Strona 3 z 7

: pn gru 26, 2005 11:52 am
autor: tenebra
fajna choregorafia i oczywiście muzyka ze jak sie ja uslyszy to same nóżki lataja :)

: pn gru 26, 2005 11:56 am
autor: Bajaderka
mnie przy prawie każdej latają... :lol:

: pn gru 26, 2005 11:58 am
autor: Joanna
Mnie najbardziej mobilizuje pochwała - mam wtedy ochotę robić 'jeszcze więcej' ;)
Ale lubię też tzw. konstruktywną krytykę - kiedy ktoś mi powie, co robię źle, i jak to poprawić - czuję wtedy, że nauczyciel zwraca na mnie uwagę.

Natomiast nie lubie krytyki połaczonej z obrażaniem, wyśmiewaniem, etc. Niestety trochę się takiej w życiu nasłuchałam, a jest to wyjątkowo niemiły sposób uczenia kogoś i poprawiania jego błędów, zwłaszcza jeśli jest wygłaszana przed całym zespołem. :evil:

: pn gru 26, 2005 12:04 pm
autor: tenebra
[quote:04c025621f="Joanna"]Natomiast nie lubie krytyki połaczonej z obrażaniem, wyśmiewaniem, etc. [/quote:04c025621f]

taka krytyka wogóle nie mobilizuje (przynajmniej mnie by nie mobilizowala) na szczescie u nas na zajeciach sie tak nie zdarza, jezeli instruktorka zartuje sobie z czyjegos wykonania to w taki sposob, ze osoba ktora jest krytykowana sama z siebie sie smieje i wcale nie czuje sie zle [size=9:04c025621f](ile razy tak bylo ze mna :P )[/size:04c025621f]. no ale czesto sie u nas zdarza ze i krzynac musi i to nie ze wzgledu na nasze wykonanie a ze wzgledu na nasze gadulstwo :oops: nie moze nas "uleczyc" z trzepotania jezykami....

: pn gru 26, 2005 12:30 pm
autor: .:Agga:.
Mnie zdecydowanie mobilizuja jak ktos zwaraca mi uwage, nawet jesli robie cos dobrze. Zdecydowanie to bardziej na mnie dziala niz pochwala. Gdy ktos mnie za cos pochwali dochodze do wniosku ze opanowalam cos dobrze i przestaje juz nad tym dokladnie pracowac.
Dziala tez na mnie jak ktos jest na zajeciach i patrzy jak ciwczymy, wtedy jeszcze bardziej sie staram.

: pn gru 26, 2005 1:11 pm
autor: Gość
[quote:d4766952ae="Joanna"]Mnie najbardziej mobilizuje pochwała - mam wtedy ochotę robić 'jeszcze więcej' ;)
Ale lubię też tzw. konstruktywną krytykę - kiedy ktoś mi powie, co robię źle, i jak to poprawić - czuję wtedy, że nauczyciel zwraca na mnie uwagę.

Natomiast nie lubie krytyki połaczonej z obrażaniem, wyśmiewaniem, etc. Niestety trochę się takiej w życiu nasłuchałam, a jest to wyjątkowo niemiły sposób uczenia kogoś i poprawiania jego błędów, zwłaszcza jeśli jest wygłaszana przed całym zespołem. :evil:[/quote:d4766952ae]
Ja mam identycznie

Moge jeszcze tylko dodać, że pedagog musi być dla mnie autorytetem (od kogos takiego zniosę nawet złe traktowanie, jeśli wiem, że robi to, bo chce mi pomóc) - inaczej po prostu zaczynamy się nawzajem zwalczać.

: pn gru 26, 2005 2:19 pm
autor: aankaa_baletnica=)
[quote:554fcad651="Bajaderka"]A mnie to tak naprawdę chyba najbardziej mobilizje Pani Ania....bo dla Niej warto się starać!!!!!!! To jest niesamowita osoba!![/quote:554fcad651]

ona jest super!!!!!

: pn gru 26, 2005 2:24 pm
autor: Bajaderka
wiem, Aniu wiem:P Ale jak nauczyciel pokrzyczy na mnie- to nie zaszkodzi, ale jak juz przezywa i rzuca obelgi w moją strone to juz jest gorzej. Ale na szczęście teraz tego nie ma...!!

: pn gru 26, 2005 2:34 pm
autor: aankaa_baletnica=)
mnie naszczęście żaden nauczyciel nie przezywał, a jak pokrzyczy to nic sie nie stanie....

: pn gru 26, 2005 2:41 pm
autor: Bajaderka
a ja miałam- ale nie mogę się doczekać warsztatów z Panem Kriczmariewem- ale sobie na mnie pokrzyczy, bo nikt inny nie chce!!!!! :D