Też tak myślę.Albo jak już odchudzać to zrozumem.Mój organizm jest np.bardzo wrażliwy i jak chciałam się odchudzać to niesamowicie bolał mnie głowa,byłam słaba etc.Wole się ruszać dużo niż nie jeść.
przez brzuszki raczej nie schudniesz.... pozatym 30 brzuszków..yyyy....troszkę mało. Odpowiednią dietę sobie dobierz i przy okazji ćwicz nie tylko mięśnie brzucha, ale tez inne parie ciała.Ale dieta jest najważniejsza.
To ja nie będę jadła kolacji, i zwiększe ilość brzuszków do 50 oraz będę codziennie spalała 100 kalorii na rowerze! Życzcie mi powodzenia:) Zamierzam schudnąć do 38kg :shock: :)
50 to ciągle mało xD 100 da efekty po jakimś czasie...
ok, to ja na łamach tego tematu zaczynam odchudzanie (do obojętnie jakiej wagi... no, tak do 48, 45kg...):
- nie jeść słodyczy
- ograniczyć jedzenie (bo ostatnio jem dużo za dużo!!!)
- jak zdobędę rower to jeździć codziennie przynajmniej godzinę na rowerze, jak nie zdobędę roweru-> bieg poziomy
kto proponuje dla mnie jakąś karę jak nie dotrzymam odchudzania? :twisted: proszę, wymyślcie coś... potrzebuję groźby, bo inaczej w oóle nie zacznę się dochudzać (na zasadzie 'od jutra będę się odchudzać- czytaj to codziennie')
Oczywiście,że schudnie.To nawet najbardziej daje efekt.
Wiem,bo moja sis się odchudzała właśnie tak i w miesiąc schudła dużo.To bardzo dużo daje.Ale oczywiście nie tylko nie trzeba jeść.Nie radzę jeść kolacji (jeść tak do 16)gdyż potem nie mamy już warunków etc.na spalanie tego wszystkiego.