Strona 3 z 5
: wt lip 05, 2005 4:11 pm
autor: Kasia G
[quote:0aca393169="sisi"][quote:0aca393169="Kasia G"]"Don Kichot" w Złotej 12 był sredniawy? "Don Kichot" z Barysznikowem i Cynthią Harvey? :roll: No to nie wiem, jaki moze byc lepszy (w Poznaniu jeszcze niestety nie widziałam, widać musze się wybrac ;) )[/quote:0aca393169]
chcialam napisac ciekawy - tak to jest jak sie mysli o kilku rzeczach naraz ;)[/quote:0aca393169]
acha, to co innego, rozumiem :wink:
Giselle jest piekna, jesli jest bardzo dobrze wykonana - w I akcie musi byc prawdziwe aktorstwo a nie dretwa pantomima, i tańce wiejskie żywiołowe, ale urocze. II akt to już wyższa szkoła jazdy - precyzja, szczyt wysublimowania, gracja i elegancja. Inaczej będzie nudno :roll:
: wt lip 05, 2005 6:01 pm
autor: Joanna Bednarczyk
Dokładnie, dlatego niezwykle podobają mi się interpretacje Carly Fracci i Alessandry Ferri jako Giselle ich niewinność/ naiwność jest naturalna pełna wdzięku a nie sztucznie upozowana. Podobnie scena szaleństwa i cały II akt naprawdę wzruszające.
: wt lip 05, 2005 6:16 pm
autor: Ariodante
[quote:673acb4ff1="Joanna"]A z wariacji bardzo lubię tę z "Don Kichota" (ona jest chyba pod koniec pierwszego aktu?), kiedy tańczy Kitri, nie wiem jak ją opisać, ale to dość znana wariacja, więc możę ktoś się domyśli, o którą chodzi ;)[/quote:673acb4ff1]
Czy to nie jest wariacja, w ktorej sa takze 32 fouettes? Czesto wykonywana na roznych galach?
: wt lip 05, 2005 6:22 pm
autor: Kasia G
Jesli pod koniec I aktu to nie... Czy to chodzi o tę z wachlarzem, prawie same kroczki na pointach a potem echappes i na zakończenie diagonal? Ta "konkursowa" (tańczyła ją Greczynka w finale tegorocznej Eurowizji)
: wt lip 05, 2005 7:24 pm
autor: Joanna
[quote:7e0a66d8e3="Kasia G"]Jesli pod koniec I aktu to nie... Czy to chodzi o tę z wachlarzem, prawie same kroczki na pointach a potem echappes i na zakończenie diagonal? Ta "konkursowa" (tańczyła ją Greczynka w finale tegorocznej Eurowizji)[/quote:7e0a66d8e3]
Nie pamiętam tej wariacji z Eurowizji...
Zamieszam zdjęcie, to będzie już chyba wiadomo, o którą mi chodzi ;)
[img:7e0a66d8e3]http://www.ballettechohiopaa.org/2002-2003/Gala/thumbnails/PalomaDonQuixote_tb.jpg[/img:7e0a66d8e3]
Zaczyna się od pas de chat, potem grand battement (z takim charakterystycznym upozowaniem rąk, że jedna w pierwszej, a druga w trzeciej), piruet en dehor, grand jete... a kończy się obrotami po przekątnej.
: wt lip 05, 2005 8:25 pm
autor: Kasia G
Ano, i wszystko jasne, chodzi rzeczywiście o wariacje z I aktu, z zakończenia z takimi własnie skokami, jak na załączonym obrazku
: wt lip 05, 2005 8:28 pm
autor: Joanna
...I czyż to nie jest cudowna wariacja? 8)
: wt lip 05, 2005 8:35 pm
autor: Kasia G
[quote:b000b9f48e="Joanna"]...I czyż to nie jest cudowna wariacja? 8)[/quote:b000b9f48e]
o tak, wspaniała, bo brawurowa. Ale ja jednak wole te z pas de deux w II akcie. I jeszcze wariacje amorka ze snu Don Kichota - słodziutkie :)
: wt lip 05, 2005 8:37 pm
autor: genia
ja lubię a wrecz uwielbiam balet ,,Coppelia'' oraz ,,Giselle'' uwazam je za bardzo zrozumiałe lecz trudne techniczne
: śr lip 06, 2005 8:42 am
autor: Change
Ja rowniez uwilebiam "Giselle"!
Zeby odpowiednio odegrac glowna role, trzeba umiec przeistoczyc sie z wesolej wiesniaczki w eteryczna i nieszczesliwie zakochana duszyczke. Nie wileu to potrafi...