Taniec na kanale MEZZO

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

zobaczyłam dziś trzecią część wieczoru Petita balet L'Arlesienne (dziewczyna z Arle) co prawda znam ten balet dobrze i uważam że to małe cacko choreograficzne,proste i czyste w kompozycji i bardzo piekne.(trochę nawiązujące do wesela Niżyńskiej) Ciekawa byłam jak wypadnie w tym spektaklu nowe pokolenie POB,wczesniej widzałam z Legris i Guerin. Niestety Jeromie Belingard w porównaniu z Manuelem Legris nie miał szans szczególnie w kwestii interpretacji, ekspresji i wyrazu. Natomiast Eleonora Abbagnato w zestawieniu z Isabelle Guerin obroniła sie całkiem dobrze.
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Jutro o 20.45 Sylvia: Aurélie Dupont (Sylvia), Marie-Agns Gillot (Diane), Manuel Legris (Aminta), Nicolas Le Riche (Amour, Orion), José Martinez (Endymion)
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

na mezzo leci włąśnie Coppelia

''reż.Denis Calozzi, wyk.Charline Giezendanner (Swanilda), Mathieu Ganio (Frantz), Pierre Lacotte (Coppelius)
70min F 2001''

z tym, że na mezzo widziałam już ją z raz czy dwa, więc nic nowego. co nie zmienia fakty, że nie jest zła ;]
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

Ktos oglądał paryskiego Kopciuszka?(teraz chyba jest wlasnie powtorka).Ja jak uwielbiam Agnes Latestu tak tutaj mi sie nie podobała..nie wiem czy wynika to ze slabych umiejetnosci aktorskich czy po prostu charakteru(ma pewną zadziorność chocby w mimice twarzy)ale jakos ani jako Odetta ani jako Kopciuszek nie oddała delikatnosci,tak samo nie widzialabym jej jako Julii..podobnie z pomyslem inscenizacyjnym-znowu mi "podpadli",choc ogolnie przeniesienie Kopciuszka w realia filmowe,stylizacje retro-secesyjne byly ok,ale niektore rozwiazania..
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

ja tez nie przepadam za ta wersją "kopciuszka" Nuriejewa ale głównie pod względem choreograficznym. Za bardzo akademicko nijaka- choś zgadzam sie że sam pomysł przeniesienia w czasy i klimat Hollywood przełomu lat 20-tych i 30 tych jest fajny (secesja była jednak wczesniej i kino wtedy dopiero raczkowało) Pomysłowe są liczne nawiązania do historii filmu amerykańskiego, można wiec usprawiedliwić wybujałośc i przeładownie co zreszta jest typowe dla Nuriejewa który lubił rozmach i przepych. Ogólnie jednak w tej ferii wszystkiego brakuję błyskotliwości, uroku na poziomie ruchu. Ale zdecydowanie wole wykonanie Sylvie Guillem

Niby od przybytku głowa nie boli ale trochę dziwię sie że Kopciuszek Nuriejewa jest nagrany poraz drugi. z jednej strony to ciekawe porównać wykonania, od wersji z Guillem minęło 20 lat ale z drugiej żal że niektóre świetne balety nie sa w ogóle zarejestrowane a niektóre 2 razy. Trzeba jednak pamietać że Opera Paryska jest w tej chwili jedyną która regularnie rejestruje swoje spektakle.
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

wyraznie napisalam [b:13aeb6ad07]stylizacje[/b:13aeb6ad07] secesyjne :roll: dodam jeszcze ze Prokofiev sie nie popisal-Kopciuszek strasznie "zalatuje" tematami z Romea i Julii.."arcyciekawym" pomyslem bylo szukanie Kopciuszka po klubach nocnych..co do braku blyskotliwosci i uroku w tancu-owszem,az glupio bylo mi sie krzywić i ziewać patrząc na taki zespół..
Beata-wielbicielka baletu
Posty: 90
Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm

Post autor: Beata-wielbicielka baletu »

Ja również obejrzałam wczoraj tę Nureyevowską wersję Kopciuszka, dodam, że po raz pierwszy. Trudno mi zdefiniować, co tak dokładnie nie podobało mi się w tym wykonaniu, tzn.na pewno pomysł przeniesienia akcji baletu w świat filmu lat 30-tych w moim odczuciu nie był zbyt udany, ale też nie był porażką. Ot, ciekawa na swój sposób interpretacja baletu, zakładając, że widz potrafi się wczuć w klimat lat 30-tych. Trochę mnie raziły monstrualne sylwetki Marylin Monroe stojące na scenie, King Kong czy "chaplinowska"
choreografia w niektórych tańcach. Aż trudno mi było uwierzyć, że jest to dzieło Nureyeva, klasycznego przecież aż do bólu, że się tak kolokwialnie wyrażę. Jeśli chodzi o solistkę, to przyznaję, że w Kopciuszku wypadła lepiej, niż w Jeziorze Łabędzim, ale czy spodobała mi się wystarczająco? Raczej nie, myślę, że brakuje w jej rysach twarzy pewnej subtelności, bez której jej kreacje Odetty czy Kopciuszka wypadają kiepsko.Aktorsko trudna do określenia tancerka, ale też mnie nie "porwała". Balet ten momentami był piękny, tzn. we fragmentach z Corps de Ballet czy w Pas de Deux Księcia i Kopciuszka.Wg mnie, Książę szukał Kopciuszka po prostu w innych zespołach tanecznych, nie wiem, czy to były nocne lokale? Zależy od osobistej interpretacji być może. Bardzo spodobały mi się córki macochy, miały tutaj bardziej rozbudowaną rolę; czy mi się wydaje, czy one jakby trochę więcej tańczyły? W Kopciuszku, który posiadam, do muzyki Straussa, akcja jest z kolei przeniesiona do świata mody Christiana Lacroix, i, przyznaję, że pomysł udało się zrealizować naprawdę fajnie: świetna choreografia Zanelli, rewelacyjna muzyka (głównie walce), przepiękne stroje (Lacroix) no i scenografia jak najbardziej godna uwagi. Postaci Macochy i jej córek również komiczne.
Nie wiem, dlaczego w ten sposób interpretuje się Kopciuszka, ja, gdzieś w głębi serca najbardziej lubię czysto klasyczną wersję, np. w chor. Fredericka Ashtona z Covent Garden
z lat 60-tych ub. wieku. Czy postaci Macochy i jej córek zawsze są z lekka "przerysowane"
i takie ...zabawne? Szkoda, że w kolekcji La Scala nie wyszedł właśnie Kopciuszek Nureyeva.
margotczyk
Posty: 246
Rejestracja: sob lis 24, 2007 1:04 pm

Post autor: margotczyk »

Lekkie rozczarowanie:zapowiedziany byl historyczny spektakl z roku 1987 z plejada gwiazd spod reki Rudolfa Nurejewa:Sylvie Guillem,Charles Jude,Monique Loudieres-no i oczywiscie sam "Rudi le Terrible"jako Producent. Wilfried Romoli okazal sie godnym jego nastepca w ,tej roli dynamiczny i swietny aktorsko.Jego widok przywolal smutne wspomnienie :Za miesiac minie dokladnie 15 lat od smierci Nurejewa ,a wlasnie Wilfried Romoli byl jednym z szesciu tancerzy niosacych trumne z cialem ukochanego mistrza podczas uroczystosci zalobnych w Opera de Paris."Que Dieu Vous beni,Prince Charmant.."
margotczyk
Posty: 246
Rejestracja: sob lis 24, 2007 1:04 pm

Post autor: margotczyk »

NIEDZIELA,27 stycznia 2008: * godz.20.30:"DonQuichotte"- POB 2002. * godz.22.35:film o Clairemarie Osta. * godz.23.05:"Tutu,une legende de la danse. PONIEDZIALEK,28 stycznia: * godz.18.35: "Sylvia" - POB 2005.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

3 LUTEGO
15:00 Nagroda konkursu Lozanna 2007
20:30 Classic Dance "Walc przez czas" - balet, choreografia Larrio Ekson
21:10 Classic Dance "Pustka wody" - balet, choreografia Carolyn Carlson
21:35 Taniec Carolyn Carlson - film dokumentalny
22:05 Classic Dance "Rytm wody" - balet, choreografia Carolyn Carlson
22:25 Classic Dance "Pisanie na wodzie" - balet, choreografia Carolyn Carlson

4 LUTEGO
17:00 Classic Dance Cesare Pugni: "Córka faraona" - balet

5 LUTEGO
10:00 Classic Dance "Zakochany Schubert" - balet do muzyki F. Schuberta, choreografia Jean-Charles Gil
10:40 Classic Dance "Requiem" - balet do muzyki Wolfganga Amadeusza Mozrta, choreografia Jean-Charles Gil

7 LUTEGO
20:30 Classic Dance Nagroda konkursu Lozanna 2007 - widowisko artystyczne
22:35 Classic Dance Igor Strawiński: "Święto wiosny" - balet
23:10 Divertimento z Mauricem Bejartem - film dokumentalny

8 LUTEGO
17:00 Classic Dance Balet Trockadero
18:35 Classic Dance "Dama Pikowa - Passacaglia" - balet

źródło: www.cyfraplus.p :D l
ODPOWIEDZ