp....".
No dobra, nie kontynuuję, bo już o tym pisała
Może po prostu źle to zrozumiałam..?
chodzi o to co juz wczesniej bylo wspomniane ze tanczenie hip hopu takie dla relaksu nie wiaze sie z tym, ale profesjonalni tancerze chodza w takich bluzach i zachowuja sie specyficznie ale to mit ze osoby tanczace do muzyki hip hopowej sa jakimis ciemnymi typkami w blokowiskach, co nie wyklucza porozumiewianie sie pewnym slangiem czy ubieraniem sie zgodnie z moda hip hopowa, i ktos tu madrze powiedzial ze hip hop to ogolnie styl zycia