Strona 3 z 4
: śr sie 09, 2006 4:32 pm
autor: Bajaderka
[quote:67ce3e8475="Paula"]Zdziwił mnie trochę ostatni dialog, bo jeśli dobrze zrozumiałam to ta nauczycielka pod koniec tłumaczyła że ta jest za bardzo zestresowanan przy ćwiczeniach i za bardzo spięta. Poradziła jej aby ta po powrocie to domu nie ćwiczyła tylko zajęła się tym co sprawia jej przyjemność a co nie jest baletem: zabawą czy inną rozrywką.[/quote:67ce3e8475]
Paulo, w tym nie ma nic dziwnego. Jeżeli ktoś ćwiczy codziennie przez dajmy na to 2,3 godziny (lub mniej, więcej) to po powrocie do domu musi być chociaz trochę zmęczony; to już jest indywidualna sprawa, zależy od organizmu każdego z nas. Noi gdy w domu jeszcze dodtkowo będzie ćwiczyć, to na następny dzień już nie będzie mieć siły i nie bedzie jej wszystko tak dobrze wychodzić, niż by była rozluźniona i wypoczęta.
: pt sie 11, 2006 8:50 am
autor: Kasia :))
Dokładnie. Co za dużo to nie zdrowo. Jeszcze się zniechęci, zbrzydnie mu.. Skoro i tak ma dużo godzin zajęć, lepiej, żeby w domu trochę odpoczął, żeby korzystał też z życia na inne sposoby.. ;)
: ndz sie 20, 2006 2:08 pm
autor: Cheryl
Kasiu myslę, że nie zbrzydnie. Skoro tyle ćwiczy nie myślę, żeby ta dziewczzyna chciała przestać. Wyobraź sobie, że my jak mamy Dziadka do Orzechów grać rano o 11 i wieczorem o 19 to każdego mu się chce? Ludzie są zmęczeni, ja nie! :)) Bo kocham to co robię i mogłabym grać jeszcze 2 spektakle!!
: ndz sie 20, 2006 6:11 pm
autor: gonia
czy macie może jakiś filmik czy coś, przedstawiające Ballone? bo czytam i czytam encyklopedię i nie rozumiem, jak to wygląda...
: ndz sie 20, 2006 6:33 pm
autor: PavlovaAnna
Widziałaś może kiedyś Goniu wariacje Wieszczki Lalek???
: ndz sie 20, 2006 6:41 pm
autor: gonia
nie, a z jakiego jest baletu? to sobie znajdę w youtube
: ndz sie 20, 2006 6:44 pm
autor: Maron
"the fairy doll" - "wieszczka lalek".
: ndz sie 20, 2006 6:52 pm
autor: PavlovaAnna
No to na samym końcu wariacji tancerka trzy razy wykonuje takie ćwiczenie, gdzie wchodząc na palec prostuje nogę pacującą w przód, to jest ballone...
: wt gru 26, 2006 10:37 pm
autor: .:Karina:.
Uch, jak ja nie znoszę ballone na pointach...
Ogólnie lekcja u mnie wygląda podobnie jak u Cheryl. Tyle, że trwa półtorej godziny. Ale to zależy od nauczyciela. Każdy ma jakiś inny sposób prowadzenia lekcji. Ale kolejnośc i elementy ("zakres materiału" jeśli tak to można ująć) są raczej takie same.
: śr gru 27, 2006 1:27 pm
autor: Cheryl
Ja kiedyś nie znosiłam ballone :-) (bo nie wychodziło mi)
Teraz mi wychodzi i bardz je lubię :P