Strona 3 z 7
: wt lut 07, 2006 2:00 pm
autor: gonia
A ja jestem realistyczną, zaciętą pesymistką [size=7:67b8840d75](no i feministką, ale to na marginesie)[/size:67b8840d75]. I tyle.
: wt lut 07, 2006 3:35 pm
autor: czekoladka
ja natomoast jestyem optymistka choc czasem zdarzaja sie pesymistyczne mysli :wink:
: wt lut 07, 2006 4:16 pm
autor: Goosia
u mnie okropny pesymizm, realizm i racjonalizm przysłania ciągła maska usmiechu i pozornego optymizmu :P dlatego pomimo moich protestów, wiekszosć ludzi uwaza mnie za rozesmianą niepoprawną optymistke - przez pozory jakie stwarzam :/
: wt lut 07, 2006 4:24 pm
autor: aankaa_baletnica=)
[quote:c198017aed="Goosia"]u mnie okropny pesymizm, realizm i racjonalizm przysłania ciągła maska usmiechu i pozornego optymizmu :P[/quote:c198017aed]
ja mam chyba podobnie.... :D
: wt lut 07, 2006 9:36 pm
autor: Tanc...
Czytam co tu opowiadacie ( w piśmie ) i dalej uważam ,że trzeba być OPTYMISTĄ !!!! A co Wam da pesymizm ,który prowadzi nie w tą stronę w którą chcemy ..... Czyli trzeba zawsze pozytywnie myśleć !!! i dążyć cały czas do tego optymistycznego toku myślenia i działania nawet jeżeli się czasami człowiek "potknie " lub co nie idzie po naszej myśli .Pisze to bo już przerobiłem życiowo różne scenariusze .......i dalej uważam ,że nie wolno się poddawać PESYMIZMOWI .Realia są jakie są ,ale zawsze jest ta nadzieja na lepsze wszystko !!!! .Pozdrawiam i głowy do góry :D :D :D
: śr lut 08, 2006 8:30 am
autor: Goosia
no niestety, nia zawsze da sie być optymistą, albo moze poprostu czesc osób rodzi sie pesymistami :P ja np uwazam ze sie taka urodziłam, a uśmiech to już rzecz nabyta :P
: śr lut 08, 2006 9:46 am
autor: .:Odylia:.
ja np twierdzę ze urodziłam się bez umiejętności bycia szczęśliwą...tak jak o tym pisał Emanuel Wertheimer: "Do wszystkich warunków szczęścia brakuje najczęściej jednego,który trzeba przynieść ze sobą:daru umiejętności bycia szczęśliwym." :? :cry:
[size=9:5a303124a4]i tak o to zawitałam w corps...[/size:5a303124a4]
: czw lut 09, 2006 9:15 pm
autor: Tanc...
No to ja chyba mam taki dar ,choć czasami nie jest łatwo .I tu się nasuwa pytanie - jak inaczej sobie pomóc jak nie przez pozytywne nastawienie do życia ,czy jakiś przedsiewziec czy zyciowych czy zawodowych - no chyba ,ze ktos wejdzie w akcje i nam pomoże - t.z.n każdemu z nas ???? z osobna ....Wiem ,ze usmiech to mogą być pozory .Chodzi o wnetrze i samopoczucie ,ale mysle ze trzeba też starać się samemu dążyć do zadowolenia z życia pracy i innych ...... krótko - szukać tych dobrych stron naszej rzeczywistości a nie złych !!!! oj już filozofuje - ale to pomaga - !!!! Pozdrawiam - bez uśmiechu - bo może być mój uśmiech sztuczny - Tanc...
: czw lut 09, 2006 9:22 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Ja to nie potrafię tak wyszukiwac samych dobrych stron.... Pop rostu n i e p o t r a f i ę :? Np. mam się na jutro nauczyc na kartkówkę z niemieckiego słówek. Strasznie mi się nie chce, jestem zmęczona, nie mam ochoty. No i co mam może sobie pomyślec, że jak się nauczę to będę mądrzejsza o części garderoby po niemiecku i będę mogła się dogadac w sklepie z ciuchami za granicą :?: :?: :?: :!: No to dobrze, pomyślałam tak, ale tylko pomyślałam, a tak naprawdę myśle, że to bez sensu, że babka mogła nam tego nie zadawac na ostatni dzień przed feriami, ze mi się nie chce itd. Niestety nie umię byc optymistką... nie umię...
: czw lut 09, 2006 9:27 pm
autor: Nena
Ja tam jeśli chodzi o tego typu rzeczy to jestem bardzo chętna do nauki :D Ale np. jak jest jakiś występ lub coś takiego to zawsze, po prostu zawsze powtarzam sobie: "nie uda mi się, jestem beznadziejna, napewno się pomylę...". I co? [u:6256641d10]Mylę się[/u:6256641d10] bo nie potrafię sobie powiedzieć, że dam radę. Dlatego nie warto się zamartwiać na zapas.
aankaa - zrób kilka piruetów i siadaj mi do nauki ;)