Kolor baletek
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
A jeszcze co do czarnych baletek... Ja teraz kupuje je tylko wtedy, jak nie ma innego koloru w moim rozmiarze - staram się unikać tego koloru. To dlatego, że kiedyś chodziłam na zajęcia, na których mogłam tylko i wyłącznie nosić czarne baletki - o innych kolorach nie było mowy, musiały pasować do kostiumu. Tzn na rozgrzewkę można było nosić jakie się chciało, ale już potem to tylko i wyłącznie czarne, i w ogóle trzeba było zdejmować z siebie wszystkie dodatkowe ocieplacze, getry, itd. - tylko kostium (czarny).
No i teraz mam trochę uraz do czarnych baletek, a beżowe (łososiowe, brzoskwiniowe, czy jak je nazwać) wydają mi się najbardziej neutralne, białe też są ok, ale jak się ubrudzą, to już nie wyglądają tak ładnie ;)
No i teraz mam trochę uraz do czarnych baletek, a beżowe (łososiowe, brzoskwiniowe, czy jak je nazwać) wydają mi się najbardziej neutralne, białe też są ok, ale jak się ubrudzą, to już nie wyglądają tak ładnie ;)
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
A mnie podobaja sie rózne kolorowe baletki (oczywiście na scenę). Są takie oryginalne i fajnie pasuja do strojów, wyróżniaja się.
Albo ciekawe sa tez takie połączenia, jak baletnica występuje w rockowym klimacie, można nałozyc na pointy cos w rodzaju skórzanych podkolanówek. Naprawde fajnie to wyglada:))
Z klasycznych baletek najbradziej podobają mi się brzoskwiniowe (pointy), a ze zwykłych, to chyba białe.
Albo ciekawe sa tez takie połączenia, jak baletnica występuje w rockowym klimacie, można nałozyc na pointy cos w rodzaju skórzanych podkolanówek. Naprawde fajnie to wyglada:))
Z klasycznych baletek najbradziej podobają mi się brzoskwiniowe (pointy), a ze zwykłych, to chyba białe.
u mnie w zespole co prawda nie ma rygoru co do kolory baletek ćwiczebnych (występowe mamy w tym samym kolorze-czarnym lub białym, zależy od stroju do ukłądu). Ale ja używam czarnych (raz miałam różowo-łososiowe)... nie brudzą się tak bardzo (moje koleżanki, które mają białe baletki, w tej chwili zamiast białych bają zielone- podłoga w sali, w której ćwiczymy farbuje na zielono :roll: )...
Różowych baletek nigdy nie miałam i nie chcę mieć. Obecnie mamy zamawiane skórzane, czarne baletki z Akcesu, ale mam jeszcze łososiowo-cieliste (nie wiem, jak określić kolor :)) Sanshy (chociaż za bardzo w nich nie tańczę, bo nie pasują mi do kostiumu :P Chyba, że w domu). Ale chyba niedługo kupię płócienne białe, tak na spróbowanie :)
Ja obecnie cwiczę w łososiowych baletkach Grishko i muszę powiedziec, że cwiczy mi się świetnie!
A wcześniej cwiczyłam w baletkach z Akcesu, nie powiem że są złe, bo nie są. Ale lepsze Grishko :wink:
A co do różowych baletek, to mi się podobają;)
Sama mam takie różowiutkie,z atłasu.... :lol:
ale w nich nie cwiczę.
A wcześniej cwiczyłam w baletkach z Akcesu, nie powiem że są złe, bo nie są. Ale lepsze Grishko :wink:
A co do różowych baletek, to mi się podobają;)
Sama mam takie różowiutkie,z atłasu.... :lol:
ale w nich nie cwiczę.