Strona 3 z 20

: ndz sty 08, 2006 7:05 pm
autor: arabeseczka
Ja, mimo że tańca klasycznego nie tańczę, a szkoda, to jednak z jego elementami spotykam sie na próbach z tańca ludowego i towarzyskiego, więc chyba jednak klasyka jest wszechobecna w tańcu:)

A wracając do tematu mitów baletowych, to ja spotkałam sie jeszcze z takim mitem, że na lekcjach w szkole baletowej między uczennicami panuje bardzo nieprzyjemna i na pewno nie przyjacielska atmosfera, że jest taka duża rywalizacja między dziewczynami, że cieszą się z zniepowodzeń innych i nie mają koleżanek i przyjaciół w klasie. Nie wiem, skąd się wziął ten mit i kto na jakiej posatwie go wysnuł, ale spotkałam się z nim kilka razy.

: ndz sty 08, 2006 7:12 pm
autor: Bajaderka
Arabeseczko, bo w niektórych szkołach tak naprawdę jest-sama sie z tym spotkałam, to nie jest mit, jest rywalizacja, radość z czyiś błędów, niepowodzeń, inaczej "wyścig szczurów"........... :(

: ndz sty 08, 2006 7:29 pm
autor: Kasia :))
ale tak nie jest wszedzie! u nas np wszyscy sie kochają :D xD
jest miedzy nami jakas rywalizacja... ale ogolnie wszyscy sie lubimy... ;)

: ndz sty 08, 2006 8:06 pm
autor: Bajaderka
no tak, wiadomo że nie wszędzie, taki 'wyścig szczurów' to jest szczególnie w OSB, u mnie w klasie jest jakaś tam rywalizacja, ale bardzo sie lubimy i jesteśmy zgrana klasa baletowa :D

[color=blue:d753945ef7]przypominam że to wątek o czym innym, prosze nie tworzyc offtopów
moderator[/color:d753945ef7]

: pt sty 13, 2006 11:24 am
autor: Ayaka
Mity które ja słyszałam to WSZYSTKIE tancerki - kościotrupy które nic nie jedzą.

Kiedyś od znajomego usłszałam że WSZYSTKIE tancerki są brzydkie ! ':shock:'

Ostatni największy chyba mit to że WSZYSCY tancerze to geje w rajstopach.

Ręce opadają jak się tego słucha.

: pt sty 13, 2006 12:11 pm
autor: Bajaderka
[quote:cb1df66ac3="Ayaka"]

Ostatni największy chyba mit to że WSZYSCY tancerze to geje w rajstopach.

[/quote:cb1df66ac3]

to też słyszałam....nogi sie pode mna załamały... :cry:

: pt sty 13, 2006 12:19 pm
autor: Kasia G
mit wcale nie taki "nowy" raczej dość powszechny niestety. To zresztą od dawien dawna dotyczyło ogólnie środowisk artystycznych ogólnie rzecz biorąc - tak je widział "ogół społeczństwa" mieszczańskiego :roll:

: pt sty 13, 2006 12:42 pm
autor: Nusia
Gdybyście nie tańczyły, też byście tak uważały. Tancerze (nie tylko klasyczni) mają płynne, delikatne ruchy, takie jakich wymaga od nich taniec. To wpływa na ich postawę, sposób poruszania się itp. Trzeba się"obyć" z widokiem takie delikatnego meżczyzny i mieć swiadomość, że wynika to z tańca a nie z tego, że chce być delikatny jak kobietka ;) Ludzie, którzy nigdy nie uczyli się tańca nie mogą mieć tej świadomości.
Tak samo jest z resztą w drugą stronę - pamiętacie Agnieszkę Rylik z "tańca z gwiazdami"? Ona jako bokserka uprawiająca bardziej męski, mozna by powiedzieć, sport długo musiała oduczać sie męskiej postawy i sposobu poruszania, żeby ładnie zatańczyć w towarzyskim. Nie jeden przed programem traktował ją jako "babochłopa" brzydko mówiąc.

: pt sty 13, 2006 12:49 pm
autor: Kasia G
hmm, wcale nie trzeba tańczyć żeby tak nie uważać. Tancerze owszem inaczej sie poruszają, inna maja postawe a także inny niz pozostali ludzie (innych zawodów) dystans przestrzenny do drugiej osoby (choc to tez bywa różnie w zalezności od nacji) ale trzeba to po prostu zrozumiec . To tak jak dziwić sie postawie i chodowi dźokeja.... Ehhhh, stereotypy :roll:

: pt sty 13, 2006 12:54 pm
autor: Nusia
Ok, moze źle to ujęłam, nie trzeba tańczyć - poprostu trzeba mieć świadomość, że to wymusza zawód.