Nałogi tancerzy

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

fakt, tancerze i tancerki palą albo podpalają od czasu do czasu - zawsze mnie to szokuje... :shock:
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Żeczywiście to dość szokujące. :?
Isadora
Posty: 77
Rejestracja: ndz cze 05, 2005 4:51 pm

Post autor: Isadora »

Mnie to nie szokuje, stykam się z tym na codzień i jakoś specjalnie mnie to nie razi, choć przyznaję rację, że palenie to głupota. Teraz mogę to już powiedzieć, bo nie należę do grona palących i bardzo jestem z tego powodu dumna :D
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Hmm, większość tancerzy (i tancerek), jakich znam, pali albo przynajmniej co jakiś czas 'popala'.

Jest to dla mnie tak samo niezrozumiałe zjawisko jak to, że aktorzy palą, a na palcach jednej ręki można by chyba policzyć aktorów, którzy nie palą;) A potem muszą brać oddech co 2 zdania, albo szybciej im sie robią guzy na strunach głosowych :?
Tłumaczę to sobie zawsze tym, że stres i presja są większe, niż rzemieślnicza perfekcja :)

No ale faktem jest, że organizm sie przyzwyczaja, i nawet okazuje sie, że trudniej jest coś robic, jak się właśnie rzuca ;)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[quote:801ec3ee56="Joanna"]No ale faktem jest, że organizm sie przyzwyczaja, i nawet okazuje sie, że trudniej jest coś robic, jak się właśnie rzuca ;)[/quote:801ec3ee56]

oj, tak - np. (co jeszcze bardziej szokujące) bardzo wielu ŚPIEWAKÓW pali, i ponieważ gardło (sluzówka) przyzwyczaja sie do wysuszenia dymem, potem nie mogą rzucić, bo bardzo przeszkadzało by im to w spiewaniu (za dużo wydzielin w gardle). No i sami sie tak urządzają... Myślę, że największą role odgrywa tu stres :roll:
Nikija
Posty: 25
Rejestracja: pn lip 11, 2005 10:38 am

Post autor: Nikija »

ee..a mnie sie wydaje,ze pomaga. Jednego uspokaja nerwowe sciskanie przed spektaklem jakiegos "szczesliwego" misia, drugiego- palenie. Ot,taka rutynka..
Oczywiscie najlepiej nie zaczynac palic, ale gdy juz sie zacznie, to mozna znalezc dla siebie mnostwo usprawiedliwien. Niestety. :roll:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Śpiewacy palą? Teraz to ja jestem dopiero zszokowana! Wydawało mi się zawsze, że śpiewacy to tacy, no nie wiem jak to powiedzieć... że nie palą, nie piją gorących napojów, zimnych, nie jedzą czekolady i orzechów, bo to szkodzi na głos, dmuchaja - chuchają na wszystko... ;)

Teoretycznie palenie nie powinno pomagać na stres, bo podnosi ciśnienie, etc., ale w praktyce pomaga - tuż przed premierą, spektaklem, jakoś pozwala trochę rozładować napięcie na 5 min. przed wyjściem na scenę. Ale ma to swoją druga stronę - gorzej się wtedy wypada pod względem 'technicznym', np. gorsza emisja głosu, wiecej wysiłku się wkłada w to, aby była wystarczająca.

W ruchu jest podobnie. Ale jak się pali już dość długo to się nawet tego nie zauważa :)
Odczuć to można dopiero jak się porządnie rzuci. Nawet jak się dopiero rzuca, pierwsze kilka tygodni-miesięcy, może skutecznie zniechęcić od tego pomysłu. Zanim płuca sie oczyszczą, to dają niemałe 'atrakcje' - duszności, bóle w klatce piersiowej, i - paradoksalnie - mniejsza wytrzymałość fizyczna, niż gdy sie regularnie pali. Poza tym to jest dodatkowo stresujące 'przedsięwzięcie' ;)
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

dobra, to ja się przyznam.
mam paskudny nałóg.
nałogowo gubię wsówki... :lol:
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

[quote:ebd574590d="Siegfried"]No nie -papierochy i taniec to nie pasuje. Po co to robisz?[/quote:ebd574590d]
apropo tych papierosow to u mnie w teatrze tez bardzo duzo osob pali i wcale nie jest im tak latwo to rzucic
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

ja też nałogowo gubię wsuwki....... i nałogowo brudze baletki.......
obrócz tego to oczywiście jeszcze nałogowo TAŃCZĘ!!!!
ODPOWIEDZ