Pointy a problemy ze stopami
Może ma płaskostopie poprzeczne.
Po drugie przecież to oczywiste, że chodzenie w wysokich butach, itp. nie jest jedynym czynnikiem warunkującym powstanie haluksów. To jest nie tyle przyczyna sama w sobie, ile 'katalizator'.
Poza tyym skłonność do haluksów jest też różna w zależności od budowy stopy (są trzy: grecka, egipska, + jeszcze jeden typ). Więc wystarczy, że ma najdłuższy pierwszy palcec (paluch) i chodzi w niedopasowanym obuwiu, nawet płaskim (np. z wąskim czubem). Do tego oczywiście predyspozycje genetyczne.
Innym czynnikiem sprzyjającym jest też nadwaga.
Poza tym, nie da się nic stwierdzić na podstawie informacji "ma 15 lat i halluksy, dlaczego?", bo powody mogą być rożne.
Po drugie przecież to oczywiste, że chodzenie w wysokich butach, itp. nie jest jedynym czynnikiem warunkującym powstanie haluksów. To jest nie tyle przyczyna sama w sobie, ile 'katalizator'.
Poza tyym skłonność do haluksów jest też różna w zależności od budowy stopy (są trzy: grecka, egipska, + jeszcze jeden typ). Więc wystarczy, że ma najdłuższy pierwszy palcec (paluch) i chodzi w niedopasowanym obuwiu, nawet płaskim (np. z wąskim czubem). Do tego oczywiście predyspozycje genetyczne.
Innym czynnikiem sprzyjającym jest też nadwaga.
Poza tym, nie da się nic stwierdzić na podstawie informacji "ma 15 lat i halluksy, dlaczego?", bo powody mogą być rożne.
Re: Stopa
[quote="Joanna"][quote:99c00a4eb7="Ladybirt"][quote:99c00a4eb7="Joanna"]\ [b:99c00a4eb7]Oczywiście, trochę zależy to od predyspozycji genetycznych, jeśli np. Twoja mama ma halluksy, to Tobie pewnie zrobią się szybciej, niż koleżance, która ma 'mocniejsze' stopy'.[/b:99c00a4eb7]
[/quote:99c00a4eb7][/quote:99c00a4eb7]
myślałam, że mówisz to o osobach tańczących.
[/quote:99c00a4eb7][/quote:99c00a4eb7]
myślałam, że mówisz to o osobach tańczących.
Ech... Nie wie wiem, może mało zrozumiale piszę??
Tamten tekst pisałam faktycznie z myślą o obu osobach tańczących, ale przy odrobinie wyobraźni można z niego wywnioskować również, że niekoniecznie trzeba tańczyć (a np. chodzić w szpilkach albo mieć genetyczne predyspozycje do halluksów); dlatego też nie uściślałam tego.
Patrz mój post wyżej. Tak samo jak np. chodzenie na wysokich obcasach może powodować koślawienie się palucha (u jednego po 5, u innego po 30 latach), tak taniec również. Częste stanie na wysokich półpalcach czy palcach może powodować płaskostopie poprzeczne, co z kolei jest kolejną przyczyną robienia się halluksów.
Ale nie oznacza to, że tylko osoby z pł. poprzecznym mogą mieć halluksy, ani że wszystkie osoby z tym rodzajem płaskostopia będą je miały.
Organizm ludzki to nie matematyka, gdzie 2+2 zawsze równa się 4.
Tamten tekst pisałam faktycznie z myślą o obu osobach tańczących, ale przy odrobinie wyobraźni można z niego wywnioskować również, że niekoniecznie trzeba tańczyć (a np. chodzić w szpilkach albo mieć genetyczne predyspozycje do halluksów); dlatego też nie uściślałam tego.
Patrz mój post wyżej. Tak samo jak np. chodzenie na wysokich obcasach może powodować koślawienie się palucha (u jednego po 5, u innego po 30 latach), tak taniec również. Częste stanie na wysokich półpalcach czy palcach może powodować płaskostopie poprzeczne, co z kolei jest kolejną przyczyną robienia się halluksów.
Ale nie oznacza to, że tylko osoby z pł. poprzecznym mogą mieć halluksy, ani że wszystkie osoby z tym rodzajem płaskostopia będą je miały.
Organizm ludzki to nie matematyka, gdzie 2+2 zawsze równa się 4.
To znaczy... nie jest tak, że stojąc na pointach cały czas bolą cię stopy. Nie. Chyba że ktoś źle włoży wkładki ;) A tak to palce zdzierają się a stopy bolą po ćwiczeniach... Ale osoba, która wchodzi w pointy nie znając takiej, no, ponadpodstawowej klasyki może zrobić sobie krzywdę, coś ze stopami, wykręcić, przekręcić, zakręcić :P
Natomiast gdy ktoś zedrze sobie palce a nie obklei porządnie to potem podczas tańca na pointach cały czas go będą boleć :P
Natomiast gdy ktoś zedrze sobie palce a nie obklei porządnie to potem podczas tańca na pointach cały czas go będą boleć :P
mnie (chociaż pointy mam dopiero od 7 kwietnia-piątek-) do tej pory nic nie bolalo. do tej pory :? ostatnio mnie w pointach zaczęły boleć...palce "wskazujące" u nogi... tak po prostu. może nie bez znaczenia jest fakt, że palce wskazujące są najdłuższe, a kciuk i środkowy są tej samej długości... może po prostu przeciążyłam troszku te paluszki? w każdym razie jutro mają przyjść silikony, więc w nich pokładam całą nadzieję ;)
a czy to możliwe, że jak moje pointy "odstały się" kilka dni to...eee... zmiękły? kilka dni w nich nie ćwiczyłam, potem zakładam i... kurczę, jak przyjemnie ;) teraz zamieniłam pointy- lewą pointę zakładam na prawą nogę i chociaż wciąż wyginają się b. dobrze, to z kolei na półpalcach trudniej stanąć... czy to możliwe, czy mi się zdaje? :shock: