Strona 3 z 10
: śr mar 01, 2006 2:40 pm
autor: .:tutu:.
Tak, tak Tanc... wie co mowi (tlumaczy mi to i tlumaczy na zajeciach a ja zakumac nie moge :P) Zycze Wam wszystkim powodzenia w wirowaniu na sali... :] Moze mi tez sie kiedys uda :P
: ndz mar 12, 2006 3:39 am
autor: Piotr Malaga
Ja szukałem i szukałem sposobu jak to zrobić, ale jak się okazało nie tam gdzie trzeba. Ale w końcu znalazłem.
Być może problem nie dotyczy techniki, tylko podejścia.
Niestety nie ma drogi na skróty. Może być tak, że według teorii robisz wszystko dobrze, a za nic na świecie nie wychodzi. I nigdy nie wyjdzie od razu (no chyba, że czasami przypadkiem). Proponowałbym tak:
1) Upewnić się co do wszystkich technicznych niuansów, niech ktoś Ci je przypomina i cały czas każdy z nich kontroluj.
2) Przyjmij, że to stan normalny, że po prostu nie wychodzi. Ten stan musi trwać i trzeba się po prostu z tym pogodzić. Tak ma być, to właśnie jest droga. Musisz zaufać, że w końcu wyjdzie.
3) Ćwicz poszczególne elementy - otwieranie i zamykanie rąk przed lustrem, albo drepcząc w kółko. Osobno ćwicz pracę głowy też drepcząc w kółko a głowa szybko w punkt. A osobno pique bez obrotu.
4) Jak próbujesz łączyć, to ćwicz wolno i szukaj swobody w tych obrotach. Chciałoby się zrobić obrót szybciej, żeby skrócić czas kiedy jesteśmy na pionie - a nuż uda sie nie wywalić ;) To zły kierunek, wyćwyczysz najwyżej nerwowe podwójne które czasami będzie nie wychodzić. I widz będzie widział i odczuwał twoje "a nuż się uda". Możesz robić same pique bez obrotów, ale dąż do tego, żeby każde jedno było zawieszone w górze, maksymalnie wyciągnięte i swobodnie wytrzymane z zejściem w pełni świadomym. Wolno jest bardzo trudno to robić, ale takie ćwiczenie daje postęp. To uczy Cię, żeby przenieść biodra nad palce. Robić pique bez obrotu byle jak to każdy potrafi, tylko nic to nie daje.
: ndz mar 12, 2006 9:43 am
autor: Goosia
bardzo mądre, całkowicie sie zgadzam :) tych rad udzielają wszyscy nauczyciele:) tylko obroty to naprawde trudna sprawa... :twisted:
: ndz mar 12, 2006 10:30 am
autor: czekoladka
ja obrotow uczylam sie punktujac idąc po przekatnej
: ndz mar 12, 2006 5:16 pm
autor: Piotr Malaga
[quote:6723e37b92="Goosia"]bardzo mądre [...] tych rad udzielają wszyscy nauczyciele:[/quote:6723e37b92]
Czyli wyszło na to, że napisałem jak stary mentor ;)
Ale te moje uwagi wynikają z bieżacej praktyki. Do niedawna sam miałem z tym duży problem, a teraz zaczynam powoli chwytać, choć też jeszcze długa droga przede mną. Rzeczywiście obroty są trudne!
: wt mar 21, 2006 6:58 pm
autor: gonia
A ja odkryłam ciekawostkę: jak w domu robię pique na parkiecie, to nawet podwójne zrobie 8/10. A na zajęciach... klapa... gdy mamy zrobić taki ciąg: pique, pique, pique (i ileś tam razy pique) a potem na końcu podwójne, to jest KLAPA. W połowie sali zaczyna mi się kręcić w głowie, chciaż naprawdę się staram dobrze obracać łepetynką :( A jak w głowie mi się kręci, to podwójnego za wszystkie skarby świata :(
: czw mar 30, 2006 1:17 pm
autor: małgo...
.....moim zdanie bardzo ważna jest pachwina nogi na krórej kręcimy....bo gdy"siada" sie na boidrze nic z naszego obrotu nie wyjdzie.....punkt....ręce itd to tez wazne rzeczy ale biodro podciągniete do góry daje nam znakomity pion!!!!
: śr kwie 12, 2006 4:42 pm
autor: Madleeen
gonia, mam to samo. W domu wszystko wychodzi, ale na sali jest o wiele trudniej sie skoncentrować i klapa :?
: czw kwie 13, 2006 6:13 pm
autor: aankaa_baletnica=)
ja tez tak mam, że w domu podwójne piruety wychodza dośc często, a na sali nie chca za nic wyjśc...
: pt kwie 14, 2006 7:42 pm
autor: małgo...
ania sprobuj zrobic trzy w domu to na sali wyjdą ci dwa...... :D :D :D to wsumiej jest chyba dobry pomysł..nie wiem czy skuteczny,musze sama sprawdzić