no, na to zgoda! zaraz mnie pogonią bardziej zaangażowane wielbicielki Maksa, ale jeszcze lepszym duetem była Iza Milewska i Sławek Woźniak - cóż - to było układane dla nich i pod nich, tańczyli to mnóstwo razy i byli absolutnie doskonali. W finale zawsze doprowadzali mnie do łez