Postawa ciała-zawsze jesteście ''klasyczni''?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
milton
Posty: 408
Rejestracja: sob lis 12, 2005 4:25 pm

Post autor: milton »

co do postawy to jestem wyprostowany (jak się garbię to mnie plecy bolą). Mi znajoma ostatnio powiedziała że z daleka mnie już widać po tym jak chodzę ponieważ nie potrafię już chodzić ze stopami równolegle położonymi........wszyscy znajomi wiedzą już, że jak ktoś idzie jak żaba to jak ( zawsze mam około 90 % wykręcenia na co dzień, więc to zdecydowanie widać)) no bo to są skutki ciągłego wykręcania ( i dobrze)....tak mi zostało na stałe (vide problemy na jazzie.......bo nogi się mimowolnie wykręcają).
Nusia
Posty: 213
Rejestracja: śr gru 28, 2005 12:27 pm

Post autor: Nusia »

[quote:dd6efadd9a="neda"]
Ale za to czasem miło jest usłyszeć "Wiesz co,po tobie widać,że tańczysz"-Najsłodszy komplement :D[/quote:dd6efadd9a]

Jak pierwszy raz w życiu usłyszałam ten tekst, to po zajęciach przegapiłam dwa autobusy, bo stałam jak zaczarowana na przystanku i nic ze świata zewnętrznego do mnie nie docierało :) Bardzo miło jest to usłyszeć - zwłaszcza od osoby, która zna się na tańcu, a nie wie, że tańczysz.
Rozczochrana
Posty: 18
Rejestracja: pt paź 13, 2006 9:35 pm

Post autor: Rozczochrana »

A ja, chociaż tańczyłam taniec irlandzki tylko dwa lata, też mam takie odruchy.
Np. jak tylko unoszę nogę (czy na wfie, czy żeby posmyrać chłopaka po brzuszku) to od razu obciągam palce. Stojąc zauważam, że stoję w pozycji tanecznej - stopy nieco odkręcone, jedna przed drugą. Czasem zdarza mi się to też na tańcu towarzyskim, co już w ogóle jest dla mnie masakrą :] Na wfie rzadko co widać, ale dziewczyny przyczepiły się, że robię dwutakt "po tanecznemu" i strasznie się z tego śmieją, choć ja właściwie nie wiem, o co im chodzi ;) Czasem ktoś powie, że jestem rozciągnięta (a nie jestem) albo wyprostowana. I na ogół, że ładnie chodzę :) A kiedy mam się po coś schylić, wystawiam jedną nogę do przodu z obciągniętymi palcami, jak na ukłon po występach :?
I to chyba tyle, więcej grzechów nie pamiętam :D
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ostatnio na gimnastyce korekcyjnej w szkole pani powiedziała, że beznadziejnie stoimy i kazała dziewcznynie z 5 klasy pokazać jak to dzieci ze szkoły baletowej stoją a jak "zwykłe". Ja z postwaą nie mam problemów. Zawsze jak chodze wykręcone stopy, staram zwalać wszystkimi siłami jakieś najmniejsze objawy lordozy, zawsze jestem porosta i wszyscy mi spoza grona tancerzy zwracają uwagę. Ale to nie jest na pokaz, już tak mam.
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

a u mnie to nie wiem czy chodzę 'baletowo' ale w szkole na korytarzu sobie cos tam zawsze podtancuje.... :P no i fryzjerki mi czesto mowią jak ja to głowe trzymam w jednym miejscu cały czas:P:P
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Staram się chodzić prosto...chociaż czasem się garbię, ale minimalnie. Nie mam np. takiego nawyku, że jak siedzę to jestem ciągle wyprostowana, jak się schylam....
Ale jak "kaczka" chodzę notorycznie:) Każdy zwraca mi na to uwagę.

Potrafię tez idąc ulicą skakać grand pas de chat, kręcić pique, czasem w jakiś centrach handlowych kręcić piruety, fouettes..A jak znajdę jakąś poręcz to robie różne pozy i ćwiczenia:)
Nie raz na przystanku autobusowym czekając na autobus skaczę sobie jakieś skoki, jak jestem z kimś "baletowym" to robimy różne ćwiczenia... wariacje czasem:) (ten kto tańczy ze mną na ulicy wie że o nim mówię;) )
Estera
Posty: 39
Rejestracja: pt sty 05, 2007 6:42 pm

Post autor: Estera »

Ja także zauważma u siebie "oznaki" tańca. Choć czasem bywa to uciążliwe ( np na w WFie) jest dla mnie bardzo miłe. Myślę, że odruchowe stawanie w trzeciej pozycji, wciągnięty brzuch i proste plecy jest śladem tańca, który na dobre zakradł się w moje życie. Czytając wasze posty, przypomniała mi się jedna historia. Moim odruchem warunkowym, jest to, że jak wyciągam stopę z buta natychmiast obciągam palce, a następnie kładę je na podłogę na kostkach cechy. Jest to dla mnie naturalne, i nie zwracam na to uwagi, zaś ostatnio w szatni szkolnej, podczas gdy odawałam się swojej rutynie ;) , podszedł do mnie znajomy i tak powiedział "Co ty z tą stopą wypraawiasz??" Ja się jedynie uśmiehnęłam... Ale muszę przyznać, że najlimlszy komplement jaki słyszę od innych ludzi to to, że widzać po mnie, że tańczę. Takie słowa dodają mi skrzydeł :)
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

ja też często słyszę, że widać po mnie, że tańczę. miłe to jest - fakt. Zazwyczaj chodzę wyprostowany, wciągam brzuch, spinam pośladki ;)
Nie zapomnę zdziwienia kolegów z klasy, jak na lekcji wf'u nauczyciel kazał nam podnieść ręce do góry, a ja z przezwyczajenia podniosłem je przez pozycję przygotowawaczą ;) ;) śmiesznie było.
czasem jednam muszę zapominać o tych nawykach, bo tańcząc hip hop nie wypada być aż tak wyciągniętym, korpus raczej powinien być pochylony itd. ;)
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

no na wfie to zawsze jest fajnie... grając w siatkówkę, gdy jest przejście zawsze przechodze jakimś jete albo inaczej ...w kazdym razie tanecznie :-)
Martvsia
Posty: 5
Rejestracja: pn mar 13, 2006 2:20 pm

:)

Post autor: Martvsia »

Ja chodziłam na balet tylko pół roku i potem w domku tylko sobie ćwiczyłam ...,ale te wykręcanie stóp to mi dalej zostało...:D np. gram na harfie , siedzę sobie rozluzniona i jak tylko się zapomnę to stopy mi zaraz uciekają na boki...nawet raz mój nauczyciel się zapytał czy ja na balet chodziłam :P
ODPOWIEDZ