Propozycje tematów do opracowania (wątek otwarty)
Tak więc, ponieważ, gdyż, bo...
Zauważyłam na forum sporo tematów i pytań typu: jak rozciągać się do jete? co zrobić, żeby podnosić nogę na 180*? i wpadłam na pomysł stworzenia takiego jakby poradnika, w którym znajdowały by się sposoby osiągania różnych celi. Ale nie na zasadzie, że wielki bałagan i zamieszanie (bez urazy, rzecz jasna), tylko żeby jeden z administratorów lub moderatorów (a jaka to różnica... ;) ) zajmował się tym wątkiem.
I na przykład:
Jedna osoba pisze w [color=grey:0b08d6b763]oddzielnym[/color:0b08d6b763] temacie pytanie:Co zrobić, żeby kręcić lepsze piruety? Druga osoba w tym samym temacie pisze: Mnie pomaga jak robię tak i tak. I wtedy osoba odpowiedzialna za ten wątek dopisuje do takiego duuużego posta w temacie "na czysto" sposób podany przez osobę numer dwa.
I nie chodzi o to, żeby to były definicje na czym polega dane ćwiczenie, poza itp., tylko sposoby jak skutecznie się nauczyć, i co robić, żeby wykonywać te czynności coraz lepiej.
ufff... Wiem, że troszkę haotycznie piszę ale mój brat (lat 4) wrzeszczy, że nuda się nie uda (reklama Picollo), i że potrzebuje (on nie ja!) wilka złego (to chyba do zabawy w gąski poznanej w przedszkolu).
Mam cichą nadzieję, że spotkam się z Waszą aprobatą...
Zauważyłam na forum sporo tematów i pytań typu: jak rozciągać się do jete? co zrobić, żeby podnosić nogę na 180*? i wpadłam na pomysł stworzenia takiego jakby poradnika, w którym znajdowały by się sposoby osiągania różnych celi. Ale nie na zasadzie, że wielki bałagan i zamieszanie (bez urazy, rzecz jasna), tylko żeby jeden z administratorów lub moderatorów (a jaka to różnica... ;) ) zajmował się tym wątkiem.
I na przykład:
Jedna osoba pisze w [color=grey:0b08d6b763]oddzielnym[/color:0b08d6b763] temacie pytanie:Co zrobić, żeby kręcić lepsze piruety? Druga osoba w tym samym temacie pisze: Mnie pomaga jak robię tak i tak. I wtedy osoba odpowiedzialna za ten wątek dopisuje do takiego duuużego posta w temacie "na czysto" sposób podany przez osobę numer dwa.
I nie chodzi o to, żeby to były definicje na czym polega dane ćwiczenie, poza itp., tylko sposoby jak skutecznie się nauczyć, i co robić, żeby wykonywać te czynności coraz lepiej.
ufff... Wiem, że troszkę haotycznie piszę ale mój brat (lat 4) wrzeszczy, że nuda się nie uda (reklama Picollo), i że potrzebuje (on nie ja!) wilka złego (to chyba do zabawy w gąski poznanej w przedszkolu).
Mam cichą nadzieję, że spotkam się z Waszą aprobatą...