Strona 3 z 78

: pt cze 16, 2006 8:06 am
autor: aankaa_baletnica=)
Dobra... teraz mam dużo czasu to może też powymieniam odchyły... :D

-tak samo jak wiele osób na tym forum potrafię nawijac o balecie bardzo długo...
-na sali baletowej mogłabym spędzac całe życie. Po prostu uwielbiam wielogodzinne próby. Nawet jeśli nie cwicze cały czas to uwielbiam sobie nawet siedziec i patrzec na koleżanki. Nawet jak siedzie z koleżankami na sali i nikt nei cwiczy to i tak jest super.
-zdaza mi się że nieświadomie zaczynam cwiczyc na ulicy (np. robie jete, fondu...). Czasami cwicze też świadomie :D
-codziennie zasypiam w żabie... Jakoś tak sie nawet dziwnie czuje jak sie inaczej ułoże... mam wyrzuty sumienia...
-mam jakieś dziwne uwielbienie do bałaganu (moja mama tłumi je jak sie tylko da...). Kiedy mam w pokoju porządek to jakoś tak dziwnie sie czuje... Nie moge sie skupic. Na biórku muszą leżec jakieś rzeczy, na łóżku też... a szafa zawsze jest otwarta... Ale nie może byc brudno... Nie może byc nigdzie kurzu i piasku, albo ziemii. Z powodu tego uwielbienia do bałaganu np. bardzo lubie naszą baletową sztnie, w której nie ma półek i wszędzie leży pełno porozrzucanych rzeczy :D
-nienawidze piasku i ziemi... Nienawidze jak np. w moim pokoju rozsypie zie jakaś ziemia z kwiatka, albo jak na wakacjach wniesie sie do pokoju piasek... Na plaży co chwile zsypuje z koca (leżaka, ręcznika czy na czym tam leże) piasek.
-nie moge się uczyc w totalnej ciszy... Musi chociaż grac muzya... albo... muszę słyszec rozmowy... Czy jakieś głosy życia... Jak jest cisza to wyłanczam się i siedze gapiac sie bezmyślnie w jakis punkt. A jak jest głośno to potrafię się wszystkiego momentalnie nauczyc (dlatego uczenie sie np. polskiego na matematyce i odwrotnie nie zbrawia mi problemu).
-uwielbiam uczyc się w nocy... (to się sprzecza z tym że wole sie uczyc jak jest głośno niż jak jest cisza, no ,ale takie to są właśnie moje odchyły :D ).
-mam bardzo podzielną uwage. Czasami gadam na gg, albo jestem na forum i robie zadania. Ostatnio czytałam lekture na polski na przyrodzie, matematyce i angielskim. Wiedziałam co sie na tych lekcjach dzieje i wiedziałam o co chodzi w lekturze.
-kiedy w zimie jestem na polu i wszystkim jest zimno to mnie jest gorąco. A jak wejde do pomieszczenia to wszystkim się robi ciepło, a mnie zimno...
-niekiedy jestem co chwilke głodna... a niekiedy mogłabym cały dzień nic nie jeśc...
-uwielbiam ogladac ten sam film kilka razy...
-nienawidze jak na talerzu wszystko pływa mi w sosie. Nieważne jaki to sos... czy z mięsa, czy jakaś śmietana... Nienawidze!
-jak mnie coś interesuje, albo jak mam coś zrobi co chce zrobic to moge o tym długo nawijac i moge sie tym długo zajmowac.
-nieznosze owadów... (chyba, ze biedronki i motylki... :) )
-uwielbiam kupowac ubrania, szczególnie bluzki. Po centrum handlowym moge chodzic bardzo długo...
-zdaza mi się że nieświadomie zaczynam cwiczyc na ulicy (no robie jete, fondu...). Czasami cwicze też śwwiadomie :D

Powiedzmy, ze narazie tyle... :D

: pt cze 16, 2006 8:12 am
autor: sfra
[quote:782666f4d5="aankaa_baletnica=)"]
-kiedy w zimie jestem [b:782666f4d5]na polu[/b:782666f4d5] ... D[/quote:782666f4d5]
Uwielbiam te określenie!!! :P

: pt cze 16, 2006 8:17 am
autor: Kasia :))
o, a ja mam z kolei odwrotnie. do nauki musze, po prostu musze miec idealna cisze! coz, no tak to jest, gdy od prawie 15 lat [od urodzenia :P ] mieszka się w domku jednorodzinnym na dzielnicy, gdzie slychac co sie dzieje pare ulic ode mnie.
ale gdy zabieram sie do nauki to najpierw obchodze caly dom i wylaczam wszystkim telewizory ("ja sie nie moge skupic, inaczej nie bede sie uczyc i dostane pale z twojej winy!" ;) ).
gdy juz zapada idealna cisza to zaczynam nauke.
ale jak mi jakis sasiad wlacza muzyke albo ktos gada na tarasie to dostaje szalu!
czasem nawet mam ochote rozwalic zegarek-no co? za glosno tyka
w zimie lubilam sie uczyc gdy juz wszyscy spali(na poczatku krzyczeli, ze do lozka, ale co ja male dziecko jestem, ze bede grzecznie chodzic spac gdy rodzice kaza? :mrgreen: ) .
w lecie lubie wylozyc sie na tarasie na lezaku z jakims piciem i truskawkami ze smietana i tak sie uczyc :)
a w wakacje po jakims czasie brakuje mi juz szkoly i nauki i zazwyczaj biore jakis podrecznik i czytam go po prostu(no coz, najczesciej chyba historie :P ). wtedy wykladam sie na kocu w ogrodzie i czytam opalajac sie.
;)

: pt cze 16, 2006 8:32 am
autor: Bajaderka
[quote:0edb32d3ee="sfra"][quote:0edb32d3ee="aankaa_baletnica=)"]
-kiedy w zimie jestem [b:0edb32d3ee]na polu[/b:0edb32d3ee] ... D[/quote:0edb32d3ee]
Uwielbiam te określenie!!! :P[/quote:0edb32d3ee]

No bo to Kraków sfra jest....a my tu nie mówimy "idziemy na dwór" tylko "idziemy na pole" ! :D:D:D

: pt cze 16, 2006 8:34 am
autor: aankaa_baletnica=)
Mój kolejny odchył...
Tykanie zegraka to jest najgorsze co moze byc!!!!!! Często wieczorem wyjmuje z niego baterie, bo nie moge zasnąc, tak mnie tykanie wkurza!

: pt cze 16, 2006 9:12 am
autor: makova_panienka
o raju, jeśli chodzi o bladość to mam to samo :evil:
-też lubię zapach zmywacza i lakieru do paznokci, ale jeśli o mnie chodzi to nic nie przebije zapachu spalenizny.
-lubię krew. ogólnie :wink:
-niektórzy uważają za odchył to że będąc dziewczyną gram na basie. ale całe szczęście zdecydowana większość kwalifikuje na plus :)
-zdecydowanie wolę męskie towarzystwo niż wieniec rozchichotanych dziewczątek
-nie wyjdę z domu bez kolczyków i zegarka. NIGDY!
-no cóż, słuchanie dobrego bluesa też jest uważane za odchył co niniejszym odnotowuję
-lubię zapach czekoloadowych i waniliowych papierosów, ale i przebywanie w "zwykłym" dymie nikotynowym nie sprawia mi kłopotu
-nie jestem tolerancyjna bez granic. są rzeczy, osoby, postawy których nie zniosę i tak już zostanie.
-przejmuję się tym co ludzie o mnie myślą.
-nie mogę żyć bez telefonu komórkowego.
-z baletowych rzeczy - wszystko oddam za dotyk podłogi.

: pt cze 16, 2006 9:24 am
autor: Misour
Kolejna porcja:
- uwielbiam bajki, lecz tylko te starsze typu "muminki" , "krecik" etc. Nowe "dzieła" Disneya odpychają mnie;
- kocham stare filmy, ostatnio "Rzymskie wakacje" z Audrey Hepburn i
Gregorym Peckiem;
- nienawidzę współczesnych komedii romantycznych;
-zbieram różne dziwne i niepotrzebne [ dla mnie bardzo wartościowe] rzeczy;
- poza tym uwielbiam wszelkie paseczki i kropeczki oraz kolekcjonuję opaski do włosów :]

to i tak nie wszystko...:]

: pt cze 16, 2006 9:37 am
autor: Joanna
[quote:99e6659898="Bajaderka"]Aniuuuuu........już to pisałam. Patrz post wyżej. Przecież sfra zrozumie,jak się do Niego raz napisze! :D[/quote:99e6659898]

Sądzę, że sfra zrozumie to i bez waszych wyjaśnień...

Od siebie dodam, że w pierwszej chwili myślałam, że chodzi o pole - pole (takie do uprawy) :twisted:
Dopiero po chwili skojarzyłam ;)

__________
- nie znoszę kupować ubrań i butów, chodzić po sklepach i mierzyć :?
- b. lubię torebki i nigdy nie mam ich za dużo :)

: pt cze 16, 2006 9:59 am
autor: bluebird:))
Moje wieksze i mniejsze odchyły:
* uwilbiam zapach petów (wiem, ze to dziwne...)
* cały czas marznę... moje kolezanki lataja w topach,a ja owijam sie bluzą
* wprost panicznie boje sie latajacych owadów (przed chwila poderwałam sie z wrzaskiem z krzesła, bo zbliżył sie do mnie samiec komara....)
ufff... własnie uadło mi sie posłać go za dziewiata bramę za pomoca spryskiwacza do kwiatków i kapcia
*nie potrafie zasnać przy otwartym oknie, badz jak ktos nawet cichutko gada
* jak sie wkurzam demoluje pokój ( wywalam rzeczy z szafy, rzucam kapciami w okno i mam ochote wszystko rozwalic)
*jak mam doła obrzeram sie słodyczami - potem zygam:(
* czasem ( jak mi sie chce) dociskam sobie szpagacik, próbuje usiąśc w zabie (boli...). Nie tańczę, wiec po choinke mi to wszystko. Kiedyś przyjeciólka (baletnica) zapytała sie mnie po co to robie, jak mi nie potrzebne. Po krótkim namysle od powiedziałam,ze po prostu tak chce... 8)

: pt cze 16, 2006 10:15 am
autor: Bajaderka
[quote:c213f582b6="Joanna"]

Na litość, nie jesteśmy dziećmi, żeby nie znać tak podstawowych różnic w mowie polskiej w różnych regionach Polski...

Od siebie dodam, że w pierwszej chwili myślałam, że chodzi o pole - pole (takie do uprawy) :twisted:
Dopiero po chwili skojarzyłam ;)

__________
- nie znoszę kupować ubrań i butów, chodzić po sklepach i mierzyć :?
- b. lubię torebki i nigdy nie mam ich za dużo :)[/quote:c213f582b6]

a widzisz Joanno, jednak myslałaś o polu uprawnym:D

a powiem ci, że nie wszyscy w polsce znają te różnice, choć nie przeczę, że sfra je zna!


A co do kupowania ubrań i chodzenia do sklepów to własnie uwielbiam to robić!! Mogłabym tak chodzić cały dzień i kupować ile dusza zapragnie!

[size=7:c213f582b6]tylko co ja bym z tym później robiła... :roll: [/size:c213f582b6]