mity na temat baletu

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Lienka
Posty: 182
Rejestracja: pn kwie 05, 2010 3:48 pm

Post autor: Lienka »

a na mnie to zdjęcie w ogóle nie robi wrażenia :P
za to jeżeli spojrzeć na taniec w pointach jako torturę to mną wstrząsnął ten filmik: http://www.youtube.com/watch?v=IZNR5Ijf3L4
agata31
Posty: 236
Rejestracja: pt gru 10, 2010 3:06 pm

Post autor: agata31 »

Wg mnie filmik jest kiepski , przerobiony :twisted:
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

To przenośnia. Jest to fragment z czołówki filmu "The fine art of love". Właśnie to oglądam :) To film o dziewczętach wychowywanych z dala od rzeczywistości. W szkole m.in. uczą się tańca (dziewczyny są z pewnością z baletówek, przynajmniej kilka - te od scen baletowych). Taki thrillerowaty. Krew w tych pointach odnosi się do czegoś innego.

http://www.imdb.com/title/tt0425186/
http://www.youtube.com/watch?v=3GBgL-7Om8U
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Według mnie w tym zdjęciu nie ma nic okropnego... Za to filmik wstrząsający, nie wiem, do czeg się odnosi, czy ma jakieś ukryte znaczenie - ale sam w sobie jest naprawdę... łał.

Wiele razy krwawiły mi palce, ale czy jest możliwe, żeby to było aż... takie?
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Hmm... Wiecie to są jej odczucia ,nie moje. Każdy inaczej to może odbierać.
Filmik jest na swój sposób przerażający i dziwny.
bushi4
Posty: 21
Rejestracja: czw sty 27, 2011 7:58 pm

Post autor: bushi4 »

cieszę się z tego wątku - dzięki!
od niedawna fascynuję się baletem, kiedyś trenowałam sztuki walki i wiem, że to co na filmach wygląda "trzask-prask-i-po-wszystkim" :razz: , w rzeczywistości wymaga wielu godzin treningu, żeby też nie zrobić krzywdy sobie samemu przy okazji :roll: .
któryś z forumowiczów ma w stopce wpisane (tak +/-): "100% talentu i 100% wysiłku" (przepraszam, być może coś przekręciłam).
bardzo podobały mi się te filmiki - czasem może trzeba coś przejaskrawić nawet, żeby ktoś mógł choć ociupinkę pojąć... tak mi się wydaje.
Odetta.
Posty: 143
Rejestracja: sob kwie 30, 2011 12:19 pm

Post autor: Odetta. »

[quote58="Buba"]większość osób uważa, że balet jest bardzo łatwy, bo przecież baletnice tak ładne, lekko wyglądają na scenie, wyglądaja jakby nie wkładały w to najmniejszego wysiłku... Ile razy ja to słyszałam. Ludzie nie wiedzą, że piękne spektakle, podczas których tancerki prezentują się z taką gracją i lekkością poprzedzone są wieloma godzinami morderczych treningów i niesamowicie ciężkiej pracy[/quote58]
Właśnie mój kolega próbuje wcisnąć mi kit, że balet to bardzo łatwy taniec. A mnie krew zalewa jak tego słucham... No ale jutro pokażę mu drążek i ciekawe czy chociaż ustoi :D
Ale plus jest taki, że chce żebym go trochę nauczyła i to jeszcze w szkole przy wszystkich :D
agata5x00
Posty: 7
Rejestracja: śr wrz 07, 2011 8:23 pm

Post autor: agata5x00 »

[quote93="Czajori"]A co do tych charakterów baletnic i przekonania, że wszystkie baletnice to mimozy...ten człowiek chyba nigdy nie miał do czynienia ze środowiskiem tanecznym. Takiego skupiska wrednych bab o mocnych charakterach nie znalazłby nawet w najbardziej kiczowatym amerykańskim melodramacie! :694:[/quote93]
Oj prawda, i też dochodzi mit że wszystkie są takie delikatne i wgl w różowych spódniczkach tylko by łaziły, a jakby spojżeć na choćby moją grupę... no, nikt by nie powiedział że tańczymy w balecie, już prędzej byłyby porównania do hip hopu i break'a

I jeszcze mit, który słyszę od wszystkich: Jak ty możesz być baletnicą, nie boisz sie? Przecież wszystkie baletnice są takie płaskie (mowa o piersiach) i jeszcze chorują na anoreksję.

Co do dreptania na paluszkach i obracania się chwiejnym krokiem w koło na samo słowo 'balet' to ręce mi opadają. Czasami w odpowiedzi tańczę w lekko przyspieszonym tępie najbardziej widowiskowy fragment wariacji i ten głupi uśmieszek zchodzi im z twarzy :)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Oj Czajori - święte słowa...... (nie widziałam ich wcześniej).
Anorien
Posty: 28
Rejestracja: pn paź 15, 2012 12:18 pm

Post autor: Anorien »

Widzę, że u innych ludzi, niekoniecznie związanych ze sztuką albo z konkretną jej dziedziną jaką jest taniec występuje takie przekonanie, że taniec klasyczny jest sztywny i wymuszony. Spektakle baletowe kojarzą im się z nudzącym i męczącym siedzeniem na krzesełku w oczekiwaniu na ostatnie oklaski. W ich głowach balet jest jak wyprana z uczuć ściśnięta i ostra forma, blada i zamknięta.

Jeśli chodzi o same spektakle, to parę razy byłam na takich, które zostają w pamięci na całe życie... jeśli muzyka nie jest tylko tłem to choreografii, a taniec nie jest tylko widowiskiem bez treści, wtedy na scenie powstaje życie, emocje, najczystsze piękno. Tło muzyczne w stylu Wagnera, Czajkowskiego + bogata treść ruchowa, pantomima i wtedy można wyrazić wszystko! Znacznie lepiej niż kiedy mamy coś zamkniętego w ramy słów, bez nich człowiek widzi to, co jest w nim. Wtedy to do niego dociera... Balet to pasja, obsesja, piękno... chciałabym, żeby ludzie to zrozumieli, żeby zaznali tych dreszczy na własnej skórze.
ODPOWIEDZ