Jak dopasować pointy?
Nie no aż takie miękkie to one nie są :) Są po prostu lepsze dla osób które nie mają zbyt wiele wspólnego z baletem. Sa normalne. Partneaire sa to pointy do partnerowania i dla tych o naprawdę dużym podbiciu. A i premiere (które teraz posiadam) są twarde jak dla mnie :) musiałam sie sporo z nimi namęczyć :) Dlatego myślę że dla Ciebie najlepsze byłyby recitale :)
Mimo, że ten wątek poruszany był kilka razy, ciągle zastanawia mnie, po co kompletnym amatorom pointy. Po to, żeby leżały w szafie/ na komodzie/ wisiały za troczki nad łóżkiem jako dekoracja (znam i takie przypadki)?
Wiem, że są ładne, ale chyba nie o estetykę tu chodzi, bo za dekorację w pokoju może służyć np. ładny świecznik :?
Czy ktoś, kto np. nie jeździ w ogóle konno, ale kocha konie, kupowałby sobie siodło, [b:7b659efa5b]żeby mieć[/b:7b659efa5b]? Wydaje mi się, że nie. Uznałby to za stratę pieniędzy (no chyba, że byłby multimilionerem :P), które mógłby wydać na coś naprawdę potrzebnego.
Poza tym, wcale nie tak łatwo prawidłowo stać na pointach, o poprawnym pas de bourre nie wspominając. Próbowanie w domu, bez przygotowania, to podwyższone ryzyko wrednej kontuzji czy nawet trwałych zniekształceń, któych można byłoby uniknąć, a do tego można w ten sposób nabrać złych nawyków w tańcu (np. zbytniego usztywnienia górnej części ciała, itp.)
Wiem, że są ładne, ale chyba nie o estetykę tu chodzi, bo za dekorację w pokoju może służyć np. ładny świecznik :?
Czy ktoś, kto np. nie jeździ w ogóle konno, ale kocha konie, kupowałby sobie siodło, [b:7b659efa5b]żeby mieć[/b:7b659efa5b]? Wydaje mi się, że nie. Uznałby to za stratę pieniędzy (no chyba, że byłby multimilionerem :P), które mógłby wydać na coś naprawdę potrzebnego.
Poza tym, wcale nie tak łatwo prawidłowo stać na pointach, o poprawnym pas de bourre nie wspominając. Próbowanie w domu, bez przygotowania, to podwyższone ryzyko wrednej kontuzji czy nawet trwałych zniekształceń, któych można byłoby uniknąć, a do tego można w ten sposób nabrać złych nawyków w tańcu (np. zbytniego usztywnienia górnej części ciała, itp.)
mimo ze w innych wątkach juz podawałam siebie jako przykład, napisze to jeszcze raz: ja MAM pointy w domu, kupione za cięzkie pieniądze w Paryżu po to, zeby je MIEĆ - stać mnie na spełnienie sobie takiego marzenia. Leżą na półeczce, są nie tylko dekoracją - one są ucieleśnionym MARZENIEM - pointy to (chyba zgodzi się z e mna większość forumowiczów) piękny przedmiot, facynujacy, niezwykły, prawie nierelany a jednocześnie... zmysłowy... I wcale nie musze ich wkłądać, ani na nich stac - ja je MAM (no, czasem daje przymierzyć gościom ;) )
[quote:9bcc0cc721]Właściwie, to mam pytanie: czy dla kompletnej amatorki lepszy jest model 202 (Recital) czy 404 (Lyrica)? Czy lepiej Partenaire (model 303) lub premiere (model 808)? Bo właściwie zastanawiam się nad tymi dwoma pierwszymi (202,404), bo jakoś tak na zdjęciach na stronie pas de chat efektownie wyglądają, ale wygląd to nie wszystko...[/quote:9bcc0cc721]
lyrica tesh nie sa bardzo twarde, mysle ze jak dla amtaorki w sam raz!
a kupowanie pint zeby stały na półce to troche bez sensu, ja jush nie tancze bo nie moge a pointy leza w szafie gdzies z innymi zeczami z baletu bezuzytecznie
lyrica tesh nie sa bardzo twarde, mysle ze jak dla amtaorki w sam raz!
a kupowanie pint zeby stały na półce to troche bez sensu, ja jush nie tancze bo nie moge a pointy leza w szafie gdzies z innymi zeczami z baletu bezuzytecznie
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
Tranquality całkowicie się z Tobą zgadzam! Ja jak byłam mała marzyłam o tańczeniu na pointach, ale jak dostałam taie pointy 'miniaturki' i mogły leżeć na biurku to była wielka radocha!!!! Nawet teraz, gdy tańczę na pointach kupienie sobie jakiś porządnych point tylko po to żeby leżały byłoby uciechą;)