1)dostępność książki - ciężko- ja przeszłam wszystkie antykwariaty i księgarnie w Lodzi -z marnym skutkiem. Wreszcie znalazłam w bibliotece.
Dziś natomiast zobaczyłam, że można ją kupić na wp.pl. '

'
2) Dziedziczność
Z tego co słyszałam uważa się , że dziedziczona jest sama predyspozycja do schizofrenii inaczej mówiąc skłonność do zachorowania, która daje efekt w postaci choroby dopiero w połączeniu ze środowiskowymi czynnikami ryzyka.
A jakie to czynniki- nie wiadomo. Pewnikiem jest to, że odsetek zachorowalności na schizofrenię wśród ludów pierwotnych jest dużo niższy niż w społeczeństwach cywilizowanych. Jeżeli jednak owe "pierwotne ludy" (podoba mi się to określenie) cywilizują się to liczba przypadków wzrasta.
Czynniki finansowe (zamożność) -zgodnie z badaniami- nie mają znaczenia przy częstotliwości zachorowań.
4) dla M.- nie ma niestety obrazu tancerza sprzed choroby. Niżyński zaczął pisać będąc już chorym. Bardzo słusznie ktoś napisał (Kasia G?? chyba), że śledzi się tu rozkład osobowości człowieka pod wpływem choroby. Spójność emocji, uczuć rozsypuje się w proch -o trochę z każdą kartką.
Rozumiem, że boisz się sięgnąc "Dziennik" ale zawsze możesz zacząc-i po kilku stronach przestać... I zawsze możesz obejrzeć 24 lipca w TVP@ film Niżyński- ilustrację dizennika...
5) sławni ludzie - chorzy na schizofrenię (dzięki za ten wątek!!!)
Najbardziej znanym był nasz Wacław Niżyński. Chory na schizofrenię był rysownik Edmund Monsiel (jak się pisze u niego choroba wyzwoliła talent i była inspiracą twórczości). Był jeszcze Philip Kindred Dick (amerykański pisarz science fiction, który -jeśli ktoś się tym interesuje to wie że miał znaczący wpływ na rozwój tego gatunku literackiego). Chory był też Vincent van Gogh ( ekspresjonista. Obecnie, powszechnie uznawany za największego malarza holenderskiego od czasów Rembrandta)
Georg Hegel (niemiecki filozof, twórca klasycznego systemu idealistycznego)
Fryderyk Hölderin
Alfred Kubin
Gerard de Nerval
Isaac Newton (angielskim fizykiem, matematykiem, astronomem, filozofem i alchemikiem)
Sylvia Plath (amerykańska poetka, pisarka i eseistka.)
August Strindberg (pisarz szwedzki. Twórca dramatów, powieści, esejów i utworów poetyckich, malarz i fotograf. Uznawany za ojca współczesnego teatru. Przedstawiciel naturalizmu i prekursor ekspresjonizmu.)
Emanuel Swedenborg (szwedzki naukowiec, filozof i mistyk.)
Witkacy (Stanisław Ignacy Witkiewicz, polski malarz, fotograf, pisarz, dramaturg i filozof.)
Virginia Woolf (angielska pisarka, zwolenniczka feminizmu)
John Nash Jr (amerykański matematyk i ekonomista. Historia jego życia została zekranizowana w 2001 roku w filmie Piękny umysł (A Beautiful Mind) )
3) krótko o historii
Pierwsze znane mi wzmiani w Starym Testamencie np Bóg za karę strącił Nabuchodonozora w stan zwierzęcego obłędu.
U Homera występuje szalony Ajaks, który zabija owce w przekonaniu, że to żołnierze wroga (jeden z typowych objawów tej choroby).
Ogólnie rzecz ujmując w kulturze antycznej, w Babilonii, Mezopotamii, w hinduizmie- we wszystkich tych "kulturach" szaleństwo przypisywano złośliwości demonów lub widziano w nim karę za złamanie tabu czy obrazę bogów.
Do końca XV w. w całej Europie powszechnie wierzono, że umysłowo chory ma w głowie - lub w duszy - diabła. Tę wiarę podtrzymywali i rozpowszechniali duchowni, wykorzystujący ją w walce z herezją (tortury stosy itd oto kara dla schizofreników)
Ale owe średniowieczne stosy, tortury itp były chyba łagodniejszą "karą" za schizofrenię niż XVII i XVIII-wieczne domy wariatów gdzie chorych zakuwano w łańcuchy, bito itd.
Zupełnie inaczej do chorób psychicznych podchodził romantyzm. Romantycy uważali, że szaleniec doznaje "wyższego poznania", jakby jasnowidzenia: przenika rzeczy, których inni nie widzą. Przykładem tego jest Mickiewiczowski Gustaw w IV części "Dziadów", o którym napisano, jak idzie przez wieś, a dzieci wołają za nim: wariat.
No właśnie i tu dochodzimy do związku psychozy i talentu artystycznego. Dziś chyba dość powszechnie łączy się te 2 rzeczy- nie do końca chyba słusznie.
Niektórzy malarze chcąc przełamać konwencje plastyczną stosowali celowo, środki halucynogenne. Wzbogacając swoją wyobraźnię twórczą zbliżyli się do tzw. olśnienia schizofrenicznego i doprowadzili jednocześnie do zmiany stylu w kierunku sztuki wizjonerskiej.
Dobrze jednak pamiętać, że choroba psychiczna nigdy nie tworzy talentu artystycznego może co najwyżej uczynić artystę odważniejszym. No i silne doznania to bogatsza umysłowość - i bardziej złożone dzieło.
Osobiście raczej sceptycznie odnoszę się do tego związku. Jeżeli nawet on bowiem zachodzi to jest krótki i potem zostajje samo szaleństwo -a po sztuce nic. Zresztą ostatnia faza schizofrenii to m.in.apatia, nieuwaga,
otępienie, zahamowanie ekspresji twarzy, trudności prowadzenia aktywności społecznej (rodzinnej, małżeńskiej, zawodowej, czynności samoobsługowych) czyli krótko mówiąc schizofrenia prowadzi do tkwienia w niczym, nieruchomo w swoim świecie.
Strasznie to wyszło mi długie. Jeżeli przeczytacie i będziecie chcieli to najwyżej skasuję
Pozdrawiam Agnieszka