Strona 3 z 3
: śr lut 11, 2009 2:04 pm
autor: nathaliye
to tak jakby sugerować ze jedynymi świadomymi odbiorcami tańca są osoby które na tym tańcu się znają i maja z nim związek
: pt lut 20, 2009 4:46 pm
autor: Lady_Gold_Moth
Tak, ale na ile tancerz tak naprawdę chce przekazać coś odbiorcy, a na ile jest to dla niego własnym sposobem na przeżycie czegoś...?
Nie zrozumcie mnie źle; oczywiście, każda kreacja pokazywana na scenie j e s t dla publiczności, ale nie tylko - bo co najmniej równie mocno jest własnym przeżyciem tancerza (to się ociera o zasadę: jeśli dla siebie nie będziesz prawdziwy na scenie, nie będziesz też prawdziwy dla swoich odbiorców).
A 'zrozumienie'... sztukę chyba w pierwszej kolejności się czuje, a potem ewentualnie rozumie...

: ndz lut 22, 2009 4:08 pm
autor: Father
[quote8d="Joanna"]Taniec współczesny jako technika wypływa z ciała, tancerz musi słuchać swojego organizmu, działać zgodnie ze swoimi naturalnymi możliwościami, oraz możliwościami jakie daje mu przestrzeń, i prawa fizyki. W klasyce jest trochę inaczej, bo tam tancerzy ustawia się 'odgórnie', ich ciała mają osiągnąć pewną sprawność, zakresy, nierzadko mało zgodne z naturalną anatomią człowieka, mają osiągnąć piękne linie widziane przez widza - jak tancerz klasyczny w którymś momencie poczuje, czym jest ruch, jego istota, tak 'od środka' ma dodatkowy punkt dla siebie. W tańcu współczesnym od tego wyczucia swojego ciała, się zaczyna.[/quote8d]
To jest bardzo dobrze sformułowane. Wreszcie taki człowiek jak ja dzięki temu rozumie różnicę pomiędzy tańcem klasycznym a współczesnym
Dziekuję Joanno!
